-
Węgry, Francja i Hiszpania przeprowadziły lub zaplanowały ewakuacje obywateli z Bliskiego Wschodu w związku z utrudnionym powrotem po atakach Izraela i USA na Iran.
-
Polska monitoruje sytuację i przygotowała narzędzia do ewakuacji, a Austria, Słowacja i Włochy zwróciły się do Komisji Europejskiej o pomoc w ewakuacji swoich obywateli.
-
Korea Południowa, Tajlandia, Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania, Słowenia, Holandia, Grecja i Filipiny podjęły działania związane z ewakuacją, a USA ewakuują kolejne placówki dyplomatyczne.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Trwają ewakuacje osób przebywających na Bliskim Wschodzie, którzy utknęli tam z powodu ataków Izraela i USA na Iran.
Zamknięta jest przestrzeń powietrzna nad częścią regionu, przez co powrót do domów jest znacznie utrudniony.
Ewakuacja z Bliskiego Wschodu. Ruch Węgier, Francji i Hiszpanii
Węgierski samolot ewakuacyjny wystartował z lotniska w Kecskemet, aby zabrać z Ammanu 87 osób, w tym 83 Węgrów, dwóch Rumunów, Słowaka i Kolumbijczyka – przekazał w środę szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto. Ponad 5 tys. Węgrów złożyło wniosek o ochronę konsularną.
– Będą to głównie pasażerowie, którzy wcześniej przebywali w Izraelu. Pomogliśmy grupie 51 osób opuścić Izrael drogą lądową i udać się do Jordanii, a oprócz nich zabieramy około 30 osób, które przebywały w Jordanii – mówił minister w nagraniu opublikowanym na Facebooku.
Także Francja w środę zaplanowała kilka lotów ewakuacyjnych. – Jeden (samolot) wystartuje ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, drugi z Egiptu, a trzeci z Izraela – powiedział minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noel Barrot w wywiadzie dla telewizji France 2.
Szef francuskiej dyplomacji nie podał liczby ewakuowanych osób. Według prezydenta Emmanuela Macrona na Bliskim Wschodzie przebywa około 400 tys. obywateli Francji.
Z kolei Hiszpania wysyła w środę samolot pasażerski Airbus 330 w celu ewakuacji ponad 300 swoich obywateli z ogarniętego wojną Bliskiego Wschodu po ataku USA i Izraela na Iran – poinformowało hiszpańskie ministerstwo obrony, cytowane przez dziennik „El Pais”.
Resort przygotowuje kolejne samoloty, które zostaną wysłane, kiedy następne grupy pasażerów będą gotowe do podróży.
We wtorek hiszpański minister spraw zagranicznych Jose Manuel Albares poinformował, że ewakuacja hiszpańskich obywateli z Bliskiego Wschodu już trwa i ponad 150 osób leci z Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, do Madrytu. Hiszpańskie media podały wieczorem, że na madryckie lotnisko Barajas przybyło łącznie 175 osób.
Jak podał „El Pais”, we wtorek grupa 29 pielgrzymów z Andaluzji wyjechała na własną rękę z Jerozolimy do Egiptu, dokąd dotarła po 10-godzinnej podróży autobusem. W środę ma wylecieć z Kairu do Hiszpanii.
Według informacji hiszpańskiego MSZ, na Bliskim Wschodzie przebywa około 30 tys. Hiszpanów.
Polska patrzy na Bliski Wschód. „Samoloty są do dyspozycji”
Premier Donald Tusk na środowym spotkaniu w siedzibie MSZ przekazał, że zespół koordynacyjny ds. Bliskiego Wschodu przygotował niezbędne narzędzia do ewakuacji Polaków z tamtego regionu.
– Samoloty są do dyspozycji, samoloty i rządowe, i samoloty wojskowe. (…) Ale skuteczna akcja wymaga koordynacji bardzo wielu składowych, które nie zawsze są zależne od polskiego rządu – oświadczył.
W ciągu kilkunastu godzin w Omanie powinien wylądować samolot z priorytetem medycznym. Tusk sprecyzował, że transportu do Polski wymaga poważnie chora Polka. Jeśli będzie miejsce także dla zdrowych osób, w miarę możliwości również będą mogli się zabrać.
Szef MSZ Radosław Sikorski podał w środę, że prowadzone są rozmowy na wysokim szczeblu ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, z których ma wylecieć około 100 samolotów. Wicepremier chce, by znaczna część wylądowała także w Warszawie.
Austria, Słowacja i Włochy zwróciły się do KE o pomoc. Chodzi o konflikt na Bliskim Wschodzie
Według ustaleń kraje te aktywowały unijny mechanizm ochrony ludności. System wzajemnej pomocy pozwala państwom członkowskim przy koordynacji Komisji Europejskiej wspólnie odpowiadać na kryzysy o dużej skali. Już wcześniej mechanizm używany był do repatriacji obywateli UE w sytuacji zagrożeń na świecie.
Rzeczniczka KE Eva Hrnczirzova powiedziała, że konsultacje w tej sprawie pomiędzy KE a państwami członkowskimi odbyły się w poniedziałek i były kontynuowane we wtorek. – Sytuacja jest dynamiczna i ze względów bezpieczeństwa nie będziemy ogłaszać szczegółów żadnych operacji – wyjaśniła.
Bliski Wschód. Masowa ewakuacja po wybuchu wojny w Iranie
We wtorek urzędnicy z Korei Południowej poinformowali, że ewakuowali autobusami 62 obywateli oraz czterech Amerykanów pochodzenia koreańskiego z Izraela do Egiptu. Dodatkowo 23 Koreańczyków było ewakuowanych tym samym środkiem z Iranu do Turkmenistanu, skąd mieli wrócić do Seulu.
Tajlandia ogłosiła ewakuację 300 obywateli z Iranu, w tym swoich dyplomatów, drogą lądową przez Turcję.
Wielka Brytania podjęła decyzję o wyczarterowaniu w najbliższych dniach samolotu z Omanu, który zabierze „najbardziej narażonych” obywateli. Szefowa brytyjskiego MSZ Yvette Cooper przekazała, że swój pobyt na Bliskim Wschodzie zgłosiło ponad 130 tys. Brytyjczyków.
Niemcy – jak podała agencja Reutera – zrzuciły na agencje turystyczne odpowiedzialność za sprowadzenie obywateli do domów. Berlin miał wyczarterować dwa loty Lufthansy, jeden z Rijadu, drugi z Maskatu, aby ewakuować szczególnie narażonych obywateli, w tym dzieci i kobiety w ciąży.
Oprócz tego ewakuację swoich obywateli z Bliskiego Wschodu rozpoczęły Hiszpania (m.in. loty z Abu Zabi), Słowenia (wynajęte autobusy z Dubaju na lotnisko w Moskacie w Omanie) i Holandia (loty z Omanu). Do działań przymierza się również Grecja, która przygotowała plan repatriacji, oraz Filipiny, które mają zorganizować loty, gdy tylko „będzie to bezpieczne”.
Stany Zjednoczone ewakuują kolejne placówki dyplomatyczne
Ponadto USA – jedna ze stron konfliktu z Iranem – ewakuuje swoje placówki. Ambasada Stanów Zjednoczonych na Cyprze zezwoliła na ewakuację części personelu. Jako powód podano „zagrożenie bezpieczeństwa„. Cypr nieoczekiwanie stał się celem odwetowych ataków Iranu.
Komunikat o podobnej treści wydano w środę dla pakistańskich placówek dyplomatycznych USA w Lahaurze i Karaczi. Działanie ambasady USA w Islamabadzie nie uległo zmianie. Komunikat wynika prawdopodobnie ze wzrostu napięcia na linii Pakistan – Afganistan.