-
W jednym z tyskich parków znaleziono martwego boa dusiciela, który prawdopodobnie był zwierzęciem hodowlanym.
-
Straż miejska podaje, że wąż został najprawdopodobniej wypuszczony przez właściciela, ale egzotyczne gatunki nie mają szans na przeżycie w polskich warunkach.
-
Porzucanie zwierząt jest niezgodne z prawem, a osoby nie mogące zapewnić opieki zwierzętom egzotycznym powinny zgłaszać się do odpowiednich instytucji.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Do nietypowej sytuacji doszło w niedzielę, 10 maja. Po południu strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie, że w Parku Północnym w Tychach zaobserwowano dużego węża.
Tychy. W Parku Północnym znaleziono martwego węża boa
Po oględzinach okazało się, że rzeczywiście w wodzie leży duży boa dusiciel Boa constrictor. To gatunek popularny w hodowlach domowych. Zwierzę nie stanowiło zagrożenia dla osób przebywających w parku – podkreślili strażnicy.
Jak podaje straż miejska, wstępne ustalenia wskazują, że gad mógł zostać celowo wypuszczony do środowiska przez właściciela. W warunkach klimatycznych panujących w Polsce gatunki egzotyczne nie są jednak w stanie przetrwać w środowisku naturalnym – podkreślono.
„Przypominamy, że porzucanie zwierząt jest niezgodne z prawem i stanowi przejaw znęcania się nad nimi” – alarmuje straż miejska w Tychach.
Osoby, które nie są w stanie zapewnić właściwych warunków utrzymania zwierzęcia egzotycznego, powinny skontaktować się z odpowiednimi instytucjami lub organizacjami zajmującymi się ich dalszą opieką.
Boa dusiciele naturalnie występują w Ameryce Środkowej i Południowej. Jest to jednak bardzo popularny gatunek wśród hodowców. Młodego osobnika można nabyć już za ok. 200 zł. Hodowla boa w Polsce jest legalna, ale wymaga zgłoszenia w specjalnym rejestrze. Węże w niewoli osiągają długość nawet dwóch metrów.