Lista kandydatów, którzy powalczą o urząd prezydenta miasta Krakowa będzie nie tylko długa, ale też ciekawa. Znamy coraz więcej nazwisk, a krótka kampania wyborcza pod Wawelem zapowiada się arcyciekawie.
Najnowszą kandydaturą jest Michał Drewnicki, który wystartuje w wyborach z rekomendacją Prawa i Sprawiedliwości. To lokalny polityk partii, radny, który w mieście jest rozpoznawalny i znany z działań oddolnych. Wsparcia udzielili mu m.in. Beata Szydło i Andrzej Adamczyk. Całe struktury Prawa i Sprawiedliwości będą więc mocno zaangażowane w kampanię Drewnickiego.
Tyle tylko, że w PiS liczyli na szerszy sojusz z Konfederacją. Partia Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka postawiła na aktywnego pod Wawelem działacza Bartosza Bocheńczaka. To polityk bez większego doświadczenia, ale wsparcie struktur Konfederacji może być w kampanii kluczowe. Przypomnijmy, że to właśnie Konfederacja była bardzo mocno zaangażowana w zbieranie podpisów pod referendum. Bocheńczak przewodził tej grupie i należy się spodziewać, że cała Konfederacja będzie aktywna w kampanii.
Z wyborczej współpracy PiS i Konfederacji nic nie wyszło, więc szykuje się pojedynek tych formacji o wejście ich kandydata do drugiej tury wyborów. Finalnie jednak obaj mogą uznać wyższość dwojga rywali, którzy jeszcze się nie ujawnili.
Kto faworytem w walce o Kraków?
Pierwszym jest rzecz jasna Łukasz Gibała, który był mocno zaangażowany w kampanię referendalną. Polityk niezrzeszony, który już trzykrotnie kandydował na urząd prezydenta miasta. Po referendum uznał, że nadszedł czas na naładowanie baterii.
Urlop spędza w polskich górach, a prawdopodobnie tuż po nim ogłosi start w wyborach. Będzie jednym z głównych faworytów do zwycięstwa, ale szyki, tak jak dwa lata temu, może pokrzyżować mu kandydat Koalicji Obywatelskiej.
Kto nim będzie? Wciąż nie wiadomo. – Prawdopodobnie w ciągu dwóch tygodni poznamy kalendarz wyborczy. Z chwilą ogłoszenia daty wyborów podamy nazwisko naszego kandydata – mówi Interii ważny polityk KO w Małopolsce.
W grze jest pięć nazwisk, z czego dwa nowe. Od dłuższego czasu w gronie potencjalnych kandydatów KO wymienia się Bogdana Klicha, który jednak wolałby pozostać na placówce w USA. Jest też Bartłomiej Sienkiewicz, który z list krakowskich startował do Parlamentu Europejskiego.
– W ostatnich dniach był w Krakowie. Wiemy, że to bliski współpracownik Tuska. Jeśli tylko by zechciał, na pewno mógłby być kandydatem. I to byłoby ciekawe, bo jak na polskie warunki to naprawdę zawodnik wagi ciężkiej – przekonuje nasz rozmówca. – Z tego co jednak wiem, absolutnie nie kwapi się do tej roli – słyszymy.
Dwa nowe nazwiska w wyścigu o nominację KO
Na tym jednak nie koniec. Pojawiły się bowiem dwie nowe, dość zaskakujące i niepolityczne kandydatury.
W KO na poważnie brany pod uwagę jest scenariusz, by skorzystać z takiego eksperymentalnego wariantu. Pierwszym z tych nazwisk jest Krakowianin Rafał Sonik, sportowiec, zwycięzca Rajdu Dakar, przedsiębiorca, od lat zaangażowany w akcje społeczne i charytatywne. Sonik to człowiek z nieco innej bajki, ale na pewno w biznesie dał się poznać jako dobry gospodarz, który potrafi zarządzać dużym majątkiem.
Drugim nazwiskiem jest prof. Tomasz Grodzicki, do niedawna rektor Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Byłaby to typowa kandydatura „profesorska”. Grodzicki od dziecka związany jest z Krakowem. Jest doskonale znany w tym mieście, a do tego jest cenionym lekarzem geriatrą i specjalistą chorób wewnętrznych.
Wybór Grodzickiego byłby nieoczywistym ruchem KO, ale zrozumiałym z punktu widzenia krakowskiego wyborcy.
Tymczasem partia musi obudzić się po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego. Porządki pod Wawelem robi Dorota Niedziela, wicemarszałkini Sejmu. To ona została przez Donalda Tuska wyznaczona na partyjnego komisarza po rozwiązaniu regionalnych struktur. I to ona, wespół z Tuskiem i Sienkiewiczem, będzie miała najwięcej do powiedzenia w kwestii wyboru odpowiedniego kandydata.
Kto jeszcze powalczy o Kraków?
O prezydenturę w Krakowie powalczą też inni. Błyskawicznie akces zgłosiła współprzewodnicząca Razem Aleksandra Owca.
Własnego kandydata prawdopodobnie wskaże też Nowa Lewica, a najwyżej stoją akcje rozpoznawalnej krakowskiej posłanki Darii Gosek-Popiołek, która notuje pod Wawelem znakomite wyniki.
Pań w tym rozdaniu może być więcej, bo chęć startu w wyborach zgłosiła również niezwiązana z Krakowem Marianna Schreiber.
Nietypowych kandydatur może być więcej, bo choć sporo mówiło się o tym, że o fotel prezydenta powalczy Grzegorz Braun, Konfederację Korony Polskiej będzie reprezentował krakowski przedsiębiorca Michał Klimek. Akces zgłosił też były szef NIK Marian Banaś, który reprezentuje Ruch Naprawy Polski.
Wciąż natomiast nie wiadomo, czy w walce o krakowski urząd powalczą inni politycy związani z koalicją rządzącą. W tym wypadku Polskę 2050 może reprezentować Paweł Śliz, a Polskie Stronnictwo Ludowe wiąże nadzieje z ewentualnym startem Ireneusza Rasia. Natomiast Centrum może postawić na Rafała Komarewicza, choć równie dobrze mógłby on wystartować pod własnym szyldem.
Listę uzupełniają dwa nazwiska. Start w wyborach zapowiedziała Marta Ratuszyńska, prezes partii Dobry Radom. W gronie kandydatów będzie też Grażyna Zofia-Świat, którą wystawili Bezpartyjni Samorządowcy.