-
Polska i Ukraina będą współpracować w ramach europejskiej koalicji antybalistycznej mającej na celu stworzenie systemu obrony przed pociskami balistycznymi.
-
Premier Donald Tusk potwierdził, że Polska jest częścią tej inicjatywy po wcześniejszych nieporozumieniach dotyczących składu koalicji.
-
Karpacka Ósemka została powołana na szczycie regionalnych przywódców na zachodzie Ukrainy, gdzie potwierdzono obecność Polski w koalicji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Teraz budujemy koalicję antybalistyczną, stworzymy europejski system antybalistyczny, jestem o tym przekonany na 100 proc. Będziemy o tym rozmawiali z Donaldem i będziecie tam mile widziani, będziemy tam partnerami – powiedział prezydent Ukrainy.
Szef polskiego rządu podziękował Zełenskiemu za jego deklarację w sprawie udziału Polski w koalicji. Dodał, że kiedy w lipcu w Paryżu Ukraina zawiązała koalicję z dziewięcioma partnerami europejskimi, wśród których nie znalazła się Polska, „doszło do pewnego nieporozumienia”.
– Teraz już jest jasne, że Polska również jest częścią tej inicjatywy – podkreślił Tusk.
Koalicja antybalistyczna. Polska i Ukraina będą współpracować
Zełenski i Tusk spotkali się w piątek na zachodzie Ukrainy na szczycie regionalnych przywódców. Prezydent Ukraiński ogłosił na nim powołanie nowego regionalnego formatu, Karpackiej Ósemki (C8).
W rozmowie z dziennikarzami przed rozpoczęciem szczytu, Tusk powiedział, że przyjechał „głównie po to, żeby pokazać, że Ukraina nie jest sama”.
– Czekają nas wszystkich, nie tylko Ukrainę ciężkie, trudne tygodnie i miesiące, więc warto pokazać w takiej chwili solidarność. Bardzo zależało mi na tym, żeby nasi ukraińscy przyjaciele widzieli, że Polska jest z nimi – dodał Tusk.
W lipcu podczas spotkania Koalicji Chętnych w Paryżu zawiązana została tzw. koalicja antybalistyczna, której celem jest budowa nowych zdolności do obrony przed pociskami balistycznymi. Koalicję zawiązała Ukraina z dziewięcioma partnerami europejskimi – Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Włochami, Hiszpanią, Holandią, Norwegią, Danią i Szwecją.
Pytany wówczas o brak Polski w koalicji premier Tusk stwierdził, że koalicja ta ma charakter przemysłowy i zgłaszały się firmy, „które są gotowe wnieść swój potencjał do tej koalicji”. Jeśli chodzi o polskie przedsiębiorstwa – dodał Tusk – te „analizują swoje możliwości”. – Jeśli będzie gotowa oferta przemysłowa ze strony polskich firm, to przystąpimy do tej koalicji – mówił w lipcu szef rządu.
-
Słowacja wyłamuje się z art. 5. NATO? Zastanawiające słowa premiera
-
Rosja atakuje Ukrainę z powietrza. Wystartowały polskie myśliwce