W skrócie
-
Rosja przeprowadziła nocny zmasowany atak rakietowy i dronowy na Ukrainę, uderzając m.in. w sektor energetyczny.
-
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina oczekuje reakcji Stanów Zjednoczonych na rosyjskie ataki, powołując się na propozycję Donalda Trumpa dotyczącą wstrzymania działań na czas wielkich mrozów.
-
Rzeczniczka Białego Domu stwierdziła, że prezydent USA nie jest zaskoczony kolejnymi atakami Rosji na Ukrainę.
W nocy z poniedziałku na wtorek Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę. Moskwa posłała na zaatakowany kraj łącznie ponad 70 rakiet i 450 dronów. W trakcie uderzenia wojska Kremla uderzyły m.in. w ukraiński sektor energetyczny.
Do ataku doszło kilka dni po tym, jak prezydent Donald Trump poinformował, że Władimir Putin zgodził się nie ostrzeliwać ukraińskich miast przez tydzień z powodu ekstremalnie niskich temperatur.
Wojna w Ukrainie. Zełenski: Oczekujemy na reakcję USA
– Oczekujemy reakcji Stanów Zjednoczonych na rosyjskie ataki. Taka była propozycja Amerykanów: wstrzymanie ataków na infrastrukturę energetyczną w okresie prowadzenia negocjacji i w obliczu mroźnej zimy – powiedział Zełenski podczas swojego tradycyjnego wieczornego przemówienia.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że propozycja ta wyszła osobiście od prezydenta Donalda Trumpa. – Jak widzimy, Rosja odpowiedziała na tę prośbę rekordową liczbą ataków rakietowych – dodał.
Po rosyjskich atakach głos zabrała także rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt. Jak stwierdziła, prezydent USA „nie jest zdziwiony rosyjskimi atakami w Ukrainie„.
Ukraina – Rosja. Donald Trump „nie jest zdziwiony atakami”
Sytuacja w Ukrainie w ostatnich tygodniach jest wyjątkowo trudna. Ukraińcy zmagają się z wyjątkowo ciężką zimą i ciągłymi rosyjskimi atakami na infrastrukturę krytyczną. Setki mieszkańców nie mają dostępu do ogrzewania.
W trakcie nocnych ataków Rosja uderzyła m.in. w Kijów, Charków i miasto Dniepr. Wszędzie tam słychać było wybuchy.
„Cel jest oczywisty: zrujnować jak najwięcej i pozostawić miasto bez ciepła w trakcie silnych mrozów” – napisał na Telegramie mer Charkowa Ihor Terechow. Dodał, że w wyniku ataku w Charkowie trzeba było spuścić wodę z systemów ogrzewania 820 budynków.
Źródła: Reuters, Ukrinform