W skrócie
-
Liczba kuropatw w okolicach Sejn wzrosła, co łączone jest ze spadkiem populacji dzików dotkniętych ASF.
-
Kuropatwy zimą łączą się w stada i zbliżają do gospodarstw w poszukiwaniu pożywienia, a trudne warunki wymagają ich dokarmiania.
-
Naukowcy wskazują, że prócz dzików na lęgi kuropatw wpływ mają także inne drapieżniki, jak lisy, kuny czy ptaki drapieżne.
Lecące stado kuropatw to coraz częstszy widok pod Sejnami. Wyjątkowo śnieżna zima sprzyja obserwowaniu tych polnych kuraków. – Możliwość zobaczenie w naturalnym środowisku takich kuropatw to jest po prostu widok przecudowny – przyznaje Paweł Buchowski z Koła Łowieckiego „Słonka” w Sejnach.
Kuropatwy łączą się w stada, bo w ten sposób łatwiej im się chronić się przed drapieżnikami oraz poszukiwać pożywienia. W czasie silnych mrozów do tego stopnia są zdeterminowane, że podchodzą pod wiejskie gospodarstwa.
Ptaki mają utrudniony dostęp do pokarmu zwłaszcza gdy wierzchnia warstwa śniegu pokryta jest lodem. Wtedy trzeba im pomagać tworząc tzw. podsypy. – Pomaga wspieranie drobnej zwierzyny w trudnych okresach tak jak tegoroczna zima, ale też likwidacja lisów – mówi Wojciech Zaniewski, łowczy okręgowy PZŁ w Suwałkach.
Dziki mają ogromny wpływ na liczbę kuropatw
Kuropatwy w Sejnach obserwować można prawie na każdym kroku. Widać trasy ich przejść i ślady tzw. zaśnieżania czyli zakopywania się w białym puchu. Wzrost populacji tych ptaków tutejsi myśliwi wiążą – uwaga- ze spadającą liczbą dzików.
– Wcześniej nie zwracaliśmy na to uwagi, ale gdy pojawiła się choroba ASF u dzików, ich populacja drastycznie spadła. Wówczas zauważyliśmy znaczący wzrost populacji zwierzyny drobnej takiej jak zające czy kuropatwy – opisuje Paweł Buchowski.
Choć do tej pory w Polsce nie były prowadzane badania nad wpływem dzików na kuropatwy, naukowcy dysponują wiedzą o tym zjawisku. Pomocne są badania m.in. z Hiszpanii.
– Tam dziki były odpowiedzialne za zniszczenie prawie 40 proc. gniazd kuropatw, więc to ważny czynnik ich zmniejszonej liczby – podaje dr hab Paweł Nasiadka z Instytutu Nauk o Zwierzętach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Dr Nasiadka przestrzega jednak przed stosowaniem prostego układu zależności. – Odizolowanie dzików pokazało, że to nie do końca jest taki układ zero jedynkowy. Bez dzików i tak straty lęgów kuropatw wynosiły ponad 50 procent.
Wspólnie z dzikami lęgi kuropatw niszczą bowiem m.in. lisy, kuny, jenoty, a ze skrzydlatych drapieżników: wrony, kruki a nawet gawrony. Teraz zimą kuropatwy narażone są głównie na ataki jastrzębi. Dlatego ważne jest tworzenie miejsc gdzie ptaki mogą się schronić. To np. miedze śródpolne.
