Informację na temat estońskiego polityka potwierdził w poniedziałek szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna. Dziennik „Postimees” podał, że Pevkur przybył do Dubaju w piątek.
Minister obrony Estonii został skrytykowany w mediach za udanie się w prywatną podróż na Bliski Wschód w okresie wysoce niestabilnej sytuacji w regionie i mimo wydanych ostrzeżeń o zagrożeniu.
Wojna w Iranie. Minister obrony Estonii „na wakacjach” w Dubaju
– Jestem taki sam jak każdy człowiek. Jeśli kupujesz bilety lotnicze z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem i rezerwujesz hotel, a w tym czasie nie ma żadnych oznak, że mogą wystąpić jakiekolwiek problemy, to nikt nie chce stracić pieniędzy wydanych na bilety – stwierdził w rozmowie z „Postimees”.
– Wszyscy jesteśmy ludźmi i jeśli podczas ferii chcemy na chwilę oderwać się od codzienności i wybrać się na wakacje z rodziną, to przede wszystkim musimy wyjść z założenia, że wszyscy jesteśmy równi. Ja również przyleciałem tu regularnym lotem – dodał.
– Teraz nie ma lotów. Żyjemy z dnia na dzień. Nie wiemy, jak i kiedy dotrzemy do domu – przyznał Pevkur w rozmowie z radiem ERR.
Szef MSZ Estonii przyznał, że obecnie ruch lotniczy w regionie jest poważnie utrudniony, a państwo nie jest obecnie w stanie sprowadzić obywateli z powrotem do kraju. Na Bliskim Wschodzie przebywa obecnie około 3 tys. Estończyków, najwięcej w ZEA.
Iran. Włoski minister w Dubaju. Wrócił wojskowym samolotem
To niejedyny wysoki rangą polityk, który w ostatnich dniach przebywał w Dubaju. Szerokim echem odbiła się sprawa włoskiego ministra obrony Guido Crosetto, który również w piątek poleciał do Dubaju, aby odwiedzić swoją rodzinę, z którą miał wrócić do Rzymu. Po rozpoczęciu ataku na Iran i odwecie Teheranu, wszystkie loty ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zostały zawieszone.
Włoski polityk opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym przekazał, że jego wizyta „była użyteczna w zarządzaniu trwającym kryzysem oraz w relacjach ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi”.
„Wrócę do Włoch sam, aby uniknąć narażania innych na dodatkowe niebezpieczeństwo, ponieważ podróżowanie ze mną w obecnych warunkach mogłoby stwarzać dla nich ryzyko. Zrobię to oczywiście wojskowym samolotem i zostawię tutaj moją rodzinę, która rozumie tę decyzję, upewniwszy się, że dla nich, tak jak dla innych obywateli włoskich i cudzoziemców, nie ma istotnych zagrożeń, poza tymi wynikającymi z pechowego przypadku” – stwierdził.
„Wrócę, korzystając z wojskowego lotu, ale po dokonaniu wpłaty na rzecz dowództwa 31. Skrzydła w Ciampino kwoty trzy razy wyższej, z mojego wyboru, niż ta przewidziana w taryfie dla pasażerów lotów państwowych, po to, by usunąć nawet możliwości atakowania mnie, że wróciłem korzystając z lotu państwowego” – zapewnił polityk.
-
Rozmowy pokojowe pod znakiem zapytania. Zełenski: Nie możemy potwierdzić
-
Hegseth wprost w sprawie Iranu. „Nie my zaczęliśmy tę wojnę”