-
Ponad 80 osób zostało rannych podczas irańskiego ataku na izraelskie miasto Arad, w którym odłamki rakiety uderzyły w budynek mieszkalny.
-
W nocy z soboty na niedzielę przeprowadzono osiem ataków na międzynarodowe lotnisko w Bagdadzie, wymierzonych w amerykańskie centrum dyplomatyczne i logistyczne.
-
Proirańskie ugrupowania zbrojne z Iraku przyznały się do odpowiedzialności za nocne incydenty w okolicach lotniska w Bagdadzie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O liczbie rannych Siły Obronne Izraela poinformowały w niedzielny poranek, wskazując, że Iran w nocy przeprowadził atak na miasto Arad. Do komunikatu, mówiącego o ponad 80 osobach poszkodowanych, dołączone zostało nagranie, na którym przemówił izraelski wojskowy z Dowództwa Frontu Krajowego, Elad Edri.
Wskazał on, że jedna z rakiet uderzyła w grunt tuż przed budynkiem mieszkalnym. Następnie jej odłamki uderzyły wprost w elewację. – Irański wróg wymierza swoje pociski w centra ludności cywilnej – powiedział Edri.
Jedna osoba zginęła w niedzielę rano w północnej części Izraela w wyniku ostrzału przeprowadzonego przez Hezbollah z terytorium Libanu.
Łączna liczba osób rannych na skutek nocnych uderzeń rakietowych Iranu wzrosła do 175 – powiadomił portal Times of Israel za lokalnymi służbami medycznymi i ratunkowymi.
Nocne ataki na lotnisku w Bagdadzie. Przeprowadziły je proirańskie ugrupowania z Iraku
W nocy z soboty na niedzielę zaatakowany został także Irak. Na międzynarodowym lotnisku w Bagdadzie przeprowadzono osiem ataków wymierzonych w amerykańskie centrum dyplomatyczne i logistyczne, o czym poinformował iracki urzędnik ds. bezpieczeństwa, cytowany przez agencję AFP.
Niewymieniony z nazwiska wysoki rangą urzędnik irackich instytucji bezpieczeństwa wewnętrznego przekazał, że ataki były przeprowadzone „z użyciem rakiet i dronów”. „Kilka rakiet spadło w pobliżu bazy” – dodał.
Drugi urzędnik wspomniał o co najmniej sześciu atakach. Według źródła w policji, w dzielnicy Al-Dżihad, niedaleko lotniska, znaleziono pojazd z wyrzutnią rakiet. Proirańskie ugrupowania zbrojne z Iraku wzięły na siebie odpowiedzialność za nocne incydenty.
Irańska agencja IRNA powiadomiła w niedzielę, że celem ataku dronów była baza wojskowa w pobliżu międzynarodowego lotniska w Bagdadzie.
Tragiczny bilans wojny w Iranie. Ataki trwają od trzech tygodni
Straty ponosi również Iran. Jak poinformował w niedzielę nad ranem państwowy nadawca Irib, powołując się na dane ministerstwo zdrowia, od początku wojny w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków w tym kraju śmierć poniosło ponad 1500 osób. Wśród ofiar śmiertelnych jest ponad 200 osób poniżej 18. roku życia.
Pomocy medycznej udzielono 21 tys. poszkodowanych, z czego 970 osób wymagało hospitalizacji. W tej grupie znajdują się 53 dzieci poniżej drugiego roku życia.
Wskutek trwających działań wojennych konieczna była ewakuacja 220 ośrodków medycznych. Według irańskiego resortu zdrowia w trakcie pełnienia obowiązków „życie straciło 21 pracowników medycznych”, a 103 kolejnych odniosło obrażenia. Władze w Teheranie alarmują również o stanie infrastruktury, wskazując na „uszkodzenie 48 baz ratunkowych”.
W atakach odwetowych Iranu zginęło około 50 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy i 15 izraelskich cywilów. Głównymi celami tych uderzeń są Izrael oraz państwa Zatoki Perskiej, gdzie znajdują się instalacje wojskowe USA.
Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran. Teheran odpowiedział atakami odwetowymi na Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i obiekty cywilne. W Iraku za cel obierano już wcześniej m.in. ambasadę USA w Bagdadzie.