-
Prezydent Francji Emmanuel Macron spotkał się w Gdańsku z premierem Donaldem Tuskiem, nie doszło natomiast do spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim.
-
Ekspert dr Janusz Sibora stwierdził, że prezydent Nawrocki „sam się wyeliminował” z możliwości spotkania z Macronem, między innymi z powodu wcześniejszego spotkania z Viktorem Orbanem.
-
Strona rządowa oraz przedstawiciele MSZ i kancelarii prezydenckiej wzajemnie wskazywali na przyczyny braku spotkania prezydentów, podkreślając także rolę francuskiego pałacu prezydenckiego w tej decyzji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W poniedziałek do Polski przybył prezydent Francji Emmanuel Macron. Polityk spotkał się z premierem Donaldem Tuskiem w Gdańsku.
Francuski przywódca nie miał jednak okazji przywitać się i porozmawiać ze swoim polskim odpowiednikiem – Karolem Nawrockim. Znalazł natomiast czas m.in. na zrobienie sobie zdjęcia z byłym prezydentem Lechem Wałęsą.
W przestrzeni medialnej pojawiły się pytania, czy brak spotkania na najwyższym szczeblu głów państw można uznać za „zgrzyt” w relacjach polsko-francuskich i złamanie protokołu dyplomatycznego.
Emmanuel Macron w Gdańsku. Ekspert interpretuje subtelne sygnały dyplomacji
Zdaniem dr. Janusza Sibory spotkanie prezydenta z premierem innego kraju nie musi być dyplomatycznym faux pas. Nawet jeśli doszło do pominięcia pierwszej osoby w państwie przyjmującym.
– Rola protokołu dyplomatycznego jest niewłaściwie rozumiana przez część opinii publicznej. On jest narzędziem dyplomacji, a nie celem samym w sobie. Jak mawiał pewien francuski dyrektor protokołu dyplomatycznego, „protokół nie jest wyryty w kamieniu”. Premier może przyjąć prezydenta, jeśli wymagają tego interesy obu państw – wyjaśnił ekspert.
Dodał, że w praktycznym wymiarze wizyta prezydenta Francji w Polsce miała charakter roboczy, a w jej trakcie poruszono kwestię współpracy obu państw, za które odpowiadają ich rządy.
– Proszę zwrócić uwagę, że oficjalnym powodem wizyty Macrona był jego udział na zaproszenie premiera w I Polsko-Francuskim Szczycie Międzyrządowym po podpisaniu 9 maja 2025 r. w Nancy traktatu o wzmocnionej współpracy i przyjaźni. Na tym spotkaniu omawiano sprawy robocze dotyczące m.in. obronności, gospodarki, kultury i energetyki jądrowej – te, którymi w Polsce zajmuje się rząd – stwierdził specjalista ds. protokołu dyplomatycznego.
Zapytaliśmy też dr. Siborę o polityczny kontekst braku spotkania Nawrockiego z Macronem.
– Gdyby prezydent Francji wyraził wolę spotkania, to do spotkania z prezydentem Nawrockim by doszło. Widocznie nie było takiej woli z jego strony. Francuzi mają bardzo sprawną dyplomację i by to załatwili. Natomiast przypuszczałem, że polski prezydent „sam się wyeliminował”, bo kilka dni przed węgierskimi wyborami poleciał spotkać się z Viktorem Orbanem, co przez Paryż zostało odebranie jednoznacznie za wsparcie polityki Trumpa – wyjaśnił.
„Decyzja francuskiego pałacu”. Wiceszef MSZ o braku spotkania Nawrockiego z Macronem
W poniedziałek szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał, że „Tusk zaplanował wizytę tak, aby nie doszło do spotkania prezydentów”.
Strona rządowa twierdziła natomiast, że do spotkania głów obu państw nie doszło z inicjatywy strony francuskiej.
– To była decyzja francuskiego pałacu prezydenckiego. Prezydent Macron wie, kto w Polsce odpowiada za politykę zagraniczną, politykę europejską i politykę obronną. Tego wszystkiego dotyczył szczyt w Gdańsku i to jest wynik tego, że z rządem polskim można te wszystkie rzeczy ustalić – wyjaśnił w programie „Gość Wydarzeń” wiceszef MSZ Marcin Bosacki.
„Mamy podobny pogląd na sytuację geopolityczną”. Wizyta Emmanuela Macrona w Polsce
Macron przybył w poniedziałek do Gdańska, by uczestniczyć w I Polsko-Francuskim Szczycie Międzyrządowym z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej. To pierwszy szczyt po podpisaniu 9 maja 2025 roku w Nancy traktatu o wzmocnionej współpracy i przyjaźni między Polską a Francją.
– Mamy podobny pogląd na sytuację geopolityczną – powiedział premier Donald Tusk na wspólnej konferencji z prezydentem Francji Emanuelem Macronem. – Chcemy konsekwentnie wspierać wszystkich, a szczególnie Ukrainę, przeciwko agresji – dodał.
Premier przekazał, że razem z prezydentem Macronem „mają tę samą determinację, aby utrzymać relacje transatlantyckie na możliwie dobrym poziomie”.
– A równocześnie obaj nie mamy złudzeń, co do tego, że świat się zmienił i że Europa potrzebuje maksymalnej jedności w tych trudnych czasach – zaznaczył.
Premier Tusk powiedział, że Europa musi uwierzyć we własne siły. – Jeśli sami nie zapewnimy sobie bezpieczeństwa, to nikt tego nie zrobi – zaznaczył.
– Przewidywalność, wzajemna lojalność i pełna solidarność to dzisiaj deficytowe towary w światowej polityce, dlatego tak bardzo cenimy sobie to, że polsko-francuska przyjaźń jest trwała i osadzona na prawdziwych fundamentach, w tym naszych kluczowych, podstawowych wartościach – dodał Tusk.