W skrócie
-
Premier Łotwy i prezydent Estonii zaapelowali o powołanie europejskiego pełnomocnika do negocjacji z Rosją.
-
Jako możliwych kandydatów wskazano między innymi Donalda Tuska oraz liderów Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec.
-
Autorzy artykułu opisali ten apel jako wyraz zmiany strategicznego myślenia Europejczyków wobec wojny w Ukrainie.
Evika Siliņa, premier Łotwy, oraz Alar Karis, prezydent Estonii, w dwóch osobnych wywiadach dla Euro News zaapelowali o powołanie wspólnego europejskiego pełnomocnika. Miałby on wziąć udział w negocjacjach pokojowych z Rosją.
– Tak, naprawdę potrzebujemy wysłannika. Prawdopodobnie najważniejsze pytanie dotyczy tego, kto miałby nim być. Ale sądzę, że mamy wiele opcji – stwierdziła Siliņa, cytowana przez portal.
Estonia i Łotwa apelują o pełnomocnika Europy w negocjacjach. Padło nazwisko Donalda Tuska
Jako potencjalnych kandydatów do pełnienia tej funkcji premier Łotwy wskazała prezydenta Francji Emmanuela Macrona, premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, kanclerza Niemiec Friedricha Merza oraz szefa polskiego rządu Donalda Tuska.
Karis z kolei powstrzymał się od podawania konkretnych nazwisk. Podkreślił jednak, że wybrany wysłannik powinien pochodzić z dużego kraju europejskiego i być „wiarygodny dla obu stron„.
– My też powinniśmy mieć coś do powiedzenia, ale jesteśmy trochę spóźnieni. Powinniśmy byli zacząć, nie prezydent Trump, ale Unia Europejska, i szukać dyplomatycznych rozwiązań – stwierdził.
Estoński polityk zwrócił także uwagę na paradoksalny charakter sytuacji, w której znalazła się Europa. „Kilka lat temu z zasady nie rozmawialiśmy z agresorami, a teraz obawiamy się, że nie zasiadamy przy stole” – zauważył.
Wojna w Ukrainie. „Zmiana strategicznego myślenia Europejczyków”
„Europejczycy sygnalizują nowe podejście do Rosji, dążąc do zajęcia miejsca przy stole negocjacyjnym między Waszyngtonem, Kijowem i Moskwą” – komentują autorzy artykułu opublikowanego na łamach Euro News.
Jak zauważają, apel jest wyrazem „zmiany strategicznego myślenia Europejczyków„, którzy nie są zadowoleni z wykluczenia z rozmów na temat zakończenia wojny w Ukrainie.
Pomysł powołania specjalnego wysłannika pojawił się już w lecie, ale wtedy został odrzucony. Argumentowano, że nie jest to właściwy czas na takie kroki. W zeszłym tygodniu z kolei prezydent Macron poinformował, że prowadzone są „techniczne rozmowy” na ten temat.