Ukraińska stacja 24 Kanal poinformowała, że okoliczności śmierci Ołeksandra Adaricza nie zostały jeszcze wyjaśnione. Wiadomo, że mężczyzna zatrzymał się w hotelu przy via Nerino w centrum Mediolanu.
W trakcie swojego pobytu we Włoszech Adaricz miał wypaść z okna hotelowego, położonego na poziomie około 15 metrów nad ziemią. Śledczy rozważają różne scenariusze odnoszące się do przyczyn tego tragicznego zdarzenia.
Nie żyje ukraiński bankier. Służby zakładają udział osób trzecich
Jedna z hipotez zakłada, że mężczyzna mógł wypaść z okna w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Kolejny rozważany scenariusz mówi o tym, że być może doszło do zabójstwa. Jak wyjaśniła włoska telewizja Sky TG24, śledczy podejrzewają, że w dniu tragedii 54-latek nie był sam w hotelowym pokoju. Zdaniem służb bankierowi miał towarzyszyć „tajemniczy mężczyzna”.
Nie jest jasne, kim on był ani czy był jedyną osobą, która towarzyszyła Ukraińcowi. Zgodnie z ustaleniami telewizji 24 Kanal, niezwłocznie po tym, jak Adaricz wypadł z okna, hotel miały w pośpiechu opuścić co najmniej dwie osoby.
Pracownik ochrony budynku, który poinformował służby o piątkowej tragedii, miał zeznać, że usłyszał gwałtowny huk. Następnie na dziedzińcu zauważył martwego bankiera. Zeznał, że widział także innego mężczyznę, który najpierw spojrzał przez okno, a potem zszedł po schodach i zapytał po angielsku, co się stało. Następnie opuścił hotel.
Śledczy z Mediolanu badają sprawę śmierci ukraińskiego bankiera
Na materiałach z monitoringu widać natomiast dwóch mężczyzn oddalających się od budynku przy via Nerino. Zgromadzone materiały skłaniają śledczych do przyjęcia hipotezy mówiącej o tym, że mogło dojść do morderstwa. Uważa się, że śmierć Adaricza może być powiązana z jego działalnością zawodową i kontaktami biznesowymi.
Założenie to zostanie zweryfikowane podczas sekcji zwłok, która zostanie przeprowadzona w najbliższych dniach. W trakcie badania zostanie wyjaśnione, czy Adaricz zginął w wyniku upadku, czy był już martwy przed tym, kiedy jego ciało wypadło z okna.
Policja podaje, że 54-letni Adarich miał podwójne obywatelstwo – ukraińskie i rumuńskie. W pokoju wynajmowanym przez bankiera funkcjonariusze znaleźli dokumenty osobowe na różne nazwiska, wydane przez władze wielu krajów. Nad ich weryfikacją pracują międzynarodowe zespoły śledczych.
Ukraiński bankier zginął we Włoszech. Media opisują niepokojące powiązania
Adaricz urodził się 12 października 1971 roku w Pawłohradzie. Był ekonomistą i bankierem. Mógł się pochwalić dyplomami dwóch uczelni – ukończył Państwową Akademię Górniczą oraz Uniwersytet Charkowski.
Przez jakiś czas pracował jako zastępca szefa oddziału banku w Pawłohradzie. Następnie jego kariera skupiła się wokół charkowskiego oddziału Privatbanku. Od 2002 roku pełni funkcję przewodniczącego Rady Ukrsibbanku.
W 2016 roku Bank Narodowy ogłosił bankructwo Eurobanku, którego 50 proc. udziałów należało do firmy doradczej Finance Analytical Service. Firma była pośrednio kontrolowana przez ówczesnego właściciela Fidobanku, Adaricza.
Zdaniem 24 Kanal Adaricz mógł stać za oszustwami finansowymi i miał być powiązany z rodziną Wiktora Janukowycza – byłego prezydenta Ukrainy, który w 2014 roku decyzją Rady Najwyższej został odsunięty od władzy. Następnie polityk osiadł w Rosji, gdzie był poszukiwany przez ukraińskie organy ścigania. W 2019 roku został skazany na karę 13 lat pozbawienia wolności za zdradę stanu.
Źródła: 24 Kanal, Sky TG24