-
Liczba ukraińskich ataków powietrznych na rosyjską infrastrukturę wzrosła w 2025 roku niemal czterokrotnie, co potwierdził sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu.
-
Rosyjskie władze przyznały, że Ukraina ma możliwość przeprowadzania nalotów na cele w Uralu, przez co region ten znalazł się w „strefie bezpośredniego zagrożenia”.
-
Wołodymyr Zełenski informował kilka dni temu, że sukces ukraińskich ataków w głębi Rosji był możliwy m.in. dzięki dobrej pogodzie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Według raportu Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) najwyżsi rangą rosyjscy urzędnicy zaczęli dostrzegać rosnącą skuteczność ukraińskiej kampanii dalekosiężnych ataków na rosyjski przemysł obronny. Mowa o m.in. atakach wymierzonych w głąb kraju.
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu oświadczył bowiem, że liczba ukraińskich uderzeń powietrznych na rosyjską infrastrukturę wzrosła w 2025 roku niemal czterokrotnie.
Rosja zmienia taktykę. Potwierdziła wzmożone ataki Ukraińców
Szojgu stwierdził ponadto, że Ukraina otrzymała możliwość przeprowadzania nalotów na cele w Uralu. Z tego powodu region ten znajduję się obecnie w „strefie bezpośredniego zagrożenia„.
„Szojgu stwierdził, że żaden region Rosji nie może czuć się bezpiecznie, a sytuacja na Bliskim Wschodzie zwiększa zagrożenie atakami terrorystycznymi na krytyczną infrastrukturę Rosji” – czytamy w raporcie Instytutu Studiów nad Wojną.
Eksperci z ISW wskazują też, że uznanie przez Szojgu zwiększonej skuteczności ukraińskich ataków jest „godne uwagi”, ponieważ rosyjscy urzędnicy „zwykle bagatelizują ich konsekwencje„.
Analitycy zaznaczyli jednocześnie, że takie oświadczenia mogą mieć na celu podkreślenie, iż skutki wojny dotykają całej Rosji, a nie tylko regionów przygranicznych w pobliżu linii frontu. Może to potencjalnie uzasadniać przyszłą etapową mobilizację i trwające masowe przerwy w dostępie do internetu.
Wojna w Ukrainie. Kijów intensyfikuje uderzenia na rosyjskie pozycje
Przypomnijmy, że przedstawiciele Instytutu Studiów nad Wojną donosił wcześniej, że Ukraińcy intensyfikują uderzenia na rosyjskie pozycje. W sobotę informowaliśmy m.in. o zniszczeniu wyrzutni rakiet balistycznych Iskander-M oraz ich magazynu. Obiekty te znajdowały się na Krymie.
„Siły ukraińskie zaczęły również intensywniej atakować rosyjskie wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe (MLRS) na kierunkach Słowiańsk i Konstantynówka, co prawdopodobnie obniży zdolność Rosji do przygotowania artyleryjskiego pola bitwy przed wszelkimi planowanymi operacjami lądowymi na tych kierunkach” – informował ISW.
Z informacji, do których dotarł wówczas Reuters, wynikało, że uderzenia dokonać miała Ukraina.
Ukraina wysłała drony na Rosję. Zełenski: Wojna się zmieniła
Obecność bezzałogowców potwierdził także mer Moskwy Siergiej Sobianin, który poinformował, że w ciągu dwóch dni unicestwiono około 250 ukraińskich dronów, które zbliżały się w kierunku stolicy.
W związku z atakami rosyjska agencja nadzorująca lotnictwo podjęła decyzję o ograniczeniu ruchu lotniczego na głównych lotniskach stolicy.
Dodajmy, że Wołodymyr Zełenski informował, iż za sukcesem odbywających się w ostatnich dniach ukraińskich ataków stać miała m.in. dobra pogoda, która umożliwiała masowe użycie bezzałogowców.
„Jeśli cytować nasze dowództwo wojskowe, wiosenna kampania Rosjan już się nie powiodła. Ponieważ była planowana w pełnym zakresie na początek wiosny. Chociaż dużych przerw u ruskich nie ma – wojna się zmieniła” – komentował w sieci prezydent Ukrainy.
Źródła: Unian, ISW, Reuters