W skrócie
-
Radosław Sikorski podziękował stronie amerykańskiej za współpracę w sprawie uwolnienia więźniów politycznych z Białorusi, w tym Andrzeja Poczobuta.
-
Wymiana więźniów między Polską a Białorusią objęła Andrzeja Poczobuta, brata Grzegorza Gawła i nieznanego obywatela polskiego, którzy zostali uwolnieni przez reżim Alaksandra Łukaszenki.
-
W zamian na stronę białoruską przekazano m.in. rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina.
„Polsko-amerykański sojusz w praktyce” – dodał minister spraw zagranicznych, oznaczając w swoim wpisie także ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a i amerykańskiego wysłannika ds. Białorusi, Johna Coale’a.
Sikorski dziękuje Amerykanom za współpracę. Zareagował ambasador USA
Wpis Sikorskiego opublikował na swoim profilu również Rose. „Dziękuję sekretarzu Marco Rubio i Radosławie Sikorski – wspaniała współpraca wspaniałych sojuszników” – napisał ambasador.
Coale nie odniósł się bezpośrednio do słów szefa polskiego MSZ. Kilkanaście godzin wcześniej wdawał się jednak w dyskusje z internautami, którzy wskazywali, że uwolnienie Poczobuta było negocjowane od długiego czasu przez Sikorskiego i jego zespół, a Amerykanie udzielili jedynie pomocy.
Wysłannik USA wskazywał, że to nieprawda. W jednym ze swoich wpisów podziękował jednak Polsce, Mołdawii oraz Rumunii za „nieocenione wsparcie w tym wysiłku”. „Za prezydentury Trumpa Ameryka stawia się na wezwanie swoich sojuszników i odnosi dyplomatyczne zwycięstwa, których nikt inny nie potrafi osiągnąć” – pisał.
Uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Polska wymieniła więźniów z Białorusią
We wtorek doszło do wymiany więźniów pomiędzy Polską a Białorusią. Wśród uwolnionych przez reżim Alaksandra Łukaszenki znalazł się białorusko-polski dziennikarz Andrzej Poczobut. Wolność odzyskał po ponad pięciu latach.
Poza Poczobutem do Polski wrócił także brat Grzegorz Gaweł z krakowskiego zakonu Karmelitów, który w 2025 r. został zatrzymany na Białorusi pod zarzutem szpiegostwa. Uwolniono jeszcze jednego obywatela polskiego, jego tożsamość pozostaje jednak nieznana.
W zamian na stronę białoruską przekazany został m.in. rosyjski archeolog Aleksander Butiagin. Naukowiec był poszukiwany przez ukraiński wymiar sprawiedliwości pod zarzutem zniszczenia obiektów archeologicznych na okupowanym Krymie. Polski sąd wydał decyzję o możliwości ekstradycji mężczyzny na Ukrainę. Ostatecznie jednak do niej nie doszło.