Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Grypa. Nowy wariant wirusa daje dodatkowe objawy. Liczba hospitalizacji rośnie

Przez Pokój Prasowy20 stycznia, 20266 min odczytu

  • Szczyt zachorowań na grypę prognozowany jest na pierwszy lub drugi tydzień lutego – według szefa GIS, dra Pawła Grzesiowskiego.

  • Wariant H3N2 grypy wywołuje nietypowe objawy, takie jak dolegliwości żołądkowo-jelitowe, co może utrudniać rozpoznanie choroby.

  • Najwyższą zachorowalność odnotowano w województwach małopolskim i podkarpackim, a liczba hospitalizacji i powikłań grypy rośnie.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

W grudniu informowaliśmy o zbliżającej się zimowej fali grypy. Sytuacja w Polsce stawała się poważna, a do szpitali trafiało coraz więcej chorych. Zgodnie z przewidywaniami liczba zachorowań wyhamowała w czasie świąt, teraz jednak wskaźniki znów szybują w górę.

– Przerwa świąteczna spowodowała lekki spadek zachorowań. W tej chwili, po powrocie dzieci do szkół, z całą pewnością zachorowań będzie więcej. Szczyt prognozujemy za około trzy-cztery tygodnie, czyli pierwszy, drugi tydzień lutego – mówi Interii szef GIS, dr Paweł Grzesiowski.

Lekarka: Najgorsze będą najbliższe dwa tygodnie


Lidia Stopyra, kierująca Oddziałem Chorób Infekcyjnych i Pediatrii Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie uważa natomiast, że szczyt już się zaczął, a najgorsze będą najbliższe dwa tygodnie.

– Czeka nas lawinowy wzrost zachorowań, który wyhamuje w czasie ferii. Po powrocie do szkół grypa da jeszcze o sobie znać, ale końcem lutego i początkiem marca spodziewamy się wyciszenia – mówi nam lekarka.

Przyznaje, ze w szpitalu najwięcej zachorowań jest obecnie właśnie na grypę. Pojawia się też RSV i covid, ale to zdecydowanie mniejsza skala.

Sytuacja, o której mówi lekarka z krakowskiego szpitala, ma odzwierciedlenie w danych.

– Zakaźnicy już widzą więcej hospitalizacji, ale są to osoby, które zachorowały pod koniec grudnia. Pacjentów w szpitalach przybędzie po szczycie, za około trzy tygodnie – mówi Interii dr Paweł Grzesiowski.

Szef GIS przyznaje, że widoczne są różnice regionalne. – Z danych CEZ (Centrum e-Zdrowia) wynika, że Małopolska i Podkarpacie mają w tej chwili najwyższe wskaźniki zachorowalności, nawet dwukrotnie wyższe niż w innych regionach – mówi.

Przez pierwsze dwa tygodnie stycznia w tych dwóch województwach odnotowano najwięcej przypadków grypy – między 105 a 130 na 100 tys. mieszkańców.

– Aktualnie powyżej 50 proc. zachorowań wywołuje nowy wariant H3N2. Stąd złudzenie, że częściej prowadzi do hospitalizacji – wskazuje dr Grzesiowski.

Jak tłumaczy szef GIS, nowa mutacja nie jest groźniejsza od poprzedniej. Odsetek chorych na grypę trafiających do szpitala jest stały – wynosi około 1-2 proc. W przypadku nowego wariantu choruje jednak więcej osób, bo ich układ opornościowy nie zna nowego wirusa.

– A jeśli zachoruje tysiąc osób, to 10-20 trafi do szpitala – wskazuje dr Grzesiowski. Stąd rosnąca liczba hospitalizacji, która nadal będzie się zwiększać, bo jak tłumaczy szef GIS, zarówno hospitalizacje i zgony to późne powikłania grypy.

– Zwykle jest tak, że grypa trwa kilka dni i dopiero potem rozwija się powikłanie. Szczyt hospitalizacji zobaczymy po szczycie zachorowań, czyli w lutym, podobnie w przypadku zgonów – podkreśla. Dr Grzesiowski dodaje, że aktualnie hospitalizacji z powodu powikłań grypy jest co najmniej kilkaset tygodniowo w całej Polsce.

Wariant K. Lista niespecyficznych objawów


O specyfikę wariantu H3N2 pytamy Karolinę Pyziak-Kowalską, specjalistkę chorób zakaźnych.

– Aktualnie dominuje wirus grypy typu A, ze szczególnym udziałem wariantu H3N2, zwanego „wariantem K”. Ten wirus ma na tyle zmienioną strukturę genetyczną, że dla naszych układów odpornościowych jest on nowy i to właśnie tłumaczy wysoką zapadalność – tłumaczy.

Aktualnie hospitalizacji z powodu powikłań grypy mamy co najmniej kilkaset tygodniowo w całej Polsce


Lekarka podkreśla, że wariant K wirusa H3N2 wykazuje pewne cechy kliniczne, na które warto zwrócić szczególną uwagę.

– Obecny wariant grypy daje nieoczywiste objawy, w tym symptomy ze strony układu pokarmowego – mówi Interii Pyziak-Kowalska.

Obok klasycznego obrazu grypy (nagły początek, wysoka gorączka powyżej 38 stopni Celsjusza, intensywne bóle mięśniowe, suchy kaszel, ból głowy, skrajne osłabienie), u niektórych osób, zwłaszcza u dzieci, mogą wystąpić wymioty lub biegunka.

– Nietypowe objawy obejmują również dolegliwości żołądkowo-jelitowe, bóle brzucha i nudności, które pacjenci często mylnie biorą za zatrucie pokarmowe, oraz intensywne bóle neurologiczne np. silne migreny, światłowstręt oraz ból przy poruszaniu gałkami ocznymi – wymienia specjalistka chorób zakaźnych.

Charakterystyczna jest także skrajna apatia i poczucie całkowitego odcięcia od energii, które pojawia się jeszcze przed wystąpieniem kaszlu czy kataru. Te niespecyficzne objawy mogą opóźniać rozpoznanie, dlatego tak ważna jest diagnostyka różnicowa z wykorzystaniem testów combo wykrywających grypę A/B, COVID-19 i RSV jednocześnie.

– Nie ma jednak danych, które mówiłyby, że przebieg choroby jest cięższy, ponieważ wariant K nie jest wariantem superzjadliwym – uspokaja medyczka.

Pyziak-Kowalska zaznacza, że zachorowalność wynosi około 80 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców, co stanowi istotne obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej. – Zdecydowanie można mówić o epidemii grypy, która przebiega przez całą Europę – mówi Interii Pyziak-Kowalska.

Lekarka przyznaje, że powroty dzieci do szkół po przerwie świątecznej oraz zwiększona mobilność podczas ferii zimowych sprzyjają transmisji wirusa, dlatego tygodnie między styczniem a marcem mogą okazać się najbardziej wymagające. – Epidemiolodzy zwracają uwagę, że fala zachorowań w 2026 roku będzie przebiegać inaczej, bo nie zobaczymy jednego ogólnopolskiego szczytu, ludzie będą chorować w różnym czasie w różnych regionach, co może oznaczać lokalne braki leków – ostrzega.

Leki na grypę. Sytuacja w aptekach


Marcin Piątek, prezes pomorsko-kujawskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej w Bydgoszczy zapewnia, że obecnie nie ma problemów z dostępnością leków przeciw grypie.

– Dostępne od ręki są najpopularniejsze leki przeciwwirusowe zawierające oseltamiwir, czyli substancję stosowaną w leczeniu grypy. Dostępne są także bez problemów antygenowe testy combo, dzięki którym pacjent przy pojedynczym badaniu może sprawdzić, czy ma infekcje RSV, grypy, tudzież COVID – mówi w rozmowie z Interią.

Nietypowe objawy obejmują również dolegliwości żołądkowo-jelitowe, bóle brzucha i nudności, które pacjenci często mylnie biorą za zatrucie pokarmowe


Piątek z Okręgowej Rady Aptekarskiej w Bydgoszczy zauważa, że jeżeli szczyt prognozowany jest za mniej więcej cztery tygodnie, to jest ostatni dzwonek, żeby zaszczepić się przeciwko grypie. – W tym roku mamy ogromny sukces, bo zaszczepiło się ponad 600 tys. więcej pacjentów niż w ubiegłych latach. Przekroczyliśmy rekordową liczbę dwóch milionów zaszczepionych pacjentów przeciw grypie – mówi.

Piątek przyznaje, że szczepienia w aptekach cieszą się dziś bardzo dużą popularnością. – Pacjent wszystko załatwia za jedną wizytą, wychodzi na zakupy, przechodzi koło apteki, widzi punkt szczepień i do domu zaszczepiony – często od ręki, bez kolejek czy dodatkowych wizyt w przychodni – dodaje.

Doktor Karolina Pyziak-Kowalska podkreśla, że pacjenci zaszczepieni faktycznie lżej przechodzą chorobę. – Szczepionka znacznie zmniejsza ryzyko zachorowania, a skuteczność szacuje się na 40-70 proc., ale jej największą zaletą jest ochrona przed ciężkim przebiegiem i groźnymi powikłaniami – informuje.

Grupy najbardziej narażone na ciężki przebieg grypy to dzieci do 14 lat, osoby powyżej 50 lat, pacjenci z chorobami przewlekłymi i kobiety w ciąży. – Grypa powoduje też powikłania ze strony układu krążenia jak zapalenia mięśnia sercowo i zakrzepowe. Dlatego zawsze po epidemii grypy obserwujemy wzrost liczby udarów i zawałów, co dotyczy głównie osób starszych – mówi Pyziak-Kowalska.

Ciężki przebieg choroby u dzieci może wiązać się natomiast z drgawkami w przebiegu gorączki lub powikłań neurologicznych grypy. – Mamy też dzieci z zapaleniem płuc z naciekami, dusznościami. Najgroźniejszym powikłaniem grypy jest zapalenie mięśnia sercowego, gdzie może dojść do zgonu dziecka. W każdej epidemii grypy niestety notujemy takie przypadki – mówi Interii doktor Lidia Stopyra z krakowskiego szpitala.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Kowalski rezygnuje z PiS. Tusk zamieszcza zdjęcie, Szłapka: Efekt Czarnka

Sondaż. KO przed PiS, Konfederacja trzecia. Kluczowy podział mandatów

Karol Nawrocki wspomina Łukasza Litewkę. Chciał zaprosić go do swojej rady

Rozwody pozasądowe. Waldemar Żurek krytykuje weto Karola Nawrockiego

Sondaż. Wybory na Węgrzech korzystne dla Polski? Polacy zabrali głos

Uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Radosław Sikorski podziękował Amerykanom

Ostrzeżenie GIS. Listeria w polędwiczkach z kurczaka. Wycofywana cała partia

Wotum nieufności wobec Pauliny-Hennig Kloski. Poseł Polski 2050 się wyłamał

Nowelizacja Regulaminu Sejmu. Nowe zasady tworzenia zespołu poselskiego

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.