-
Na lotnisku wojskowym w Rostowie doszło do ataku ukraińskich dronów, w wyniku którego uszkodzone zostały samoloty Antonow i śmigłowce.
-
Wołodymyr Zełenski podziękował żołnierzom za przeprowadzenie skutecznej operacji oraz podkreślił codzienną odpowiedź na rosyjską agresję.
-
Rostów był już wcześniej celem ukraińskich ataków, a po rozpoczęciu wojny rosyjskie wojsko przeniosło część swojego uzbrojenia do tamtejszej bazy lotniczej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Dziękuję naszym wojownikom, którzy sprawiają, że Rosja codziennie odczuwa wojnę” – napisał na platformie X Wołodymyr Zełenski. „Codziennie odpowiadamy na agresję. Rosja musi wybrać pokój” – dodał, informując o skutecznej operacji.
Według prezydenta Ukrainy w wyniku nocnego ataku na rosyjskie lotnisko w Rostowie uszkodzone zostały stacjonujące tam samoloty: jeden An-12, dwa An-26 oraz trzy nieokreślone śmigłowce.
Rosja. Lotnisko w Rostowie w płomieniach. Trafiono samoloty
Portal Militarnyi informował wcześniej, że około godz. 1.30 czasu lokalnego na rostowskim lotnisku wybuchł pożar. Według nagrań opublikowanych w mediach społecznościowych ogień miał się rozprzestrzeniać w pobliżu hangaru, na parkingu dla samolotów.
Lotnisko to jest obiektem wojskowym. Służy jako baza 30. Samodzielnego Mieszanego Pułku Lotnictwa Transportowego, wchodzącego w skład 4. Armii Sił Powietrznych i Obrony Przeciwlotniczej Rosji.
Zełenski nie ujawnił, w jakie śmigłowce trafiono ukraińskimi dronami, ale miały znajdować się tam m.in. wielozadaniowy Mi-8 i ciężki transportowy Mi-26 – wynika z ustaleń Militarnyi.
Ataki Ukrainy na cele w Rosji. Drony przełamują obronę
Rostów nie pierwszy raz stał się celem ataków Ukrainy. Poprzedni nalot przeprowadzono 6 września, jednak wówczas nie ujawniono szczegółów. Jeszcze wcześniej, w listopadzie 2025 roku, partyzancki oddział ATESH spalił stację łączności w bazie lotniczej.
Po wybuchu wojny Rosji z Ukrainą rosyjskie wojska przeniosły do rostowskiej bazy lotniczej część swojego uzbrojenia, w tym amunicji.
-
Krytyczna noc w Kijowie. Ogłoszono alarm powietrzny, wielu rannych
-
Najnowsze szacunki z Ukrainy. Zełenski mówi o setkach tysięcy ofiar