Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

„Donald chce ich zatopić”. PO planuje wykorzystać problemy koalicjanta

Przez Pokój Prasowy13 kwietnia, 20245 min odczytu

Po wyborach samorządowych nastroje w Koalicji Obywatelskiej i Lewicy są diametralnie różne. Pierwsza z formacji ma poczucie wyraźnego niedosytu, ale przy wyniku 30,59 proc. i tak znacząco powiększyła swój stan posiadania względem poprzedniej kadencji. Łącznie rządzić albo współrządzić może nawet w 12 sejmikach wojewódzkich. W Lewicy po wyborach panuje smuta. Wynik 6,32 proc. – najgorszy spośród partii obecnych w parlamencie – jest mizerny, chociaż spodziewany, a ze skromnej reprezentacji 11 radnych sejmikowych w nowej kadencji Lewicy zostanie tylko osiem mandatów.

Mandaty ważniejsze od symboliki

Mówi doświadczony samorządowiec Platformy: – Gdybyśmy wystartowali z Lewicą, pokonalibyśmy PiS, ale kierownik zdecydował inaczej. Szkoda, bo była duża szansa, żeby wygrać te wybory w sposób oczywisty i dobić PiS. A tak pozwoliliśmy im wyjść z kryzysu.

Również po stronie Lewicy brak wyborczego sojuszu z Koalicją Obywatelską jest wskazywany jako główna przyczyna niezrealizowania postawionych przed partią celów. – Upadek koncepcji koalicji z KO odcisnął duże piętno i na kampanii, i na listach. Gdybyśmy startowali wspólnie, wygralibyśmy z PiS-em, wprowadzilibyśmy więcej radnych sejmikowych, nie byłoby żadnego poczucia porażka po stronie Koalicji 15 Października – tak sytuację w rozmowie z Interią oceniła jedna z osób ze ścisłych władz Nowej Lewicy.

Co ciekawe, nauczka z wyborów samorządowych nie skłoniła Koalicji Obywatelskiej do zmiany planów i startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego razem z Lewicą. Nasi rozmówcy z KO wspominają, że w 2019 roku wzięcie na pokład SLD okazało się błędem. Wprowadzeni przez nich do PE europosłowie zasilili frakcję Socjalistów i Demokratów, a nie Europejskiej Partii Ludowej, do której od lat należy Platforma.

Donald nie jest handlarzem, tylko ideowcem. On nie będzie skupiać się na wyciągnięciu jednego czy drugiego nazwiska z Lewicy, tylko na przejęciu programu i elektoratu

~ Polityk Platformy Obywatelskiej w rozmowie z Interią

– Nie warto oddawać dobrych miejsc po to, żeby paru komentatorów podnieciło się, że jest sojusz Lewicy i KO. Wszyscy zapomną o tym po kilku dniach, a koniec końców  to my będziemy na tym stratni – tłumaczy nam doświadczony polityk Platformy. I dodaje: – Mandaty są dużo ważniejsze niż wrażenie i poklepywanie po plecach. Musimy być pragmatyczni, a nie symboliczni.

Anegdotycznie przypomina sytuację z kampanii parlamentarnej w 2023 roku i plotki o możliwym wspólnym starcie KO i Lewicy. Jak mówi nasz rozmówca, formacji Donalda Tuska jasno wychodziło z badań, że taki wariant jest dla nich nieopłacalny, a w partii najgłośniej protestowali przeciwko niemu… dawni ludzie lewicy. – Teraz po prostu kontynuujemy obraną linię – najpierw przejęliśmy postulaty, teraz przejmujemy elektorat, a na końcu mogą się pojawić jakieś transfery, ale to będzie kosmetyka, a nie szalupa ratunkowa – stwierdza nasz rozmówca.

Zjeść Lewicę, ale inaczej niż Nowoczesną

Powyższe słowa jednego z naszych źródeł oddają istotę sprawy. W Platformie i całej Koalicji Obywatelskiej jest dzisiaj bardzo konkretne spojrzenie na Lewicę: to pozycja w menu. A skoro tak, to jaki jest sens startować wspólnie i podawać tlen partii, którą – takie są zamierzenia – przy utrzymaniu obecnego spadkowego trendu do końca kadencji będzie można w ten bądź inny sposób wchłonąć?

– Celem jest zbudowanie silnej Platformy, niekoniecznie z ludźmi Lewicy – nie owija w bawełnę inny z naszych rozmówców z Platformy. – Lepszą wersją są nasi ludzie, ale z elementami ich programu i mówiący do ich elektoratu. Donald nie jest handlarzem, tylko ideowcem. On nie będzie skupiać się na wyciągnięciu jednego czy drugiego nazwiska z Lewicy, tylko na przejęciu programu i elektoratu – rozrysowuje nam plan działania PO.

Kolejne z naszych źródeł, wieloletni polityk Platformy, potwierdza taki scenariusz. – Donald chce zatopić Lewicę, to oczywiste. Jest wysoce wykwalifikowanym politycznym zabójcą – wymownie ujmuje sprawę nasz rozmówca. – Ale na pewno nie chce wcielać całej Lewicy do KO, tylko zabrać im wszystko, zatopić cały projekt – zaznacza.

Nasi rozmówcy z KO zaznaczają, że Lewica nie podzieli losu Nowoczesnej, którą Grzegorz Schetyna rozmontowywał kawałek po kawałku, zaczynając od transferów posłów i posłanek, aż uczynił z niej przystawkę Platformy. Jak słyszymy w PO, dla większości polityków i polityczek obecnej Lewicy nie ma miejsca w PO. – My z lewicy wyjęliśmy już to, co było do wyjęcia. Jeśli w tej kadencji będą transfery, to pojedyncze, a na pewno nie hurtowe – przewiduje dobrze zorientowany polityk Platformy.

W Lewicy wszyscy są doskonale świadomi, że wybory samorządowe obnażyły słabość formacji, postawiły jej przyszłość pod sporym znakiem zapytania i naraziły ją na coraz poważniejsze zakusy Koalicji Obywatelskiej. – Wiele osób obawia się, że to początek konsumpcji Lewicy przez KO. Zresztą takie obawy towarzyszyły nam od początku przy wejściu do rządu – zdradziła nam przed kilkoma dniami osoba zbliżona do kierownictwa Nowej Lewicy.

Czy Nowa Lewica będzie w stanie przeciwstawić się planom Koalicji Obywatelskiej? W tym momencie nikt w partii nie jest w stanie tego przewidzieć. Prominentni politycy Nowej Lewicy, z którymi rozmawiała Interia, przyznają wprost, że wszystko zależy od wyniku w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nowa Lewica planuje pójść do nich w koalicji z Razem, Unią Pracy i Polską Partią Socjalistyczną.

Zadowalający wynik i przynajmniej utrzymanie obecnego stanu posiadania – partia ma obecnie siedmiu europosłów, przy czym tylko czwórka to politycy Nowej Lewicy – zapewni chwilę oddechu i możliwość przegrupowania na dalszą część kadencji parlamentu. Kolejny wynik poniżej oczekiwań i utrata wpływów także w Brukseli rozpocznie w Nowej Lewicy wsteczne odliczanie.

Czytaj Dalej

Sondaż IBRiS dla Polsat News. Polacy ocenili działalność Nawrockiego

Zełenski chce ukraińskiego Panteonu. Skąd ta decyzja? „Wyrachowany ruch”

Pogoda. Burze nad Polską. Odnotowano pierwsze ulewy. IMGW wydało alerty

MON przyznaje się do modyfikacji zdjęcia z uroczystości. „Niezamierzone”

Donald Tusk pokazał prezent od premiera Szwecji. „Dla naszych dzieci i wnuków”

Prokuratura wszczęła śledztwo. Były prezes Izby Karnej SN pod lupą

Afera w Szpitalu Południowym. Ruch po przesłuchaniu byłego ordynatora

Szpital Południowy w Warszawie. Emil Jędrzejewski przesłuchiwany

Ministerstwo kultury wywołało burzę, w tle zarobki. „Żart nie miał nikogo urazić”

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.