Jako pierwszy o ataku informował telegramowy kanał Astra. Według wstępnych ustaleń celem bezzałogowców był zakład Łukoil-Ukhtaneftepererabotka.
„Główny Zarząd Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych w Komi potwierdził, że Uchta została zaatakowana przez drony i poinformował o wysłaniu na miejsce służb ratunkowych. Lokalne kanały informują o ewakuacji niektórych placówek edukacyjnych” – napisano.
Raport z uderzenia przygotował także ekspercki kanał KyberBoroszno. Analitycy stwierdzili, że ukraińskie bezzałogowce to AN-196 „Feb”. Maszyny spadły na elementy instalacji AVT (atmosferycznej destylacji próżniowej ropy naftowej), której wydajność wynosi dwa miliony ton ropy rocznie.
W sieci pojawiły się nagrania, na których widać kłęby dymu.
Wojna w Ukrainie. Celne trafienia w głębi Rosji
Miasto Uchta, w które wycelowano ukraińskie drony, znajduje się około 1700 kilometrów, w linii prostej od granicy rosyjsko-ukraińskiej.
To drugi raz, gdy w rafinerii doszło do wybuchu z powodu ostrzału. Pierwszy taki ostrzał przeprowadzono w sierpniu ubiegłego roku.
Medialne doniesienia potwierdził Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. „Zakład zaopatruje rosyjską armię okupacyjną. Trwa wyjaśnianie skali wyrządzonych szkód” – napisano.