-
Wołodymyr Zełenski poinformował, że Kijów został zaatakowany rosyjskimi pociskami balistycznymi, a celem była tamtejsza elektrociepłownia.
-
Prezydent Ukrainy podkreślił, że kraj nie otrzymał ostrzeżenia od partnerów. Ponadto ostrzegł obywateli przed możliwymi kolejnymi atakami.
-
Donald Trump ogłosił tzw. rozejm energetyczny. Mimo tego Rosja kontynuuje ataki na ukraińską infrastrukturę.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O rosyjskim ataku na Kijów poinformował Wołodymyr Zełenski. W opublikowanym na platformie X wpisie prezydent Ukrainy ujawnił, że do uderzenia wykorzystano rakiety balistyczne. Jak podkreślił, „po raz kolejny” Kijów nie otrzymał „żadnego wczesnego ostrzeżenia od partnerów”.
„Głównym celem była infrastruktura energetyczna, a konkretnie elektrociepłownia nr 4. Niestety, została ona trafiona. Uszkodzeniu uległ również budynek mieszkalny, a ratownicy gaszą tam obecnie pożar” – czytamy we wpisie.
Zełenski ujawnił, że ukraińskie systemy wykryły rosyjskie rakiety „dopiero wtedy, gdy były już praktycznie w zasięgu Kijowa”. Przywódca podkreślił przy tym, że elektrociepłownia nr 4 jest jednym z kluczowych obiektów energetycznych stoli Ukrainy.
Rosja uderzyła w Kijów. Zełenski ostrzegł przed kolejnymi atakami
Jednocześnie prezydent Ukrainy ujawnił, że według danych wywiadowczych Rosja przygotowuje kolejne ataki rakietami balistycznymi. Zełenski zarzucił przy tym Moskwie, że nie stosuje się do „rozejmu energetycznego” ogłoszonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
„Ukraina opowiedziała się za zawieszeniem broni w kwestiach energetycznych. Rosja atakuje kolejną elektrownię i zagraża życiu naszych obywateli” – wskazał.
„Jest to absolutnie niesprawiedliwe: niszczą naszą infrastrukturę energetyczną, a Ukraina nie otrzymuje nawet wczesnych ostrzeżeń o wystrzeleniu pocisków balistycznych” – kontynuował.
Zełenski podkreślił przy tym, że w jego ocenie „ważne jest, aby świat nie milczał w tej sprawie”. „Ważne jest również, aby Stany Zjednoczone naprawdę dostrzegły, co się dzieje i kto ponosi odpowiedzialność za przedłużanie się tej wojny” – napisał. Wcześniej we wtorek prezydent USA zapewnił, że Stany Zjednoczone nadal pomagają Ukrainie i przekazują jej dane wywiadowcze.
Na koniec prezydent Ukrainy zaapelował do obywateli, aby „tej nocy i jutro” dbali o swoje bezpieczeństwo. „Pracujemy nad uzupełnieniem naszych systemów obrony powietrznej o pociski antybalistyczne” – zapewnił.
Wojna w Ukrainie. Trump ogłosił „rozejm energetyczny”
Przypomnijmy, że Donald Trump ogłosił w niedzielę „rozejm energetyczny” między Ukrainą a Rosją. Prezydent USA pytany o to, że Ukraina i Rosja nie wiedziały o porozumieniu, stwierdził, że przywódcy obu krajów „zgodzili się” na rozejm. – Bo powiedziałem: „Zgadzasz się”. Dlatego się zgodzili. Bo ja tak powiedziałem, więc się zgodzili – mówił.
Mimo ogłoszenia przez amerykańskiego przywódcę rzekomego zawieszenia broni Rosja nie zaprzestała ataków. – Cóż, będę musiał to zbadać, ponieważ doszło do naruszeń po obu stronach – mówił Trump.
Dodajmy, że w piątek prezydent USA odbył też rozmowę z Władimirem Putinem. Przywódcy zawarli porozumienie, w ramach którego Rosja może eksportować olej napędowy na amerykański i światowe rynki. Decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony Wołodymyra Zełenskiego oraz wywołała oburzenie w europejskich stolicach.
W poniedziałek Trump stanął w obronie umowy z Putinem i stwierdził, że to „właściwy wybór dla narodu amerykańskiego”. Agencja Reutera oceniła, że prezydent USA chce doprowadzić w ten sposób do obniżki cen paliw w kraju, co stanowi problem polityczny dla republikanów przed listopadowymi wyborami do Kongresu.