-
Rosja przeprowadziła nocny atak na Kijów i Charków, używając dronów i rakiet.
-
Według władz Charkowa nalot na miasto trwał ponad dwie godziny, rannych jest kilkanaście osób.
-
W Kijowie w wyniku ataku zginęła jedna osoba, trzy zostały poważnie ranne.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W nocy z piątku na sobotę rosyjskie drony szturmowe uderzyły w Charków. Atak wymierzony był w wieżowce mieszkalne i prywatne domy. Według lokalnych władz w regionie przemysłowym miasta doszło do serii eksplozji.
„W wyniku uderzeń w okręgu przemysłowym uszkodzone zostały internat, w którym przebywali przesiedleńcy, szpital i oddział położniczy” – relacjonował mer Charkowa Igor Terechow.
Z najnowszych informacji wynika, że na skutek rosyjskiego ostrzału rannych zostało 19 osób, w tym kobieta w ciąży i dziecko.
Wojna w Ukrainie. Seria eksplozji. Nalot Rosji trwał ponad dwie godziny
Terechow podawał, że Rosjanie atakowali miasto przez prawie dwie i pół godziny, używając 25 dronów. „Mieszkania płonęły. Domy płonęły. Są ranni. Są tacy, którzy stracili domy tej nocy. To był celowy atak na spokojne miasto – na ludzi, którzy po prostu tu mieszkają, pracują i wychowują dzieci” – podkreślił urzędnik.
Wojna w Ukrainie. Nocny atak Rosji na Kijów, są ofiary
W nocy rosyjskie wojska przepuściły też atak na Kijów, używając nie tylko dronów szturmowych, ale i pocisków balistycznych. Trafienia odnotowano w trzech dzielnicach, zginęła jedna osoba zginęła, a cztery zostały poważnie ranne.
„Kilka grup wrogich dronów zbliża się do stolicy. Mieszkańcy Kijowa, proszę pozostać w schronach” – alarmował mer Kijowa Witalij Kliczko.
Władze miasta apelowały do mieszkańców, by nie ignorowali syren alarmowych, natychmiast udali się do schronów i pozostali tam, dopóki nie otrzymają komunikatu o odwołaniu ostrzeżenia.
Kliczko poinformował potem, że ataki wywołały pożary w dzielnicach po obu stronach Dniepru, rzeki przecinającej stolicę. Dodał, że w częściach miasta na wschód od rzeki doszło do przerw w dostawie ciepła i wody. Wśród uszkodzonych budynków jest ośrodek medyczny.
Po tym, jak Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały o wystrzeleniu przez wojska rosyjskie w kierunku Kijowa rakiet balistycznych, w mieście również słychać było serię potężnych eksplozji.
Nocny alarm powietrzny w związku z atakami rosyjskich dronów i rakiet obejmował obszar niemal całej Ukrainy. W Kijowie i kilku regionach nad ranem ponownie ogłoszono alarm lotniczy z powodu zagrożenia atakami dronów.
Tymczasem agencja Reutera informuje, że po nocnym ataku Rosji w obwodzie czernihowskim setki tysięcy ludzi nie ma prądu. To wynik uderzenia w „ważny obiekt energetyczny” w mieście Nieżyn.
Z kolei w Kijowie blisko 6 tysięcy budynków po atakach Rosjan jest odciętych od ogrzewania.