-
Finlandia organizuje ewakuację samolotem z Maskatu w Omanie do Helsinek, a pasażerowie muszą sami pokryć koszt biletu wynoszący około 2,3 tys. euro.
-
W związku z konfliktem w rejonie Zatoki Perskiej kilka tysięcy osób, w tym ponad trzy tysiące Finów i ponad 10 tys. Polaków, czeka na możliwość powrotu do swoich krajów.
-
Rządy różnych państw, w tym Polski, Francji, Wielkiej Brytanii i Norwegii, organizują lub wspierają akcje ewakuacyjne dla swoich obywateli z regionu Bliskiego Wschodu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Cena przelotu z Maskatu do Helsinek ma wynikać z kilku nakładających się na siebie kosztów.
– Ministerstwo (spraw zagranicznych Finlandii – red.) zdaje sobie sprawę, że bilet jest drogi, ale na wysoką cenę wpływa w szczególności wzrost cen ubezpieczeń, paliwa oraz dodatkowe koszty związane z dotarciem do Omanu – wyjaśnił Jussi Tanner z departamentu konsularnego.
Bliski Wschód. Finlandia organizuje ewakuację samolotem „na własny koszt” obywateli
Pierwszy samolot ewakuacyjny ma przybyć po Finów w najbliższy weekend. Na pokład może wejść około 100-200 osób, które zapłacą po ok. 2,3 tys. euro za bilet.
Nie wiadomo jednak – przyznał Tanner – jak wiele osób zdąży dotrzeć do Omanu, ani ze względu na wysokie koszty, ilu podróżnych skorzysta z tej opcji wylotu. Przebywający na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich muszą zorganizować transport do Omanu we własnym zakresie.
Fiński resort spraw zewnętrznych informował wcześniej, że wysyła do ZEA misję konsularną, by wspierać obywateli w samodzielnej organizacji ewakuacji lub uzyskaniu wymaganych pozwoleń.
Finowie czekają na ewakuację z Bliskiego Wschodu
Wielu Finów wciąż czeka na powrót do ojczyzny z różnych miejsc na Bliskim Wschodzie i innych miejsc w Azji. Przestrzeń powietrzna w regionie Zatoki Perskiej została zamknięta po ataku amerykańsko-izraelskim na Iran oraz odwecie Teheranu.
Według danych fińskiego MSZ obecnie ponad trzy tysiące Finów przebywa w strefie konfliktu na Bliskim Wschodzie, najwięcej w ZEA (ok. 2,4 tys. osób), w Katarze (ok. 350), Izraelu (ok. 230), w Arabii Saudyjskiej (ok. 180) oraz po kilkadziesiąt osób w innych krajach regionu.
Setki fińskich turystów nie mogą też wrócić z podróży po krajach azjatyckich, m.in. z Tajlandii, Malediwów, Sri Lanki, Wietnamu czy Indonezji, skąd loty powrotne odbywają się m.in. przez Dohę lub Dubaj.
Ewakuacja po wybuchu wojny w Iranie. Polska wysłała samoloty z personelem wojskowym
Polska monitoruje sytuację na Bliskim Wschodzie i wspiera dalsze ewakuacje Polaków. W czwartek poinformowano o wysłaniu samolotów Sił Powietrznych wspierających ewakuację obywateli.
„Rozpoczynają się działania w ramach PKW Bliski Wschód” – przekazało na platformie X Dowództwo Operacyjne RSZ.
„Polacy z regionu wracają do kraju wznawianymi połączeniami lotniczymi. Jest jednak grupa naszych obywateli wymagająca szczególnego wsparcia” – napisał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Wyjaśnił, że „spośród ok. 10 tys. naszych rodaków przebywających w ZEA i Omanie służba konsularna zidentyfikowała ponad 100 osób, które powinny wrócić specjalnym lotem medycznym przy wsparciu Wojska Polskiego”.
„Moja córka pracuje i mieszka w jednym z Emiratów. Jest tam teraz sama. Oczywiście nie jest jej łatwo, a my martwimy się o nią. Ale nie publikuje dramatycznych relacji, nie psioczy na rząd i nie oczekuje ewakuacji. Stosuje się do zaleceń władz. Po prostu jest dojrzała i dorosła” – skomentował z kolei na platformie X były szef CBA Paweł Wojtunik.
Kraje ściągają obywateli do domu. Akcja na Bliskim Wschodzie
Rządy od Ameryki Północnej i Afryki po Europę i Azję kontynuują „wyścig” o sprowadzenie obywateli do domu – podała AP. Urzędnicy zabiegają o czarterowanie odrzutowców lub wysyłają samoloty wojskowe, apelując do obywateli swoich krajów o przetransportowanie się do Omanu, Egiptu lub Arabii Saudyjskiej.
W środę pierwszy z kilku spodziewanych lotów repatriacyjnych organizowanych przez Francję wylądował w Paryżu po starcie z Omanu. Grupa studentów wróciła do Włoch po ewakuacji z Dubaju. Ponadto ponad 200 osób z 16 krajów opuściło w środę Iran drogą lodową przez Turkmenistan.
Departament Stanu USA poinformował, że 18 tys. Amerykanów także bezpiecznie wróciło do domu od początku wojny. Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum przekazała, że ewakuowano prawie 280 obywateli.
W czwartek natomiast pierwsze dwa loty repatriacyjne, przywożące Izraelczyków uwięzionych za granicą przez wojnę na Bliskim Wschodzie, wylądowały w Tel Awiwie.
Wielka Brytania również wyczarterowała loty z Omanu. Według brytyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych ponad 130 tys. Brytyjczyków przebywa na Bliskim Wschodzie. Podobny krok wykonały osobno władze Irlandii.
Niemcy zorganizowały lot czarterowanym samolotem, który w czwartek wylądował we Frankfurcie. Nie podano szczegółów, jednak na pokładzie miały znaleźć się dzieci, kobiety w ciąży i osoby niepełnosprawne.
Norwegia wysłała „zespół ratunkowy” do Dubaju, aby wspomóc personel ambasady obsługujący wnioski ok. 1,5 tys. Norwegów zarejestrowanych w mieście. Resort spraw zagranicznych RPA wezwało swoich obywateli do wykorzystania lotów komercyjnych po zawieszeniu własnych planów ewakuacyjnych.
-
USA ostrzegają Europę przed zagrożeniem. „Są gotowi uderzyć w NATO”
-
Iran grozi atakiem na izraelski ośrodek nuklearny. „Najważniejszy w kraju”