Wraz z początkiem przyszłego roku zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące zwolnień lekarskich. W teorii mają one uelastycznić system zwolnień, ale eksperci spodziewają się chaosu.
L4 już nie u wszystkich pracodawców
Chodzi o L4 dla osób zatrudnionych u kilku pracodawców jednocześnie. Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna”, nowe rozwiązania zakładają, że jeśli dana praca zarobkowa (w jednej z firm) może być wykonywana z uwagi na rodzaj tych obowiązków, to lekarz na żądanie ubezpieczonego będzie mógł wystawić zwolnienia tylko dla wybranych pracodawców, a nie dla wszystkich, jak to ma miejsce obecnie. Wątpliwości budzi przede wszystkim samo kryterium różnicowania pracy pod kątem L4, czyli dlaczego tylko rodzaj, a nie np. także miejsce pracy lub warunki jej wykonywania, ma przesądzać o tym, że w danej firmie pracownik może świadczyć obowiązki, podczas gdy w innej – w tym samym czasie – jest na zwolnieniu lekarskim.
– Czy można będzie korzystać ze zwolnienia w jednym miejscu pracy, podczas gdy nie ma przeciwwskazań, aby ubezpieczony wykonywał ten sam rodzaj pracy w innym zakładzie? Taka sytuacja może mieć miejsce choćby w przypadku licznej grupy zwolnień psychiatrycznych związanych z pracą, np. z mobbingiem czy dyskryminacją. Może też mieć miejsce, gdy rodzaj pracy jest ten sam, ale np. w jednym miejscu stosowane są nowe technologie i praca jest mniej obciążająca aniżeli w innym miejscu – podkreśla cytowana przez gazetę Joanna Torbé-Jacko, adwokatka i ekspertka Business Centre Club ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.
Eksperci wieszczą chaos
Ekspertka zwraca uwagę, że ustawodawca nie przewidział w takiej sytuacji możliwości korzystania ze zwolnienia chorobowego tylko u jednego pracodawcy (mimo podobnego rodzaju pracy). W jej ocenie jeszcze przed wejściem w życie regulacji powinny zostać wydane wytyczne co do interpretacji przepisów.
Przedstawiciele Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) podkreślają, że każda sprawa będzie rozpatrywana w sposób indywidualny, z uwzględnieniem jej specyfiki. Na konkretną odpowiedź trzeba jednak zaczekać do czasu wejścia w życie nowej regulacji. – Istnieje w związku z tym ryzyko, że w pierwszych latach obowiązywania przepisów problem ten może wywołać spory chaos – uważa Torbé-Jacko.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, że warunkiem skorzystania z tego rozwiązania jest przede wszystkim wspomniany różny rodzaj pracy. A to oznacza, że nowy przepis będzie traktowany wąsko. – Dotyczyć będzie przypadku, gdy ktoś pracuje w co najmniej dwóch miejscach, w każdym z nich spełnia warunki do podlegania ubezpieczeniom społecznym, w każdym z nich wykonuje pracę innego rodzaju, a powód zwolnienia, czyli uraz lub choroba, powoduje, że jest w praktyce niezdolny wyłącznie do wykonywania jednej pracy, a może swobodnie wykonywać inną – wyjaśnia biuro prasowe resortu pracy.
Gazeta przewiduje, że nowe reguły z pewnością wpłyną na rynek zwolnień. Tylko w zeszłym roku ZUS zarejestrował 22,4 mln zwolnień lekarskich na łączną liczbę 277,6 mln dni absencji. To o 1,5 mln więcej niż w 2024 roku.