-
Prezydent Kazachstanu podczas spotkania z Władimirem Putinem zaproponował zamrożenie konfliktu w Ukrainie, wyrażając niezrozumienie dla przyczyn wojny.
-
Kasym-Żomart Tokajew zwrócił uwagę na brak jasności co do genezy konfliktu i podkreślił, że śmierć żołnierzy w Ukrainie jest powodem do wstydu.
-
Władimir Putin w odpowiedzi na publiczną wypowiedź Tokajewa zapowiedział przekazanie szczegółów dotyczących sytuacji w Ukrainie podczas rozmowy prywatnej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew spotkał się w Omsku podczas XXII Forum Współpracy Międzyregionalnej z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.
Podczas oficjalnej rozmowy z przedstawicielami mediów, nagranej i upublicznionej przez rosyjskich dziennikarzy, polityk zwrócił się do swojego rosyjskiego odpowiednika, siedzącego obok, z bezpośrednim apelem o „zamrożenie” wojny w Ukrainie.
Rosja – Kazachstan. Putin zaskoczony, Tokajew z apelem
Jak stwierdził, „otrzymał wiele sygnałów” z Europy i Stanów Zjednoczonych, dotyczących faktycznego stanu konfliktu, które przekazał Putinowi telefonicznie. Podkreślił także, że przyczyny, które stoją za wybuchem konfliktu, nie są dla niego zrozumiałe.
– Nie mówimy tu o żadnej wojnie domowej. Zawsze szanowaliśmy naród ukraiński, jego kulturę, język. W naszej ocenie natura tego konfliktu nie jest dla wielu do końca jasna – nie jest jasna również dla nas – powiedział rosyjskiemu dyktatorowi.
W tym kontekście przywołał przykład sporu między Azerbejdżanem a Armenią. – Gdyby doszło do walk, istota tego konfliktu, jego geneza, byłyby dla nas całkowicie jasne. Sięgają one głęboko w historię. Ale tutaj jest to bardzo trudne do zrozumienia – wskazał.
Wojna w Ukrainie. Prezydent Kazachstanu: To wstyd
Kazachski polityk wrócił także do ostatnich negocjacji między Moskwą a Kijowem, do których doszło dzięki pośrednictwu USA.
– Być może warto zamrozić ten konflikt i powrócić do formuły stambulskiej 2.0, skoro osiągnięto tam znaczące rezultaty. Oczywiście, dzięki gwarancjom wielkich mocarstw, w tym Rosji, możemy nadal zmierzać w kierunku długo oczekiwanego pokoju – dodał.
– To wstyd, że młodzi ludzie umierają. Oni należą do bratnich narodów – Rosji i Ukrainy. To wszystko musi się skończyć, bo to, co się dzieje, jest na rękę i służy uciesze wrogów Rosji i państwa ukraińskiego – podsumował Tokajew.
Sam Putin, prawdopodobnie zaskoczony deklaracją sojusznika, przez całą wypowiedź wyraźnie unikał wzroku rozmówcy. Kiedy Tokajew skończył mówić, stwierdził tylko, że będzie go informować o obecnej sytuacji w Ukrainie.
Źródła: Meduza, Ukraińska Prawda
-
„Akceptujemy i czekamy na więcej”. Pieskow o zakończeniu wojny
-
Będzie spotkanie Zełenskiego z Trumpem? Media rozpisują się o szczegółach