-
Według Thomasa E. Grahama, obecnie kończy się okres, w którym Waszyngton ma możliwość odegrania roli mediatora i rozjemcy w konflikcie rosyjsko-ukraińskim.
-
W artykule wspomniano, że Ukraina i Rosja są zainteresowane ponownym zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych w intensywne negocjacje, jednak przedłużająca się wojna i ograniczenia zasobów obu stron pogarszają sytuację.
-
Graham wskazuje na potrzebę pilnych negocjacji kierowanych przez Waszyngton, zaznaczając, że okoliczności do zawarcia porozumienia mogą wkrótce minąć.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W artykule dla „The New York Times” Thomas E. Graham przekonuje, że w ostatnich miesiącach zarówno prezydent Rosji Władimir Putin, jak i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski „dali do zrozumienia, że chcą, by Stany Zjednoczone ponownie zaangażowały się w sprawę konfliktu” i rozpoczęły „intensywne negocjacje w celu zakończenia walk”. Dodaje, że Putin wciąż wypowiada się o Trumpie w ciepłych słowach mimo narastającej niechęci urzędników Kremla.
Propagandyści m.in. wskazują na pomoc płynącą z USA do Kijowa (w tym otwarcie opcji dla produkcji rakiet Patriot przez Ukrainę). Z kolei przy bierności Waszyngtonu, administracja Zełenskiego zbliża się do europejskich partnerów, co może rozjuszyć Moskwę i, według eksperta, „zmniejszyć szansę na pokój”.
Wojna Ukraina-Rosja. Waszyngton traci szansę?
Graham wskazuje, że aktualnie konflikt wszedł w niebezpieczną spiralę eskalacji – Ukraina nasila ataki na cele położone w głębi Rosji, w tym na infrastrukturę krytyczną i obiekty wojskowe. Stopniowo też odcina Półwysep Krymski od Rosji kontynentalnej. Kreml apelując o spokój, obawia się demoralizacji własnego społeczeństwa. W „odwecie” Rosja intensyfikuje ataki na cele cywilne.
„Jednocześnie w Europie narastają obawy przed zaostrzeniem wojny, ponieważ ukraińskie drony i rosyjskie rakiety – celowo lub nie – naruszają przestrzeń powietrzną sojuszników NATO, a Kreml grozi podjęciem działań przeciwko europejskim sojusznikom Ukrainy. Moskwa potępia to, co postrzega jako militaryzację Europy i przygotowania do wojny, podczas gdy europejskie stolice argumentują, że ich działania są konieczną odpowiedzią na agresję Rosji i zagrożenia dla bezpieczeństwa europejskiego” – dodaje Graham.
Według eksperta obie strony muszą zakończyć konflikt „jak najszybciej”. Kijowowi kończą się zapasy broni, a z każdym dniem wojny rosną koszty odbudowy. Z kolei Moskwie, zmagającej się z galopującym kryzysem gospodarczym i demograficznym, coraz ciężej obsadzić linię frontu.
Doradca Busha z radami dla Trumpa. Potrzebne negocjacje
Graham dodaje, że gdyby wojna zakończyła się dzisiaj, obie strony mogłyby ogłosić zwycięstwo. Zełenski „słusznie twierdziłby”, że ocalił Ukraińcom suwerenność, niepodległość i ambicje dołączenia do Unii Europejskiej. Z kolei Putin mógłby chełpić się rzekomym „wyzwoleniem” milionów Rosjan ze wschodniej Ukrainy. Jednocześnie Graham pomija fakt, że wojna mogłaby się zakończyć natychmiast, gdyby Putin wydał rozkaz o wycofaniu wojsk z bezprawnie okupowanych terenów. Celem przywódcy Rosji niezmiennie pozostaje siłowe odsunięcie od władzy Zełenskiego, a co za tym idzie, możliwość wpłynięcia na kolejne wybory.
„W tych okolicznościach pilnie potrzebne są intensywne negocjacje, aby wykorzystać tę okazję i zakończyć konflikt. Tylko Waszyngton dysponuje połączeniem dostępu, wpływów i znaczenia politycznego, aby poprowadzić kompleksowe działania dyplomatyczne. Tylko on może rozmawiać zarówno z Moskwą i Kijowem, jak i z kluczowymi stolicami europejskimi, w zależności od sytuacji. Ukraina i Rosja nie są w stanie tego zrobić same – dlatego chcą, aby Waszyngton ponownie się zaangażował” – twierdzi były doradca prezydenta Busha. Radzi Trumpowi natychmiastowe wysłanie do Kijowa wysłanników – Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera – a także wzmocnienie ich wysiłków, przez zatrudnienie dodatkowych ekspertów.
„Sukces nie jest pewny i nie nadejdzie tak szybko, jak chciałby pan Trump. Ale szansa jest realna i może się nie utrzymać. Jeśli Waszyngton chce sprawdzić, czy tę wojnę da się zakończyć, powinien działać teraz, zanim eskalacja zamknie pole manewru dyplomatycznego, które zaczęło się tworzyć z powodu wyczerpania” – podsumowuje Graham.
Ukraińska agencja Unian przypomina, że Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że Ukraina zamierza zrobić wszystko, co możliwe, by zmusić Putina do zakończenia wojny przed zimą. Jednak były ambasador USA przy NATO Kurt Volker uważa, że Putin wykorzysta mróz, aby w końcu złamać Ukrainę. W komentarzu dla CNBC dyplomata szacował, że jeśli Kijów przetrwa prawdopodobnie najpoważniejszy test od początku inwazji, to Kreml będzie musiał zgodzić się na zawieszenie broni na wiosnę.
Źródło: „The New York Times”, Unian
-
Na niebie zaroiło się od ukraińskich dronów. Potężny atak w Rosji
-
Ukrainiec zaatakował Polkę, konsulat reaguje. „Każdy obywatel jest zobowiązany”