Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Wilk konał przy drodze. Weterynarz nie zjawił się przez całą noc

Przez Pokój Prasowy21 stycznia, 20263 min odczytu

W nocy z wtorku na środę, przez wiele godzin, na poboczu jednej z dróg w okolicach Czaplinka (woj. zachodniopomorskie) konał młody wilk – zwierzę objęte w Polsce ścisłą ochroną gatunkową. Został potrącony przez kierowcę i doznał ciężkich obrażeń, w tym – jak wynikało z dokumentacji wideo – złamania kręgosłupa i całkowitego paraliżu tylnych kończyn.

Czaplinek. Potrącony wilk konał przy drodze


Na miejscu przez kilka godzin obecni byli funkcjonariusze policji, którzy – zgodnie z otrzymanymi poleceniami – zabezpieczali zwierzę, pilnując, by nie wyszło na jezdnię i nie spowodowało kolejnego zagrożenia. Temperatura w nocy spadła do ok. -12 stopni Celsjusza.

O dramatycznej sytuacji poinformowała dr hab. Sabina Nowak, prof. Uniwersytetu Warszawskiego, badaczka i ekspertka od ochrony wilków, związana z organizacjami zajmującymi się ochroną tego gatunku.

„Jest godz. 1:20 w nocy. Od dwóch godzin próbuję z policjantami z Czaplinka pomóc młodemu wilkowi potrąconemu przez samochód. Wilk ma złamany kręgosłup i totalnie bezwładne tylne kończyny” – napisała w mailu przesłanym do redakcji.

Jak zrelacjonowała prof. Nowak, filmy nagrane przez policjantów zostały skonsultowane z lekarzem weterynarii z Bielska-Białej.

„Nie da się go uratować. Ale nie można też go uśmiercić, bo żaden lekarz weterynarii z Czaplinka nie odbiera telefonu i nie wiadomo, z kim gmina Czaplinek ma podpisaną umowę” – podkreśliła.

Według jej relacji Powiatowy Lekarz Weterynarii w Drawsku Pomorskim, Tadeusz Klima, miał stwierdzić, że sprawa nie leży w jego kompetencjach, ponieważ nie otrzymał od gminy informacji o zawartej umowie z lekarzem weterynarii.

„Wilk czołga się po poboczu przy -12 stopniach, a patrol policji go pilnuje, bo taki dostał rozkaz. Dyżurny policjant w Drawsku Pomorskim wydzwania do lekarzy weterynarii w całej okolicy – bezskutecznie. A ja nic nie mogę zrobić, bo jestem 720 km od tego wilka” – napisała prof. Nowak.

Kto powinien zająć się potrąconym wilkiem? Weterynarz odpowiada


Po otrzymaniu tej informacji Polska Agencja Prasowa podjęła próbę interwencji. W rozmowie telefonicznej z PAP Powiatowy Lekarz Weterynarii w Drawsku Pomorskim Tadeusz Klima zakwestionował jednoznaczność diagnozy stawianej przez osobę z organizacji zajmującej się ochroną wilków.

„Być może ten wilk jest do wyleczenia” – stwierdził, jednocześnie podkreślając, że osoba zgłaszająca sprawę „nie jest weterynarzem”. Na sugestię, że to właśnie powiatowy lekarz weterynarii powinien wskazać lekarza, który niezwłocznie uda się na miejsce, odpowiedział: „Ja znam swoje kompetencje i wiem, kto od czego jest”.

Dopytywany wprost, czy odcina się od sprawy, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, po czym zakończył rozmowę. Z relacji rozmów prowadzonych w nocy wynika, że funkcjonariusze policji byli w tej sytuacji jedyną służbą, która faktycznie pozostawała na miejscu zdarzenia i próbowała działać.

„Jeżeli zwierzę jest pod ścisłą ochroną, to musi przyjechać lekarz weterynarii, który stwierdzi, czy się nadaje do leczenia, czy nie” – powiedział dyżurny policji w rozmowie z dziennikarką PAP. „My nie jesteśmy weterynarzami. Nie możemy na podstawie spojrzenia czy filmiku decydować, czy zwierzę ma szanse przeżyć” – zrelacjonował dyżurny.

Eksperci zajmujący się ochroną dzikich zwierząt wskazują, że sytuacja z Czaplinka nie jest odosobniona. Brak całodobowych dyżurów weterynaryjnych, niejasne umowy między gminami a lekarzami, przerzucanie odpowiedzialności między powiatem, gminą, policją i służbami weterynaryjnymi – wszystko to sprawia, że w praktyce cierpienie chronionych zwierząt może trwać godzinami, bez możliwości podjęcia decyzji zgodnej z prawem i zasadami humanitaryzmu.

Do momentu zakończenia nocnych rozmów nie było jasne, czy któremukolwiek z lekarzy udało się dotrzeć na miejsce przed świtem. I nie wiadomo jest także, czy młody wilk doczekał się pomocy, cokolwiek by ona nie oznaczała.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wszyscy chcą zobaczyć osierocone niedźwiadki. Ich matka została zastrzelona

Czy ewolucja nadąży za zmianą klimatu? Nowe badanie daje nadzieję

Przycinanie winorośli. Jak ciąć winogrono i dlaczego warto to robić?

Dlaczego w systemie kaucyjnym nie ma małpek? Ministra zabrała głos

W internecie działa tajemniczy strażnik. Tak dba o czyste Tatry

Miał być powrót do natury. Skończyło się zniszczeniem tam bobrów

Rośliny, które przyciągają pluskwy. Lepiej usuń je z domu

Jakie zioła zbierać w Polsce wiosną? Mają magiczne właściwości

Brak rozwagi wśród turystów. Park narodowy ostrzega

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.