-
Stany Zjednoczone wysłały największą dotychczas flotę powietrzną na Bliski Wschód i rozważają atak na Iran.
-
Iran rozmieszcza ponad 20 miniaturowych okrętów podwodnych klasy Ghadir na wodach Zatoki Perskiej.
-
W Zatoce Omańskiej mają się rozpocząć wspólne manewry marynarek wojennych Iranu, Rosji i Chin.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Karoline Leavitt podsumowała podczas briefingu w Białym Domu wynik wtorkowych negocjacji w Genewie. Jak oceniła, choć dyplomacja jest dla prezydenta Trumpa „zawsze pierwszą opcją” i podczas rozmów „poczyniono trochę postępów”, to stanowiska stron wciąż znacząco się od siebie różnią.
– Iran postąpiłby bardzo mądrze, gdyby zawarł umowę – podkreśliła. Choć zapowiedziała, że strona irańska ma przedstawić nowe szczegółowe propozycje w ciągu dwóch tygodni, nie odpowiedziała na pytania o czas, kiedy Trump może podjąć decyzję o możliwym ataku na Iran.
Flota USA zmierza na Bliski Wschód. Iran zareagował
W środę media monitorujące aktywność wojsk na wodach i w powietrzu podały, że USA wysłały największą dotąd flotę powietrzną na Bliski Wschód.
Iran odpowiedział, organizując ćwiczenia i rozmieszczając okręty wojenne Ghadir.
Portal ArmyRecognition ocenił, że Teheran dysponuje około 28-30 okrętami podwodnymi, z czego większość stanowią jednostki miniaturowe, zaprojektowane z myślą o płytkich wodach Zatoki Perskiej, gdzie mogą być wykorzystywane do zasadzek na okręty przeciwnika.
Iran nie może dorównać dziesiątkom okrętów zgromadzonym na Bliskim Wschodzie przez Stany Zjednoczone, w tym dwóm lotniskowcom i towarzyszącym im niszczycielom, ale może znacznie utrudnić im poruszanie się po tym akwenie.
Taktyczne rozegranie Iranu? Wykorzystuje warunki geograficzne, by uzyskać przewagę
Ghadir, jak zaznaczył ArmyRecognition, został zaprojektowany specjalnie do działań, które można określić jako ekstremalną wojnę przybrzeżną. Przy wyporności około 117 ton na powierzchni i 125 ton w zanurzeniu, a także kompaktowej budowie, jednostki te są dostosowane do płytkich, usianych wysepkami i zatłoczonych wód Zatoki Perskiej, gdzie większe okręty podwodne łatwo mogą osiąść na mieliźnie.
Ponadto im większa liczba wszelkiego typu okrętów i maszyn wiertniczych, tym mniejsza wydajność sonarów przeciwnika.
Teheran celowo nie informuje o tym, ile posiada łodzi podwodnych. Dla amerykańskich planistów dokładna liczba może mieć jednak mniejsze znaczenie niż możliwości tych „kieszonkowych okrętów„, które – unieruchamiając w zaplanowanym wcześniej miejscu jedną lub dwie znacznie większe jednostki wroga – mogą skutecznie zablokować całą flotę, wystawiając ją na atak innej broni.
Siły USA zmierzają na Bliski Wschód. Iran kontynuuje ćwiczenia
Stany Zjednoczone gromadzą w rejonie Iranu znacznie większe siły niż w przypadku uderzenia na irańskie obiekty nuklearne w czerwcu 2025 r.
Według portalu Axios i stacji CNN do wybuchu wojny między krajami może dojść w krótkim czasie. Według ich źródeł Teheran przygotowuje się do wybuchu konfliktu w ciągu najbliższych kilku dni.
W czwartek w Zatoce Omańskiej mają rozpocząć się wspólne manewry marynarek wojennych Iranu, Rosji i Chin. Rzeczniczka Białego Domu pytana w środę o to, czy prezydent Trump wystosował do Rosjan lub Chińczyków ostrzeżenia, by nie ingerowali, jeśli dojdzie do wojny w Iranie, Leavitt odpowiedziała, że nic o tym nie wie. Zaznaczyła jednak, że nie zdradzałaby szczegółów rozmów dyplomatycznych prezydenta.
– Prezydent ma decyzję do podjęcia w sprawie Iranu i ją podejmie. Nie będę ogłaszać z wyprzedzeniem, co to będzie za decyzja – powiedziała.
Z obserwacji portalu ItaMilRadar, śledzącego ruch samolotów i okrętów wojennych, wynika, że Stany Zjednoczone wysłały na Bliski Wschód kolejną, największą z dotychczasowych, flotę samolotów. Chodzi o kilkadziesiąt maszyn, w tym najskuteczniejsze amerykańskie F-22 Raptor. Przedtem w kierunku Iranu wysłano również kilkadziesiąt samolotów oraz znaczne siły morskie wraz z lotniskowcami.