-
Projekt ustawy o dodatkowych sankcjach na Rosję i wsparciu wojskowym dla Ukrainy uzyskał zgodę większości Izby Reprezentantów, jednak wymaga jeszcze decyzji Senatu i podpisu prezydenta.
-
Nowe regulacje przewidują m.in. zaostrzenie restrykcji wobec rosyjskiego sektora energetycznego i finansowego, rozszerzenie pomocy militarnej dla Ukrainy do 8 miliardów dolarów oraz wsparcie dla krajów bałtyckich.
-
Wśród polityków Partii Republikańskiej obserwowany jest podział w sprawie sankcji, a przyszłość ustawy w Senacie pozostaje niepewna ze względu na sprzeciw części liderów i możliwe weto prezydenta Trumpa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do przegłosowania projektów konieczne były – oprócz popierających go demokratów – głosy garstki republikanów. Za przyjęciem ustaw było 18 z nich i jeden przedstawiciel niezależny, zazwyczaj głosujący wraz z nimi. Agencja Reutera wskazuje, że to kolejny sygnał o pęknięciu wewnątrz Partii Republikańskiej związanym z polityką Donalda Trumpa.
Aby ustawy weszły w życie, potrzebne jest poparcie Senatu oraz podpis prezydenta. Tymczasem w Senacie podobnie jak w Izbie od ponad roku inicjatywy sankcyjne są blokowane przez republikańskie kierownictwo i lidera partii Johna Thune’a ze względu na sprzeciw Donalda Trumpa. Reuters wskazuje, że nawet gdyby projekt wszedł w życie, prawdopodobnie zostałby zawetowany przez Trumpa.
Pakiet sankcji na Rosję i wsparcie dla Ukrainy. Izba Reprezentantów przegłosowała
Projekt przewiduje kompleksowy pakiet wsparcia dla Ukrainy i zaostrzenia sankcji wobec Rosji. Część dotycząca sankcji zobowiązuje prezydenta do nałożenia dodatkowych restrykcji na: rosyjskie instytucje finansowe, wszystkie firmy sektora energetycznego i wydobywczego, koncern Rosatom oraz podmioty ułatwiające dostawy broni z Korei Północnej.
Inicjatywa zakłada też odcięcie objętych sankcjami banków od systemu SWIFT, podniesienie ceł na rosyjskie towary do minimum 500 proc., 100-procentowy podatek od dochodów z zamrożonych aktywów Rosji i Białorusi oraz zakaz importu produktów z rafinerii przerabiających rosyjską ropę.
W zakresie pomocy wojskowej ustawa przedłuża mechanizm Lend-Lease do roku fiskalnego 2028, autoryzuje do 8 mld dolarów pożyczek w ramach programu Foreign Military Financing na zakup sprzętu przez Ukrainę i sojuszników NATO oraz przedłuża program zakupu sprzętu dla Ukrainy (Ukraine Security Assistance Initiative) do końca 2027 r. z budżetem 300 mln dolarów. Kraje bałtyckie mają otrzymać po 30 mln dolarów rocznie dodatkowego finansowania wojskowego.
Wojna w Ukrainie. Co dalej z projektem USA? „Ważny krok naprzód”
Ambasador Ukrainy w Stanach Zjednoczonych Olha Stefaniszyna nazwała tę decyzję „ważnym krokiem naprzód i odzwierciedleniem nieustającego dwupartyjnego wsparcia dla Ukrainy”.
Senator republikanów Rick Scott powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że ma nadzieję na przyjęcie ustaw przez Senat.
– Myślę, że powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by powstrzymać to, co robi Putin w Ukrainie. Ludzie tacy jak Putin jeśli nie napotkają oporu, będą szli dalej, więc nie skończy się to na Ukrainie, o ile nie zdecydujemy się go powstrzymać – stwierdził polityk.
W grze jest też inny projekt ustawy sankcyjnej, autorstwa republikanina Lindsey’a Grahama i demokraty Richarda Blumenthala. Jego głównym założeniem jest danie prezydentowi opcji – a nie obowiązku, jak w przypadku projektu z Izby – nałożenia ceł o wartości do 500 proc. na towary z państw kupujących rosyjską ropę naftową. W środę Graham powiedział w Senacie, że jest „bardzo blisko” przyjęcia przez senat tego projektu.
Pytany o sprawę, ideę zawartą w projekcie poparł w środę szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio.
– Popieram udostępnienie prezydentowi tych narzędzi, zwłaszcza jeśli dążymy do osiągnięcia porozumienia w drodze negocjacji. Im więcej narzędzi nacisku mamy do dyspozycji, tym większa jest szansa w przełamaniu tego impasu – powiedział.
Rozłam wśród republikanów. Ustawa ma „wstrząsnąć Senatem”
Inny republikanin, kongresmen Don Bacon, powiedział podczas konferencji po głosowaniu, że przyjęcie ustawy przez Izbę „wstrząśnie Senatem”.
– Nie wiem, czy uchwalą tę konkretną ustawę, ale teraz będą wiedzieć, że możemy coś uchwalić i oni coś zrobią. Nie wiem jeszcze, co to będzie – powiedział polityk. Jego kolega Brian Fitzpatrick zapowiedział, że będzie osobiście naciskać na senatorów w tej sprawie.
Mimo to, sceptycyzmu co do możliwości przyjęcia sankcji nie brakuje.
Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal – który odbywa wizytę w Waszyngtonie i spotkał się z szeregiem senatorów – przyznał, że jego rozmówcy nie byli optymistycznie nastawieni co do szans nałożenia nowych sankcji.
– W biurze senatora (Richarda) Blumenthala nie byli za bardzo optymistami, ale bardziej niż wcześniej jeszcze podzielali nasze stanowisko o konieczności większej presji, także zobaczymy. Jest tych kilka projektów, one są de facto zamrożone – mówił Kowal w rozmowie z PAP.
-
Władimir Putin zajął się UPA. „Tylko Polska zareagowała”
-
„Podpiszemy jutro umowę z USA”. Zaskakujący komunikat z Kremla