-
Według przyrodników budowa stalowych barier granicznych w dolinie San Rafael uniemożliwi jaguarom powrót na teren USA.
-
Powrót jaguara do Stanów Zjednoczonych został zatrzymany przez planowane zabezpieczenia graniczne, które powstają z pominięciem przepisów ochrony środowiska.
-
Dolina rzeki San Rafael jest kluczowym korytarzem migracyjnym dla jaguarów oraz innych dużych gatunków zwierząt, a nowe bariery mają wpłynąć na ich przemieszczanie się.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W zeszłym roku te wieści zelektryzowały mieszkańców Stanów Zjednoczonych – do ich kraju wrócił wielki jaguar, zwierzę niewidziane tu od lat. Jak pisaliśmy wtedy w Zielonej Interii, otwiera się w nowym oknie, największy kot Ameryki przekroczył granicę USA z Meksykiem w stanie Arizona. To była ogromna sensacja, bowiem doniesienia o jaguarach w Stanach Zjednoczonych były już rzadkie w czasach podboju Dzikiego Zachodu.
Jeszcze w XIX w. drapieżniki te żyły w Kalifornii, ale zniknęły. Wycofały się z Arizony, Utah, Nowego Meksyku i Teksasu. Ostatnie wieści o teksańskim jaguarze pochodzą z 1948 r. Widziano go wówczas w Kingsville, to jest na południe od San Antonio, niemal nad samą Rio Grande po stronie USA. Arizona jako pierwsza zreflektowała się i pod koniec lat sześćdziesiątych objęła jaguara amerykańskiego ochroną, ale było już za późno. Za późno, kot wymarł.
Wielki areał jaguara amerykańskiego obejmował dwa kontynenty – Amerykę Południową i Amerykę Północną, ale jedynie do Meksyku. W USA nie widziano ich od ponad pół wieku i w zasadzie naukowcy spisali możliwość występowania tego kota tak daleko na północy na straty. Niesłusznie.
Jaguary zaczęły przenikać do USA z terenów Meksyku
W grudniu zeszłego roku fotopułapka uwieczniła jaguara na terenie Arizony. To był piąty osobnik zaobserwowany w tym stanie w ostatnich latach, co pozwoliło wysnuć tezę, że nie mamy do czynienia tylko z incydentami. Jaguary zaczęły szukać miejsca do życia po tej stronie Rio Grande.
Warto pamiętać, że chociaż jaguary kojarzą się z lasami tropikalnymi Amazonii, to w rzeczywistości zamieszkują różne środowiska i tereny. Nie są może takimi oportunistami jak pumy, ale także tereny południa USA są dla nich zdatne do życia.
Proces powrotu jaguara na tereny Stanów Zjednoczonych wyglądał na naturalny i nie do zatrzymania. Pozornie, pojawił się bowiem Donald Trump. I pojawiły się jego pomysły na budowę muru i umocnień na granicy z Meksykiem.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego przyznał 309 mln dolarów na budowę nowych, stalowych barier w kształcie słupków wzdłuż korytarza San Rafael. Mają mieć wysokość dziewięciu metrów, a budowa przebiega w trybie przyspieszonym z pominięciem Ustawy o gatunkach zagrożonych, Ustawy o czystej wodzie i Ustawy o polityce ochrony środowiska.
Dolina rzeki San Rafael jest idealna dla jaguarów
Dolina rzeki San Rafael to właśnie miejsce, w którym z Meksyku przenikają do USA jaguary. Rozległa dolina trawiasta między górami stanowi doskonałe siedlisko dla jaguarów, ocelotów, baribali, widłorogów, pum i innych gatunków, które przemieszczają się między obszarami chronionymi w Sonorze i Arizonie. Co najmniej 17 dużych gatunków dzikich zwierząt zostało zarejestrowanych przez fotopułapki jako te, które wykorzystują istniejące luki w ogrodzeniach dla bydła wzdłuż tego odcinka granicy. To jedyne miejsce, którym na teren Stanów Zjednoczonych może przeniknąć tak duży kot jak jaguar.

Dlatego przyrodnicy śledzący korytarze migracyjne tego kota na granicy amerykańsko-meksykańskiej są załamani. Uważają, że mur graniczny Trumpa to ekologiczny atak na jeden z najważniejszych korytarzy ekologicznych w Ameryce Północnej.
„Jeśli Kongres nie podejmie natychmiastowych działań lub jeśli Departament Bezpieczeństwa Krajowego nie zmieni swoich planów zapewnienia swobodnego przepływu dzikiej przyrody, Dolina San Rafael stanie się kolejnym ślepym zaułkiem dla dzikiej przyrody, zagrażając tak kultowym gatunkom jak jaguary, baribale i widłorogi” – mówi Russ McSpadden z Centrum Różnorodności Biologicznej.
Tego typu bariery są nie do sforsowania dla jaguara, który w tej sytuacji wycofa się do Meksyku. Liczba jaguarów w tym kraju wzrosła w ostatnich latach i przekroczyła 5 tysięcy. Najwięcej, bo ponad półtora tysiąca mieszka na Półwyspie Jukatan, ale część populacji znajduje się też w północnej części kraju.