Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Iran a wojna Ukraina-Rosja. Efekt motyla może dotknąć również Polskę

Przez Pokój Prasowy5 marca, 20266 min odczytu

  • Wojna na Bliskim Wschodzie może wpływać na dostawy amerykańskiej broni, co stwarza ryzyko opóźnień oraz trudności dla europejskich odbiorców.

  • Konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie boleśnie odczuje Ukraina.

  • Zaangażowanie USA w konflikt w Iranie oraz ewentualne wsparcie powstania Kurdów może ograniczyć amerykańskie wsparcie dla Ukrainy, co zdaniem ekspertów wzmacnia pozycję Rosji.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Kiedy amerykańskie media – „The Washington Post” i „The Wall Street Journal” napisały o „kurczących się” zapasach amerykańskiej amunicji w obliczu operacji w Iranie, reakcja Donalda Trumpa była natychmiastowa. Według prezydenta Stanów Zjednoczonych armia jego kraju ma tyle broni, że może prowadzić wojny nie przez tydzień, nie przez miesiąc czy rok, ale „forever„, na zawsze.

Mimo deklaracji prezydenta USA operacja w Iranie wywołała obawy w Europie.

Wojna na Bliskim Wschodzie a uzbrojenie z USA dla Polski


O tych obawach mówił w Bratysławie wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej wskazał, że jeżeli konflikt w Iranie potrwa dłużej, może pojawić się ryzyko dla dostaw amerykańskiego uzbrojenia. Przede wszystkim do Ukrainy, ale nie tylko.

Kosiniak-Kamysz, który we wtorek przebywał na Słowacji, gdzie spotkał się z tamtejszym szefem resortu obrony Robertem Kaliniakiem, podkreślał, że konflikt w Iranie będzie oddziaływać na Europę, w tym Polskę i Słowację, ze względu na łańcuch dostaw sprzętu amerykańskiego.

Szef MON przypomniał, że Polska zamówiła baterie wyrzutni Patriot i uzbrojenie do samolotów wielozadaniowych F-16 i F-35. – W konsekwencji, jeżeli ten konflikt będzie się przedłużał, jeżeli będzie trwał powyżej tych trzech, czterech tygodni, o których w poniedziałek mówił prezydent Trump, to pojawiają się określone ryzyka dla dostaw sprzętu do nas, do Europy. Na pewno dla Ukrainy w pierwszej kolejności – zaznaczył.

– Jeśli będą się zużywać w takim tempie rakiety do obrony powietrznej, to istnieje ryzyko dotyczące dostaw sprzętu amerykańskiego na Ukrainę – przyznał wicepremier.

„Epicka furia” w Iranie. Jak długo potrwa wojna?


Wojna w Iranie według słów Donalda Trumpa z niedzieli miała potrwać nie dłużej niż cztery tygodnie. W poniedziałek, trzeciego dnia operacji nazwanej przez amerykanów „Epicką furią”, ostrożniej o jej długości mówił generał Dan Caine.

– Osiągnięcie celów militarnych przez USA w Iranie zajmie trochę czasu i należy spodziewać się dodatkowych ofiar po stronie amerykańskiej – wskazał.

To, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, ma ogromny wpływ na losy wojny za naszą wschodnią granicą. Jednym z kluczowych aspektów są wskazane przez Kosiniaka-Kamysza dostawy broni.

– Wojna na Bliskim Wschodzie bardzo komplikuje sytuację Ukrainy i Rosji, Ukrainy zdecydowanie bardziej – komentuje w rozmowie z Interią gen. Bogusław Pacek, profesor nauk o bezpieczeństwie.

– To co w tym momencie idzie na front ukraiński, niezależnie od tego, że płaci za to obecnie przede wszystkim Europa, to produkcja głównie amerykańska. Wyrzutnie, czołgi, amunicja. Mówimy o różnorakich elementach uzbrojenia i środków pola walki – wskazuje w rozmowie z Interią gen. Bogusław Pacek, profesor nauk o bezpieczeństwie.

Tymczasem, jak zauważa generał, Amerykanie zużywają dużo środków pola walki w tej chwili na Bliskim Wschodzie.

Zarówno do ataku, jak i do obrony.

Deszcz rakiet, rój dronów


W porównaniu do wojny 12-dniowej z czerwca ubiegłego roku Teheran tym razem odpowiedział ze zwielokrotnioną siłą.

„Iran odpalił przez pierwsze cztery dni operacji w 2026 roku minimum 695 rakiet. W czerwcu 2025 roku było 368 rakiet” – napisał na platformie X, powołując się na irańskie dane, analityk wojenny Jarosław Wolski.

Jak jednocześnie zauważył, „dynamika spadku możliwości” Iranu jest identyczna jak w 2025 roku, kluczowe jednak będą najbliższe dni, które pokażą, na ile realnie spada zdolność Teheranu do rakietowej odpowiedzi.

Zaangażowanie Amerykanów i ich własne zużycie broni to jedno. Obok są wspomniane już kontrakty.

– Stany Zjednoczone na bieżąco mają obłożenie kontraktami do różnych państw, w tym także do europejskich. To obłożenie jest tak duże, że kolejki sięgają kilku lat, a opóźnienia zakontraktowanych dostaw mogą mieć skutki finansowe – zauważa gen. Pacek.

– Państwa europejskie w obawie przed eskalacją wojny w Ukrainie uzupełniają własne potencjały obronne. Nie ma chyba dzisiaj żadnego liczącego się państwa, które nie miałoby jakichś powiązań ze Stanami Zjednoczonymi, niektóre z Izraelem także, jeżeli chodzi o nabywanie różnego uzbrojenia, od samolotów, przez wyrzutnie po amunicję do tej broni amerykańskiej, którą się wcześniej kupiło. Zależnie od tego, jak długo ta wojna potrwa, ten problem będzie mniej lub bardziej dotkliwy – wskazuje rozmówca Interii.

I podkreśla, że cała ta sytuacja już teraz niesie za sobą bardzo poważne konsekwencje dla Ukrainy.

Czy skutki w tym zakresie odczuje też Rosja, która w wojnie w Ukrainie wykorzystuje masowo drony, w tym te irańskiej produkcji? A mówimy przecież o konflikcie, który, jak wskazuje gen. Pacek, przybrał w dużej mierze formę „wojny dronowej”.

Rosja jednak już nie tylko wykorzystuje irańskie drony, ale sama produkuje maszyny wzorowane na irańskich – chodzi o Gierań-2, nazywany „rosyjskim szachidem”, czyli odpowiednik irańskie Shaheda-136.

Rosyjskie drony produkowane są w Tatarstanie w specjalnej strefie ekonomicznej w Jełabudze. Według nieoficjalnych doniesień w prace nad dronami mają być angażowani nawet uczniowie. W sierpniu ubiegłego roku amerykańska stacja CNN opublikowała porównania zdjęć satelitarnych pokazujące, jak zakład się rozrasta, zaznaczając, że na początku 2023 roku Moskwa i Teheran podpisały umowę o wartości 1,75 miliarda dolarów, na mocy której Rosja miała produkować drony w kraju.

Niedługo później, we wrześniu, „The New York Times” donosił, że nastąpił skokowy wzrost produkcji dronów na terenie Rosji, który przełożył się na drastyczny wzrost atakujących maszyn w powietrzu.

Pytanie, czy i na ile Rosja potrzebuje dziś Iranu do produkcji tych bezzałogowców. Ze śledztwa agencji Reutera wynika, że istotnym wsparciem dla procesu produkcji dronów przez Moskwę stał się Pekin, który pod przykrywką „przemysłowych agregatów chłodniczych” dostarcza komponenty potrzebne do wyprodukowania m.in. dronów Gierań-2.

– Nie wiemy, na ile jest w zakresie produkcji dronów Rosja jest zależna od Iranu. Wiemy natomiast, że produkcja odbywa się na jej terytorium i być może Rosja, jeżeli chodzi o produkcję dronów rodziny szachidów, jest już samowystarczalna, więc w tym wypadku cokolwiek wydarzy się w Iranie, nie wpływa na sytuację Rosji – wskazuje w rozmowie z interią reporter wojenny, dziennikarz i ekspert ds. bezpieczeństwa Michał Bruszewski.

I zwraca uwagę na inny aspekt, który znacząco komplikuje sytuację Ukrainy, a Władimirowi Putinowi może dać mocne karty w wojennej rozgrywce. Chodzi o powstanie Kurdów w Iranie.

– Jeśli Amerykanie wesprą Kurdów w powstaniu zbrojnym, żeby powstała jakaś siła lądowa, walcząca z irańskim reżimem, to rodzi się pytanie, które wsparcie będzie dla USA priorytetowe – Kurdów czy Ukraińców. W tym wypadku oczywiste wydaje się być, że Stany Zjednoczone wybiorą tych pierwszych – mówi.

To przy wspomnianym już amerykańskim własnym zużyciu broni jeszcze bardziej wpłynie na ograniczenie dostaw do Ukrainy.

– I samo to już ułatwia politykę Władimira Putina, jeżeli chodzi o agresję wobec Ukrainy. Do tego obecna sytuacja geopolityczna może jeszcze bardziej utrwalić w amerykańskiej administracji przekonanie, że należy zamknąć front Rosja-Ukraina i skupić się w tym wypadku na Bliskim Wschodzie. A jeżeli szybko zamknąć, to coś dać Rosjanom – zauważa Bruszewski.

W praktyce oznaczałoby to zmuszenie Ukraińców do podpisania niekorzystnego dla siebie traktatu pokojowego.

W czwartek w Abu Zabi miało się rozpocząć trójstronne spotkanie Ukraina-USA-Rosja. Nie odbędzie się – oficjalnie z powodu wybuchu nowej wojny. Mimo wcześniejszych sugestii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, by wykorzystać miejsca, które już sprawdziły się w przeszłości, w szczególności Turcję i Szwajcarię, nie zaplanowano takiej zmiany. Ameryka skupiona jest na innym temacie.

Justyna Kaczmarczyk
([email protected])

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wojna na Ukrainie. F-16 niemal miesiąc bez pocisków do walki z Rosją

Atak na Iran. USA nieprzygotowane? Dziennikarze punktują Donalda Trumpa

Wojna w Iranie. Incydent na pograniczu z Azerbejdżanem. Spadły drony, są ranni

Bliski Wschód. Finlandia ewakuuje obywateli, ale na ich własny koszt

Tankowiec w ogniu. Media: Iran zaatakował w zatoce

Wojna na Bliskim Wschodzie. Trump i Netanajhu zaatakowali Iran. Trwa wymiana ognia

Bliski Wschód. Media: Iran zaatakował siły Kurdów w irackim Kurdystanie

Groźby Iranu wobec Izraela. Chodzi o ośrodek nuklearny w Dimonie

Merz nie postawił się Trumpowi w Białym Domu. „Poniósł porażkę”

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.