W skrócie
-
Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział złożenie pozwu przeciwko decyzji Unii Europejskiej o zakazie importu rosyjskiego gazu.
-
Władze Węgier już wcześniej zapowiedziały podobną inicjatywę, lecz Słowacja planuje niezależne działanie i jednoczesną współpracę z Budapesztem.
-
UE zamierza zakończyć import rosyjskiego skroplonego gazu do końca 2026 roku, a gazu rurociągowego do 30 września 2027 roku.
Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział we wtorek, że jego kraj złoży pozew kwestionujący przyjętą większością kwalifikowaną decyzję Unii Europejskiej o zakazie importu rosyjskiego gazu.
Wcześniej o podobnym kroku poinformowały władze Węgier. Fico przekazał jednak, że pozew Słowacji będzie osobną inicjatywą. Oznacza to, że do TSUE wpłyną dwa pozwy w tej samej sprawie. Mimo to Robert Fico zapowiedział współpracę z władzami w Budapeszcie.
– Będziemy sprzeciwiać się naruszaniu zasad pomocniczości i proporcjonalności – powiedział premier Słowacji podczas konferencji prasowej.
Słowacja planuje pozwać UE
Na ten moment nie wiadomo kiedy dokładnie słowackie władze złożą oficjalny pozew do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).
Dodajmy, że Robert Fico wielokrotnie nazywał plany Unii Europejskiej dotyczące zatrzymania przesyłu rosyjskiego gazu mianem „samobójstwa energetycznego”. Ponadto stwierdził, że zatrzymanie tranzytu będzie kosztować Słowację do 500 milionów euro rocznie.
Same próby ograniczenia finansowania rosyjskiej machiny wojennej pojawiają się natomiast w UE od początku rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku. Premier Słowacji sprzeciwiał się jednak pomocy wojskowej dla Kijowa.
UE zamierza całkowicie wstrzymać import rosyjskiego gazu do jesieni 2027 roku
Przypomnijmy, że kraje Unii Europejskiej zgodziły się na zakaz importu rosyjskiego gazu w poniedziałek. Zgodnie z porozumieniem UE wstrzyma import rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego do końca bieżącego roku, a gazu rurociągowego do 30 września 2027 roku.
Porozumienie nie wyklucza jednak przedłużenia możliwości importu gazu rurociągowego do 1 listopada 2027 roku. Do takiej sytuacji może dojść w przypadku, gdy któryś z krajów będzie miał trudności z wypełnieniem swoich magazynów gazem innym niż rosyjski.
– Mam nadzieję, że do czasu wprowadzenia tego zakazu wojna się skończy i wszyscy się opamiętamy – mówił Fico.
Zakaz został natomiast zaprojektowany w taki sposób, aby mogła go zatwierdzić zdecydowana większość krajów, co pozwoliło UE pokonać sprzeciw Słowacji i Węgier. Oba kraje ze względu na silne uzależnienie od rosyjskiej ropy i gazu chcą nadal utrzymywać bliskie stosunki z Rosją i Władimirem Putinem.