Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

„Co oni mu zrobili…”. Matka 16-latka w sądzie ze łzami w oczach

Przez Pokój Prasowy27 lutego, 20242 min odczytu

– Nieważne jaki zapadnie wyrok, nic tu nie przywróci sprawiedliwości. Nic nie zwróci mi dziecka – mówi Interii Iwona Romanowska, mama Eryka. Rozmawialiśmy z nią w Sądzie Okręgowym w Zamościu, na chwilę przed rozpoczęciem procesu. Niedługo później wyszedł do dziennikarzy sędzia Przemysław Szyszka i poinformował:  

– Ze względu na szczególny charakter sprawy sąd podjął decyzję o wyłączeniu jawności. 

We wtorek dojdzie do przesłuchania Daniela G. Ciąży na nim najcięższy zarzut – zabójstwa. Grozi za to 25 lat pozbawienia wolności. Na kolejnej rozprawie, które odbędzie się 25 marca, przesłuchiwani będą Szymon J., Arkadiusz P. i Gabriela P. Wszyscy zamieszani są w tę samą historię, ale na nich ciążą jedynie zarzuty o udział. 

16-latka miała wskazać kolegom sprawcę „naśmiewania się” w szkole. Tym, który żartował, miał być jej zdaniem właśnie Eryk.  

„Ja po dziś dzień nie śpię”

W środę przypada rocznica tych tragicznych wydarzeń. Eryk miał wracać ze szkoły do babci. Szedł przez park w okolicy tak zwanej „Chatki Puchatka” niemal w samym centrum miasta. Sprawcy mieli urwać się z lekcji wcześniej i czekać na swoją ofiarę w parku. Eryk nie wykazywał żadnej agresji, wykonywał polecenia swoich oprawców. Miał uklęknąć i prosić o pozostawienie w spokoju. 

– Ja po dziś dzień nie śpię, myślę tylko o tym, co ci zwyrodnialcy zrobili mojemu synowi – dodaje pani Iwona.  

Mimo bardzo uległej postawy sprawcy brutalnie pobili Eryka. Przodował w tym Daniel G., który uciekł po tym, jak 16-latek stracił przytomność. 

– To była makabryczna historia, jak z jakiegoś filmu – opowiada nam Jadwiga Hereta z „Tygodnika Zamojskiego”. Dziennikarka relacjonuje historię od samego początku.  

– Ja się zastanawiałam od początku, ile jest w ludziach obojętności. To była 15 godzina, kilkadziesiąt metrów dalej jest przystanek autobusowy. Nikt nie zareagował? – dodaje. 

I rzeczywiście, jak wynika z akt sprawy reakcja nastąpiła dopiero kilka minut później. Na leżącego Eryka natknął się 12-letni chłopak i dopiero on powiadomił służby. Niestety na ratunek było już za późno.  

Sąd Okręgowy w Zamościu/Łukasz Dubaniewicz/INTERIA.PL

„Codziennie tędy chodzę i wspominam”

Na miejscu zbrodni ciągle palą się kwiaty i znicze. Jest też zdjęcie Eryka. Ludzie mijający to miejsce doskonale wszystko pamiętają. 

– Ja pracowałam z babcią Eryka. On do niej szedł po szkole na obiad – mówi nam Anna, znajoma rodziny. Kobietę spotykamy w miejscu śmierci 16-latka. 

– To jest tragedia, ja codziennie tędy chodzę i wspominam – dodaje.  

We wtorek rozpoczął się proces, kolejna rozprawa odbędzie się 25 marca. 

Łukasz Dubaniewicz, Zamość

Czytaj Dalej

Słajszewo. Pożar w pobliżu przyszłej elektrowni jądrowej. Nowe informacje

Jaskinia Stajnia. Odkryli szczątki neandertalczyków, Mają około 100 tys. lat

Wyrok NSA o małżeństwach jednopłciowych. Deklaracja Rafała Trzaskowskiego

Goleniów. Dziecko w oknie życia. Chłopiec miał przy sobie karteczkę

Kraków: Aleksander Miszalski nagrodził swoich zastępców. Znamy kwotę

Oświęcim. Skandal w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zatrzymano dziewięć osób

Kielce. Meningokoki na turnieju darta. Sanepid wzywa uczestników

Bramki. Pożar hali pod Warszawą. Na miejscu 50 zastępów straży pożarnej

Galerie sztuki nową rozrywką Polaków. Dane GUS są jednoznaczne

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.