-
Rosyjskie MSZ zarzuciło Armenii naruszenie zasad demokratycznych podczas wyborów parlamentarnych, wskazując na presję wobec opozycji i ingerencję Zachodu.
-
Partia Umowa Społeczna premiera Nikola Paszyniana zdobyła największe poparcie, a sam Paszynian zadeklarował kontynuację zbliżenia z Zachodem przy jednoczesnym rozwoju relacji z Rosją.
-
Zwycięstwo partii Paszyniana spotkało się z gratulacjami ze strony przywódców państw europejskich oraz prezydenta Ukrainy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Wybory parlamentarne w Armenii odbyły się w warunkach bezprecedensowej presji na opozycję i ingerencji Zachodu, przede wszystkim UE” – skomentowała niedzielne głosowanie rzeczniczka rosyjskiego reżimu Maria Zacharowa.
Według niej „cała kampania wyborcza i sam proces głosowania odbywały się w atmosferze surowych represji wobec partii i ruchów opozycyjnych, ich aktywistów i zwolenników”. Zacharowa stwierdziła, że prześladowania dotknęły również Ormiański Kościół Apostolski.
„Wszystko to stanowi rażące naruszenie przez Erywań demokratycznych zasad i procedur przeprowadzania wolnych wyborów” – zarzuciła.
Wybory w Armenii. Kreml zabrał głos
Zacharowa wypowiedziała się w propagandowym komunikacie również na temat przyszłości relacji armeńsko-rosyjskich. Według niej „w społeczeństwie ormiańskim istnieje wyraźne zapotrzebowanie na stopniowy rozwój stosunków rosyjsko-armeńskich i na dalszy udział Armenii w euroazjatyckich strukturach integracyjnych, co przyniosłoby namacalne korzyści narodowi ormiańskiemu”.
„Jeśli chodzi o przyszłą politykę Moskwy wobec Armenii, zamierzamy opracować kurs, który uwzględni rzeczywiste kroki podjęte przez armeńskie władze” – stwierdziła przedstawicielka państwa, które od ponad czterech lat prowadzi pełnoskalową wojnę w Ukrainie.
Jednocześnie rzeczniczka rosyjskiego MSZ zaznaczyła, że „Moskwa zawsze była i zawsze będzie zainteresowana silną i prawdziwie suwerenną Armenią„. „Naród ormiański jest naszym bratem i życzymy mu pokoju i dobrobytu” – dodała.
Armenia. Partia Paszyniana wygrywa wybory
W niedzielę w Armenii odbyły się wybory parlamentarne. Rządząca partia Umowa Społeczna premiera Nikola Paszyniana zdobyła w nich 49,81 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazło się ugrupowanie Silna Armenia z wynikiem 23,29 proc. Blok Armenia zajął trzecie miejsce z wynikiem 9,9 proc., a na czwartej pozycji znalazła się Kwitnąca Armenia (4 proc.). Frekwencja wyniosła 59 proc.
Paszynian po zakończeniu głosowania mówił o „historycznym zwycięstwie” swojej partii. Premier obiecał również „kontynuować proces pojednania z Zachodem” i jednocześnie rozwijać stosunki Armenii z Rosją. Umowa Społeczna opowiada się za zacieśnianiem relacji z USA i Unią Europejską.
W ostatnim czasie prozachodni kurs rządu Paszyniana doprowadził do konfliktu z Moskwą. Kreml zarzucał Erywaniowi m.in. „kłanianie się unijnym przełożonym” i zgodę na „podsycanie antyrosyjskich nastrojów”.
Wybory w Armenii. Zachód gratuluje Paszynianowi zwycięstwa
Zwycięstwo partii Nikola Paszyniana spotkało się z gratulacjami ze strony europejskich przywódców. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas wyraziła radość, że obywatele Armenii „nadal wybierają europejską przyszłość”, pomimo silnej presji ze strony Rosji.
Gratulacje złożył także premier Donald Tusk. „Nikol Paszynian wygrywa. Armenia wybrała ciągłość i potwierdziła proeuropejski kierunek. To ważny sygnał, że przyszłość regionu nadal się tworzy” – napisał na platformie X, publikując zdjęcie z premierem Armenii.
W podobnym tonie wypowiedział się również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. „Gratuluję Armenii demokratycznych i wolnych wyborów, a Nikoli Paszynianowi zwycięstwa. To również zwycięstwo armeńskiej suwerenności, niepodległości i prawa do życia według własnego wyboru. Życzymy wam sukcesów” – stwierdził.
Ukraiński przywódca zapowiedział też gotowość do bliskiej współpracy z rządem w Erywaniu i wezwał do tego samego Europę. „To test dla Unii Europejskiej. Ważne, żeby nie traciła czasu i wykorzystała szansę” – napisał.
-
Rosja upokorzona w Mali. To koniec wpływów Kremla w Afryce?
-
UE rusza z odsieczą po ruchach Putina. Szefowa KE ogłasza, będzie wsparcie