-
Według „The Guardian”, rosyjski atak miał zniszczyć znajdującą się w Kijowie fabrykę dronów należącą do amerykańskiej firmy Terminal Autonomy.
-
Obiekt był związany z produkcją dronów wykorzystywanych na froncie i odpornych na rosyjskie systemy zagłuszające.
-
Nie potwierdzono oficjalnie informacji o ataku ani ze strony ukraińskiego ministerstwa obrony, ani ze strony Terminal Autonomy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Z ustaleń dziennika „The Guardian” wynika, że fabryka dronów została zniszczona w zeszły piątek podczas ataku na Kijów. Jej właścicielem była firma z Delaware Terminal Autonomy.
Jak przekazał informator, korporacja specjalizuje się w produkcji dronów przeznaczonych do uderzeń daleko za linią frontu. Bezzałogowce mają być też odporne na rosyjskie systemy zagłuszające łączność.
„Określenie 'terminal autonomy’ odnosi się do ostatniej fazy ataku drona kamikaze, w której sztuczna inteligencja przejmuje kontrolę nad bronią po tym, jak broniące się siły zakłócą fale radiowe lub łączność mobilną” – tłumaczy korespondent brytyjskiego dziennika w Waszyngtonie.
Amerykańska fabryka zniszczona w Kijowie? Ukraina milczy
Firma zarejestrowana w 2023 r. chwali się na swojej stronie, że ich uzbrojenie polegające na AI jest już „aktywnie wykorzystywane przeciwko wrogim zasobom na linii frontu”.
Na prośbę „The Guardian” o komentarz i potwierdzenie ataku nie odpowiedziało zarówno ukraińskie ministerstwo obrony, jak i przedstawiciele Terminal Autonomy.
Jako pierwsza o zniszczeniu fabryki informowała rosyjska prokremlowska agencja TASS, jednak nie podała, że zakład był własnością Amerykanów. W depeszy wspomniano, że przy dronach AQ-400 Scythe i AQ-100 Bayonet pracowali „specjaliści z ukraińsko-amerykańskiej firmy”.
Patrioty z Ukrainy? Trump nagle zmienia ton
Cytowany przez brytyjski dziennik były wysoki rangą oficer wywiadu USA Anthony Vinci, twierdzi, że Rosjanom „nie zależy, kto jest właścicielem zakładu produkcyjnego”. Gdyby Stany Zjednoczone udzieliły Ukrainie licencji na produkcję rakiet Patriot, to zakład je produkujący niemal na pewno znalazłby się na liście potencjalnych celów.
Pomimo początkowej zgodyDonalda Trumpa na produkcję „patriotów” przez Kijów, prezydent USA zmienił ton w czwartkowym wywiadzie dla „Financial Times”. Teraz przywódca twierdzi, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie.
– To naprawdę niezwykła broń i… musimy być odrobinę ostrożni przy udzielaniu licencji – mówił prezydent USA, podkreślając, że „skupia się na zakończeniu wojny”.
– Nie szukam rakiet. Szukamy pokoju – dodawał.
W najbliższych dniach do Ukrainy po raz pierwszy udadzą się dwaj wysłannicy Trumpa – Jared Kushner i Steve Witkoff.
Źródło: „The Guardian”, „Financial Times”
-
„Financial Times”: Ukraińcy opracowali matematyczną formułę, dzięki której wygrywają z Rosją
-
Tragiczna noc w Ukrainie. Ataki na Lwów i Krzywy Róg