Decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego ogłoszona została przez premiera Alexandru Munteanu podczas posiedzenia rządu. Polityk wyjaśnił, że nieprzewidywalność konfliktu w Zatoce Perskiej zmusza państwo do podjęcia kroków ochronnych.
Szef rządu zaznaczył jednocześnie, że obecna decyzja dotyczy wyłącznie sektora energetycznego i nie należy jej utożsamiać z ogólnym stanem wyjątkowym.
Atak na Iran. Mołdawia wprowadza stan wyjątkowy w sektorze energetycznym
Jak poinformowano, decyzja wprowadza szereg mechanizmów, które mają powstrzymać ewentualny kryzys w energetyce kraju. Mowa między innymi o gromadzeniu zapasów paliw na potrzeby krajowe i zabezpieczeniu systemu energetycznego w przypadku przerw w dostawach prądu.
Jednocześnie rząd będzie miał możliwość wprowadzenia ograniczeń w wywozie produktów naftowych z kraju, jeśli wystąpią niedobory na rynku wewnętrznym.
Urzędnicy zaapelowali także do obywateli o zachowanie spokoju i unikanie dokonywania nadmiarowych zakupów paliwa „na zapas”, zapewniając o ciągłości dostaw.
Kryzys energetyczny w Mołdawii
Decyzja o stanie wyjątkowym zapada w momencie, gdy Mołdawia i tak zmaga się z poważnymi wyzwaniami strukturalnymi. Po wstrzymaniu przez Ukrainę tranzytu rosyjskiego gazu w ubiegłym roku, kraj musiał całkowicie zmienić kierunki zaopatrzenia.
Obecnie Kiszyniów polega niemal wyłącznie na dostawcach europejskich. Jednak infrastruktura przesyłowa, łącząca Mołdawię z systemem zachodnim, okresowo nie wytrzymuje zwiększonego obciążenia, co prowadzi do awaryjnych wyłączeń.
Stan wyjątkowy ma dać rządowi narzędzia prawne do szybszego reagowania na te techniczne i rynkowe niestabilności w obliczu globalnego wzrostu cen surowców energetycznych.