Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Wypadek autokaru na Węgrzech. Dramatyczne relacje. „Wszyscy krzyczeli”

Przez Pokój Prasowy16 sierpnia, 20264 min odczytu


  • Pani Helena, która została ranna w wypadku autokaru z pielgrzymami na Węgrzech, opisała chaos i krzyki w pojeździe oraz podejmowane działania ratunkowe.

  • Sołtys Siedlisk poinformował, że co najmniej cztery osoby z jego miejscowości zginęły w wypadku, a wśród podróżujących były dzieci, które nie doznały poważnych obrażeń.

  • W wyniku wypadku, do którego doszło na autostradzie M3 na wschodzie Węgier, zginęło 12 osób, 10 jest w stanie krytycznym, a postępowanie w sprawie prowadzi prokuratura w Krośnie.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Hospitalizowana w jednej z placówek medycznych na Węgrzech pani Helena, która ucierpiała w wyniku wypadku autokaru na Węgrzech, opowiadała dziennikarzom, że w chwili zdarzenia rozmawiała z koleżanką z Polski.

– Nagle bum, przewrócił się autobus, przekoziołkował, uderzyłam głową, ale byłam na tyle przytomna, że widziałam, co się dzieje. Wszystkie siedzenia były powyrywane, ludzie byli pod siedzeniami. Wszyscy krzyczeli: „ratunku” – mówiła.

„Jeden pisk, jeden jęk”. Wstrząsająca relacja Polki


Kobieta wskazała, że w chwili wypadku w autobusie panowały ciemności. By ratować życie przytrzymywała się ramy jednego z siedzeń. Po tym, jak pojazd stanął w miejscu, podjęła próbę wydostania się z wraku.

– Rękami rwałam ziemię, żeby się wydostać, ale tylko kawałek. Potem pomogli strażacy (…) Wyczołgałam się. Było tam oderwane siedzenie, wybite szyby i rękami się wydrapałam z tego samochodu – opowiadała pani Helena.

Kobieta doznała uszkodzenia kręgosłupa, ma też złamane żebra. Pomimo wszystko, próbowała pomóc pozostałym pielgrzymom, którzy wciąż uwięzieni byli wewnątrz autokaru.

– Był jeden pisk, jeden jęk. Ludzie byli przygnieceni siedzeniami. Ja wyciągnęłam moją siostrę za nogi. Mówiłam jej: ratuj się rękami, a ja cię będę za nogi rwać. Złapałam też za pasek jednego mężczyznę, który był przywalony i tak go wyciągnęłam. Wtedy upadłam – relacjonowała.

Wypadek na Węgrzech. „Wszystkie te osoby znałem osobiście”


Według ustaleń Polsat News osoby, które podróżowały autokarem, to mieszkańcy Strzyżowa i okolic na Podkarpaciu. Doniesienia potwierdził Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie.

Część pielgrzymów pochodziła z Siedlisk. Sołtys miejscowości Wojciech Tatara przekazał, że co najmniej czterech jej mieszkańców nie żyje. – Wszystkie te osoby znałem osobiście, udzielały się społecznie, otwarte zawsze były, także to tym bardziej jest to przykre. Na pewno jest to duży szok i taki czarny dzień w historii Siedlisk – mówił.

Jak wskazał w rozmowie z Polsat News, kontaktował się z jedną z poszkodowanych osób. – Rozmawiałem z jedną z osobą, która tam jest na miejscu, która jechała tym autokarem. Mówił, że były to tylko sekundy. Teraz jest w szpitalu, bardzo dobrą opiekę mają, służby się nimi zaopiekowały – powiedział sołtys.

Tatara poinformował, że wśród osób podróżujących autokarem były dzieci. Mężczyzna rozmawiał z ich ojcem, szczęśliwie, nie odniosły większych obrażeń. – Mężczyzna będzie musiał zostać, a jego żona będzie mogła być może wypuszczona wcześniej. On akurat pojechał z żoną i z dziećmi. Z dziećmi się nic nie stało, małżonka z tego co mi mówił też jest raczej w porządku. Natomiast on ma tam takie kłopoty, że go raczej nie wypuszczą będzie musiał niestety tam zostać – opowiadał.

Wypadek autokaru na Węgrzech. 12 ofiar, wielu rannych


Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 na wschodzie Węgier. Ze wstępnych ustaleń wynika, że autokar z pielgrzymami wracającymi do Polski z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie, zjechał ze swojego pasa ruchu, a pojazd wpadł do rowu i dachował.

Autokarem podróżowało 59 osób. 12 nie żyje, a 10 innych jest w stanie krytycznym. Pozostali odnieśli lekkie obrażenia. Śledczy ustalili wstępnie, że kierowca najprawdopodobniej zasnął za kierownicą.

Prokuratura w Krośnie prowadzi śledztwo w sprawie. „Pozostajemy w ścisłej współpracy z organami węgierskimi oraz w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi MSZ” – przekazał prokurator generalny Waldemar Żurek.

Bliscy poszkodowanych mogą skorzystać ze specjalnej infolinii uruchomionej przez Ambasadę RP w Budapeszcie: +36 20 472 9502.

  • W ciemności wydobywali poszkodowanych spod autokaru. Jest nagranie straży
  • Odwołane dożynki, zmienione plany. Reagują po wypadku na Węgrzech

Czytaj Dalej

Podwyżka renty wdowiej od 2027 roku. Co warto wiedzieć?

Karol Nawrocki ma zadatki na lidera prawicy? Sondaż ujawnił wyraźny podział

Wypadek autokaru na Węgrzech. Abp Tadeusz Wojda: Proszę o dar ukojenia

Wypadek na Węgrzech. „Rozmawiałem z bliskimi. Oni wciąż żyją nadzieją”

Wypadek na Węgrzech. Odwołane dożynki, zmienione plany. Reagują po tragedii

Krosno. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku autokaru

Zakup mieszkania okazał się pułapką. Teraz żałują swojej inwestycji

Wypadek autokaru na Węgrzech. Minister zlecił kontrolę u przewoźnika

Prognozowana waloryzacja emerytur. Tyle wyniesie minimalna w 2027 roku

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.