-
Zgromadzenie ONZ przyjęło rezolucję popierającą sprawiedliwy pokój w Ukrainie. 107 krajów było „za”, 51 wstrzymało się, 12 było przeciw, w tym Rosja, Białoruś i Iran.
-
Stany Zjednoczone wstrzymały się od głosu, tłumacząc decyzję obawami o wpływ treści rezolucji na negocjacje pokojowe, co spotkało się z krytyką niektórych byłych urzędników amerykańskich.
-
Podczas posiedzenia doszło do starcia między przedstawicielami USA i Chin dotyczącego wsparcia militarnego dla Rosji i podziałów wewnątrz ONZ.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
We wtorek Zgromadzenie ONZ przyjęło rezolucję popierającą sprawiedliwy pokój w Ukrainie. W dokumencie wyrażono także zaniepokojenie rosyjskimi atakami na ludność cywilną i infrastrukturę krytyczną.
„Za” opowiedziało się 107 przedstawicieli krajów, 51 wstrzymało się, a 12 było przeciw. Wśród przeciwników znalazły się m.in.: Białoruś, Rosja, Iran, Kuba czy Sudan.
Dokument ten nie ma mocy prawnej, ale ma znaczenie polityczne – jest postrzegany jako swoisty test solidarności z Kijowem w czwartą rocznicę pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę.
Rezolucja ONZ ws. Ukrainy. USA wstrzymały się od głosu. „Kto by pomyślał
Tammy Bruce wyjaśniła, że Waszyngton z zadowoleniem przyjął wezwanie do natychmiastowego zawieszenia broni, jednak rezolucja zawierała sformułowania, które mogłyby odwrócić uwagę od trwających negocjacji, „zamiast wspierać dyskusję na temat wszystkich możliwych rozwiązań drogą dyplomatyczną, które mogą utorować dojście do trwałego pokoju”.
„W głosowaniu nad trwałym pokojem w Ukrainie wstrzymaliśmy się od głosu. Kto by pomyślał. Federacja Rosyjska była przeciwna tej deklaracji. Czy cztery lata wojny to za mało?” – zapytał, zdziwiony ruchem władz USA.
„Czy zaginione dzieci, ostrzeliwane miasta i zabici niewinni ludzie to za mało? To nie jest transakcja biznesowa. To wojna” – podkreślił we wpisie w serwisie X.
Awantura na forum ONZ. USA starły się z Chinami
Jak opisuje Reuters, podczas posiedzenia rady doszło też do starcia między przedstawicielami USA i Chin. Bruce zarzucała Pekinowi, że ten pomaga Moskwie, sprzedając materiały o zastosowaniu militarnym i wspiera transport rosyjskiej ropy.
Chiny odpowiedziały, wskazując na „kłamstwa i wymówki” USA, które „mają na celu wywołanie podziałów i konfliktów”. Chiński ambasador przy ONZ Fu Cong dodał, że „to Stany Zjednoczone winny przestać wywoływać konflikty i wojny na całym świecie i zrzucać winę na innych”.
Głos w sprawie rezolucji zabrał też ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebenzia, który uderzył w Europę. Zgodnie z rosyjską propagandą fałszywie wskazał, że rezolucja to „kolejna manipulacja, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością”.
Z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował do sojuszników o utrzymanie dalszego wsparcia, bo podziały między europejskimi partnerami w ostatnim czasie przyćmiły obchody rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę – zauważyła agencja.
Źródła: Bloomberg, RBC-Ukraine, Interia
-
Zełenski zwrócił się do Trumpa. Padła propozycja, „widząc na własne oczy”
-
Głos z Kremla w rocznicę wojny. Wskazano na „znacznie większe starcie”