W skrócie
-
Donald Trump poinformował o skierowaniu kolejnych amerykańskich okrętów na Bliski Wschód, podkreślając jednak, że liczy na możliwość porozumienia z Iranem.
-
Nie ujawniono, które dokładnie okręty zmierzają do regionu, ale wcześniejsze media wspominały o wypłynięciu lotniskowców USS Theodore Roosevelt i USS George H.W. Bush.
-
Amerykańscy urzędnicy uzależniają potencjalną umowę z Iranem od spełnienia warunków dotyczących programu nuklearnego i polityki regionalnej, a Trump wezwał do zmiany przywództwa w Iranie.
O kolejnych amerykańskich okrętach zmierzających na Bliski Wschód prezydent USA poinformował w przemówieniu w Clive w stanie Iowa.
– A propos, kolejna piękna armada płynie właśnie w kierunku Iranu. Mam nadzieję, że pójdą na układ. Powinni byli zawrzeć układ za pierwszym razem – mówił Donald Trump.
Prezydent USA już wcześniej informował o przesunięciu jednej „armady” w region Bliskiego Wschodu – grupy uderzeniowej lotniskowca USS Abraham Lincoln.
Bliski Wschód. Lotniskowce z USA wypłynęły w stronę Iranu
Nie jest dotąd jasne, jakie kolejne okręty zostały skierowane do regionu, lecz wcześniejsze doniesienia, m.in. Fox News, mówiły, że ze swoich portów w ostatnich tygodniach wypłynęły dwa inne lotniskowce – USS Theodore Roosevelt z San Diego i USS George H.W. Bush.
Donald Trump mówił wcześniej, że okręty zostały skierowane do regionu, by dać mu opcje uderzenia na Iran, choć zaznaczał, że woli rozwiązanie dyplomatyczne. – Oni chcą zawrzeć porozumienie. Wiem o tym. Wiele razy dzwonili. Chcą rozmawiać – twierdził prezydent w niedzielę.
Napięcie na linii USA – Iran. Donald Trump: Czas szukać nowych władz
Amerykańscy urzędnicy podkreślają, że potencjalna umowa musiałaby obejmować pozbycie się przez Iran całego wzbogaconego uranu, ograniczenie irańskich zapasów pocisków rakietowych dalekiego zasięgu, zmianę polityki dotyczącej wspierania podmiotów proxy w regionie oraz zakaz niezależnego wzbogacania uranu w tym kraju.
Irańczycy zadeklarowali gotowość do rozmów, ale nie zasygnalizowali gotowości do zaakceptowania tych warunków – napisał portal Axios.
Słowa padły w kontekście brutalnego tłumienia antyrządowych protestów w Iranie. Według zagranicznych mediów zginąć mogło nawet 30 tysięcy ludzi.
Tymczasem w Teheranie nie wykluczają, że dojdzie do interwencji USA, w weekend pojawiła się informacja, że najwyższy polityczny i duchowy przywódca Iranu zszedł do schronu.