-
W stanie Michigan w sezonie łowieckim 2025 upolowano 1952 niedźwiedzie czarne, co jest wynikiem nieco powyżej średniej rocznej.
-
W 2025 roku o licencję łowiecką w Michigan ubiegało się prawie 73 tysiące osób, co jest rekordem od czasu wprowadzenia regulacji w 1925 r.
-
Odstrzał niedźwiedzi czarnych miał miejsce nie tylko w Michigan, ale również na Florydzie, gdzie zastrzelono ponad 200 osobników, pomimo protestów przeciwników polowań.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Waga niektórych niedźwiedzi czarnych zabitych w stanie wynosiła od 180 do prawie 230 kg – informuje Departament Zasobów Naturalnych Michigan (Department of Natural Resources).
W 2025 r. myśliwi upolowali 1952 niedźwiedzie czarne – wynika z wstępnych danych władz. To nieco więcej niż wynosi średnia roczna.
W tym stanie poluje się także na łosie. W 2025 r. zabito 153 osobników, bo jak podaje departament, polowaniom na te zwierzęta nie sprzyjały warunki pogodowe.
Polowanie na niedźwiedzie w Michigan
Lokalne media ze stanu Michigan podają, że myśliwi są zadowoleni z rezultatów sezonowych polowań na niedźwiedzie czarne. Przyrodnicy z kolei mówią, że polowania odbywają się wyłącznie z zyskiem dla myśliwych, którzy robią to, aby zdobyć cenne trofeum.
Departament dodał, że liczba dużych niedźwiedzi upolowanych przez myśliwych wskazuje na dużą populację w regionie. 2025 r. miał sprzyjać niedźwiedziom, które znajdywały sporą ilość pożywienia.
Szacuje się, że w stanie Michigan żyje ok. 13 tys. niedźwiedzi. Nazwa wydm „Sleeping Bear Dunes” w Michigan pochodzi od legendy o niedźwiedzicy i jej dwóch młodych. Samica przepłynęła jezioro Michigan, aby uciec przed pożarem na wybrzeżu Wisconsin. Dotarła do brzegu, ale młodym nie udało się przeżyć.
Myśliwi mogą ubiegać się o licencję na polowanie w departamencie zasobów naturalnych. W 2025 r. prawie 73 tys. myśliwych złożyło wnioski o taki dokument – to najwięcej od czasu wprowadzenia przez Michigan regulacji polowań na niedźwiedzie, czyli w 1925 r.
Odstrzał baribali w Stanach Zjednoczonych
Niedźwiedziom czarnym nie poszczęściło się w sezonie łowieckim również w innych stanach.
W Wisconsin zabito rekordowe 3724 osobniki, czyli mniej więcej tyle samo, ile w ciągu ostatnich pięciu lat. W sumie w Wisconsin z broni myśliwskiej w ostatnich latach zginęło więc niemal 19 tys. niedźwiedzi.
Na Florydzie odstrzelono ponad 200 drapieżników, co było wydarzeniem bezprecedensowym, bo nie strzelano do nich przez lata. Nie pomogły skargi i sprawy sądowe. Przeciwnicy planowanego odstrzału nazwali plan „okrutnym i niepotrzebnym”. Ekolodzy uważają, że to nie rosnąca populacja niedźwiedzi czarnych jest problemem, a ciągły wzrost liczebności mieszkańców Florydy i obszarów zurbanizowanych.
Baribale, czyli niedźwiedzie czarne występują w wielu miejscach na terenie Ameryki Północnej, ale ich przetrwanie w dotychczasowych siedliskach nie jest wcale pewne. Zwłaszcza na Florydzie, gdzie właśnie zakończyło się polowanie na te zwierzęta, ich populacja zmalała. Choć przyrodnicy ostrzegali, że może tak się stać.
Baribal jest najmniejszym z gatunków niedźwiedzi z rodzaju Ursus występujących w Ameryce Północnej. Liczbę wszystkich niedźwiedzi czarnych w Ameryce Północnej szacuje się na 600 do 900 tys. 40 proc. z nich mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie gatunek był reintrodukowany, reszta znajduje się w Kanadzie i niewielki odsetek w Meksyku.
Po przybyciu Europejczyków na kontynent amerykański rozpoczęły się masowe polowania na niedźwiedzie. W ich efekcie liczebność populacji znacznie zmalała. Najniższą liczebność gatunek osiągnął na początku XX w.