-
Goga i Erik dołączyli do Legionu Wolność Rosji, sprzeciwiając się swojemu państwu.
-
Goga, przed opuszczeniem rosyjskiej marynarki, zainicjował pożar na okręcie Sierpuchow, co doprowadziło do jego poważnych zniszczeń.
-
Erik, po poborze do armii rosyjskiej, planował przejście na ukraińską stronę, przekazując dokumenty i informacje.
-
Legion Wolność Rosji powstał po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę i walczy u boku wojsk ukraińskich.
-
Dziennikarze Sky News podają, że liczba członków Legionu pozostaje niejawna, jednak przystąpiły do niego setki osób.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Dziennikarze Sky News dotarli do członków paramilitarnej grupy Legion Wolność Rosji. Jednostka powstała krótko po pełnoskalowej inwazji Kremla z lutego 2022 roku i walczy ramię w ramię z Ukraińcami.
Urodzony w Królewcu Goga na początku konfliktu służył jeszcze w rosyjskiej marynarce wojennej, a dokładniej we Flocie Bałtyckiej. – Byłem jedyną osobą na statku, która nie popierała wojny – zdradził.
Jego postawa nie spodobała się przełożonym. Po upomnieniach postanowił odejść ze służby. Jednak wcześniej przeprowadził spektakularną akcję. To dzięki niemu, Sierpuchow, czyli okręt, na którym służył, stanął w płomieniach.
Rosja. Sierpuchow stanął w płomieniach. Wiadomo, kto stał za atakiem na okręt
Goga przygotował kanistry z benzyną. Gdy zgromadził już odpowiednią ilość, rozlał je w przedziale łączności Sierpuchowa. – Wcześniej zebrałem wszystkie tajne dokumenty i zabrałem je ze sobą – tłumaczył dziennikarzom.
Ustawił minutnik i pojechał ku granicy z Litwą. Wybuch nastąpił 7 kwietnia 2024 roku. Zniszczenia, jakie wywołał pożar, były na tyle poważne, że okręt na wiele miesięcy wyłączono z użytkowania.
Jak bojownik Legionu Wolność Rosji czuje się z tym, że musi zabijać swoich rodaków? – Nie czuję niczego poza ulgą, że w Ukrainie umrze mniej ludzi – odparł Goga. Pytany o jedną radę dla Rosjan, dorzucił: – Uciekajcie, głupcy. Zginiecie.
Erik uciekł z armii Rosji. Ukrainie dostarczył stos dokumentów
Bohaterem publikacji Sky News jest również Erik, w Legionie dowódca grupy obsługującej drony. Pochodzący z Syberii mężczyzna wiosną 2023 roku został zmobilizowany do armii Rosji.
– Kiedy rozpoczęła się pełnoskalowa inwazja, trudno było nam zrozumieć, że mój kraj zaatakował sąsiedni kraj – tłumaczył. Poczucie bezsilności potęgował w nim fakt, że wokół siebie widział tłum świętujących ludzi.
Erika wysłano w rejon Ługańska. W planach miał przejście na stronę ukraińską. Zanim do tego doszło, zaczął zbierać informacje, „żeby nie przyjechać do Ukrainy z pustymi rękami”. Skontaktował się z obsługującymi program „Chcę żyć”. Inicjatywę prowadzi ukraiński wywiad. Jest skierowana do Rosjan, którzy myślą o ucieczce.
Przed Erikiem postawiono trudne zadanie. Prośba dotyczyła wzięcia z niewoli dwóch ukraińskich żołnierzy. Ucieczka była igraniem ze śmiercią, bo prowadziła przez pole minowe. Zakończyła się sukcesem.
„Liczba osób służących w Legionie jest utrzymywana w tajemnicy, uważa się jednak, że wstąpiły do niego setki osób” – informuje Sky News. Na czele grupy stoi Maksimilian Andronnikov „Cezar”.
Źródło: Sky News
-
Alarmujące wtargnięcie w przestrzeń Mołdawii. „Niezidentyfikowany obiekt”
-
Tusk rozgniewał Dudę. Były prezydent opublikował zdjęcie i dokument