-
Michał Wójcik wyraził zaskoczenie debatą Mateusza Morawieckiego z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz stwierdził, że nie wie nic o planach założenia partii przez Morawieckiego.
-
Wójcik bronił decyzji prezydenta dotyczącej nieprzyjęcia ślubowania od części sędziów TK i skrytykował sugestie składania ślubowania poza prezydentem.
-
Mateusz Morawiecki podczas debaty z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zadeklarował poparcie dla ustawy przygotowanej przez PSL oraz skrytykował unijny program SAFE.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Poseł PiS Michał Wójcik był gościem porannej rozmowy na antenie radia RMF24. W jej trakcie odniósł się niedawnej debaty, podczas której były premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z obecnym wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. W ocenie polityka dobrym momentem na organizacje tego typu dyskusji jest kampania wyborcza.
Wójcik jest „zaskoczony negatywnie” debatą Morawieckiego z Kosiniakiem-Kamyszem
– Nie oglądałem debaty samej, natomiast powiem, że byłem nieco zaskoczony, że doszło do takiej debaty, że debatował pan Mateusz Morawiecki z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, czyli z liderem partii, która przykładała rękę do tego, żeby przez dwa lata napadać na różne instytucje demokratycznego państwa, więcej jestem nieco zaskoczony – mówił.
Wójcik potwierdził następnie, że jest „zaskoczony negatywnie” tym, że taka dyskusja miała miejsce. – Jest półtora roku tylko do wyborów i dzisiaj debatowanie z kimś, kto przez dwa i pół roku łamał demokrację jest moim zdaniem czymś zadziwiającym – podkreślił.
– Ja nie jestem od wyciągania konsekwencji partyjnych, ale jak będzie prezydium partii, zamierzam zapytać o to, z kim zamierza (Morawiecki – przyp. red.) jeszcze debatować – zapowiedział.
Wójcik ponadto podkreślił, że nie przyjąłby propozycji dyskusji z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem czy premierem Donaldem Tuskiem.
Wójcik o przyszłości Morawieckiego w polityce: Nic mi o tym nie wiadomo
Michał Wójcik pytany był też o to, czy Mateusz Morawiecki planuje założyć swoją własną partię. – Nic mi nie wiadomo o tym, żeby Mateusz Morawiecki zakładał partię. Politycy są w różnych stowarzyszeniach. Ja akurat nie jestem w żadnym – powiedział, po czym dodał, że nie słyszał o tym, aby ktokolwiek miał odejść z PiS. – To też bardziej medialne spekulacje są – zapewnił
W trakcie rozmowy podjęto też temat trwającej wojny na Bliskim Wschodzie i ewentualnego zaangażowania Polski w ten konflikt. – Nie ma chyba takiego oczekiwania wobec Polski w tym momencie. Ja nie słyszałem, żeby prezydent Donald Trump otwarcie mówił o tym, że Polska powinna wesprzeć Stany Zjednoczone w tej wojnie – mówił.
– Nie ma tego tematu w tym momencie. Mogę tylko ubolewać, że premier polskiego rządu Donald Tusk w tej sytuacji zajmuje się takim nieodpowiedzialnym hejtem – dodał, odnosząc się do słów premiera, który sugerował, że PiS wraz z prezydentem chcą wciągnąć Polskę w wojnę z Iranem.
Konflikt o ślubowanie sędziów TK. Wójcik bronił decyzji prezydenta
Michał Wójcik bronił też decyzji Karola Nawrockiego dotyczącej sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że głowa państwa przyjęła ślubowanie od 2 z 6 wybranych przez Sejm sędziów. – Prezydent ma prawo nie przyjąć ślubowania, zresztą to się już zdarzało – zaznaczył.
– Prezydent nie jest listkiem figowym, żeby przyjmował to, co mu się podkłada do podpisania. Tak nie wolno – ocenił.
Ponadto poseł PiS ostro skrytykował opinie niektórych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, którzy wskazywali na możliwość ewentualnego złożenia ślubowania przez pozostałych wybranych sędziów w innym miejscu i formie.
– Jest konkretny przepis i ten przepis mówi, że ślubowanie jest składane wobec Prezydenta RP. (…) Mówienie o tym, że gdziekolwiek można byłoby złożyć i poinformować prezydenta o tym, jest bardzo szkodliwe z punktu widzenia naszego ustroju. To jest tak naprawdę atak na nasz ustrój – dodał.
Morawiecki rozmawiał z Kosiniakiem-Kamyszem. Zadeklarował, że poprzez inicjatywę PSL
W tym kontekście Morawiecki zadeklarował, że poprzez opracowany przez PSL projekt ustawy, który stanowi modyfikację prezydenckiego „SAFE 0 proc”.
– Nawet jeżeli część waszej koalicji będzie przeciw, to my zagłosujemy za tym projektem. To część zakumulowanych środków, które warto wykorzystać. Nie ma bowiem innego państwa w Europie tak zadłużonego – mówił Mateusz Morawiecki, twierdząc, że rząd maskuje zadłużenie, które przekroczyło konstytucyjny limit 60 proc. PKB.
Jednocześnie były premier skrytykował unijny program SAFE. – Suwerenność nie jest po to, żeby nią handlować z Unią Europejską. Suwerenność nie może być elementem przetargu z Komisją Europejską – ocenił.