-
Brytyjski poseł Andrew Rosindell zaapelował do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o zniesienie zakazu wjazdu do Wielkiej Brytanii dla europosła Dominika Tarczyńskiego w związku z konferencją CPAC w Londynie.
-
Dominik Tarczyński otrzymał zakaz wjazdu do Wielkiej Brytanii w maju, kiedy planował udział w marszu Unite the Kingdom organizowanym przez Tommy’ego Robinsona, a jego pozwolenie na podróż zostało anulowane przez brytyjskie władze.
-
Tym razem Tarczyński planuje wziąć udział jako mówca w wydarzeniu CPAC GB w Londynie w lipcu, na które zaproszeni są też Nigel Farage i Liz Truss.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosindell swój list do szefowej brytyjskiego MSW Shabany Mahmood opublikował w mediach społecznościowych. „Piszę do pani z prośbą o natychmiastowe zniesienie zakazu wjazdu nałożonego (…) na polskiego europosła Dominika Tarczyńskiego, który został zaproszony jako mówca na wydarzenie CPAC GB w lipcu” – napisał poseł.
Zwrócił on uwagę, że Wielka Brytania jest domem wolności słowa, dlatego nie powinna zakazywać wjazdu do kraju europosłowi, który nie dopuścił się żadnego przestępstwa, ani nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa.
„Pan Tarczyński jest wybranym reprezentantem naszego bliskiego europejskiego sojusznika i partnera w NATO” – stwierdził i dodał, że odmienne poglądy nie powinny powodować, że polski europoseł ma zostać wykluczony z debaty politycznej.
„Polska pozostaje jednym z naszych najbliższych sojuszników w Europie, a działania polegające na ograniczaniu jej wybranego reprezentanta w debacie publicznej w Wielkiej Brytanii może niepotrzebnie zaszkodzić naszym relacjom” – napisał Rosindell zwracając uwagę, że Tarczyński jest związany z tą samą partią co prezydent Karol Nawrocki.
List udostępnił również Dominik Tarczyński. „Dziękuję” – napisał.
Dominik Tarczyński z zakazem wjazdu do Wielkiej Brytanii. „Komunizm XXI wieku”
Europoseł PiS Dominik Tarczyński otrzymał zakaz wjazdu do Wielkiej Brytanii w maju, gdy planował wziąć udział w marszu Unite the Kingdom zorganizowanym przez skrajnie prawicowego aktywistę Tommy’ego Robinsona. Brytyjskie władze anulowały mu wtedy dokument Electronic Travel Authorisation, czyli pozwolenie na przyjazd do kraju bez wizy.
„Twoja obecność w Wielkiej Brytanii nie jest uważana za korzystną dla dobra publicznego. Nie możesz odwołać się od tej decyzji” – poinformowała Tarczyńskiego brytyjska administracja.
Europoseł stwierdził wtedy, że „tak wygląda komunizm w XXI wieku”. Zapowiedział również, że zamierza w związku ze sprawą pozwać premiera Keira Starmera. „Jak przegrasz kolejne wybory, komunisto, spotkamy się w sądzie!” – napisał Tarczyński.
Tym razem polski polityk zamierza wybrać się na wydarzenie CPAC GB – czyli spotkanie środowisk konserwatywnych, które odbędzie się w dniach 16-18 lipca w Londynie. Hasło tegorocznej konferencji brzmi: „Uratujmy Wielką Brytanię. Uratujmy Zachód”. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. lider Reform UK Nigel Farage czy była premier Liz Truss.
-
Andy Burnham oficjalnie członkiem Izby Gmin. „Jest już nie do zatrzymania”
-
„Polityka bywa bezlitosnym światem”. Fala komentarzy po dymisji Starmera