Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Ministra pokazała gigantyczną obrożę z GPS-em. O co chodzi?

Przez Pokój Prasowy19 marca, 20262 min odczytu

W środę podpisano umowę o ochronie niedźwiedzi brunatnych między Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska a Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Program finansowany ze środków krajowych i europejskich, opiera się na trzech filarach: prewencji, interwencji oraz edukacji.

Jak powiedziała ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, głównym celem programu jest zwiększenie bezpieczeństwa ludzi i zwierząt we wzajemnych relacjach, czasami konfliktowych.

Wśród rozwiązań, które będą wprowadzone są m.in. antyniedźwiedziowe kontenery na odpady (ma być zakupionych ok. 1,5 tys. takich pojemników)

– Niedźwiedź szuka łatwego pożywienia. Z jednej strony chcemy odtworzyć bazę pokarmową w górach, sadząc rodzime gatunki drzew i krzewów owocowych, a z drugiej, zamknąć mu dostęp do śmietników – wyjaśniła ministra.

Kluczowym elementem projektu jest powołanie profesjonalnej grupy interwencyjnej, liczącej docelowo ok. 20 osób. Zespół będzie dysponował siedzibami: w Cisnej oraz Polańczyku, co pozwoli na całodobowy monitoring i szybką reakcję.


Nie wiadomo, ile dokładnie niedźwiedzi brunatnych żyje w Polsce. Jedne szacunki mówią o 100, inne o 400 osobnikach123RF/PICSEL


Jak podkreśliła Hennig-Kloska, zadaniem grupy będzie w pierwszej kolejności złapanie, uśpienie i założenie niedźwiedziom obroży telemetrycznej. – Pozwoli to nam śledzić ich ruchy i płoszyć je tak, by nie wchodziły do terenów zabudowanych. Przez płoszenie, a nie zabijanie, chcemy zabezpieczać zdrowie i życie ludzi – zaznaczyła.

Minister dodała, że w Bieszczadach zaobrożowanych jest już pięć niedźwiedzi, a fachowcy szacują, że grupę „interesującą się śmietnikami” stanowi ok. 20 osobników, głównie samic z młodymi.

Szefowa resortu klimatu poinformowała również o trwających pracach ustawowych, które mają wyposażyć grupę interwencyjną w skuteczniejsze narzędzia. Obecnie do płoszenia zwierząt dopuszczalna jest broń typu paintball, co – zdaniem minister – jest niewystarczające przy spotkaniach z niedźwiedziami czy żubrami.

Podczas spotkania ministra odniosła się także do nieprecyzyjnych danych dotyczących liczebności niedźwiedzi w regionie. Dane GUS mówią o ok. 400 osobnikach (w tym 339 na Podkarpaciu), podczas gdy Instytut Ochrony Przyrody w Krakowie szacuje populację na ok. 250 zwierząt. Według WWF Polska jest ich tylko 120.

– Dane są rozbieżne i niewykluczone, że konieczna będzie nowa inwentaryzacja, by lepiej określić skalę wyzwania. Wiadomo jednak, że mamy do czynienia ze wzrostem liczby osobników – przyznała Hennig-Kloska.

Program ochrony niedźwiedzia brunatnego ma być realizowany przez najbliższe cztery lata we współpracy z samorządami, leśnikami oraz służbami mundurowymi.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Cuchnący olbrzym kwitnie we Wrocławiu. Tłumy odwiedzają go nawet nocą

Lasy w Polsce miały być pod większą ochroną. Przyrodnicy rozczarowani

Zaskakujące odkrycie. Na terenie Polski o ekologię dbano tysiące lat temu

Wystrzały z broni podczas wesela. Łowczy okręgowy odwołany z PZŁ

Larwy wkręcające się w ciało wróciły po 60 latach. Jest plan eksterminacji

Wykopali dinozaura i przecierali oczy. W kamieniu odcisnęło się coś jeszcze

Zaskakujący skutek upałów. Popularne warzywa znikną z Polski lub zdrożeją

Koty także zapadają na demencję. To szansa na leczenie ludzi

Pancerne ryby siały postrach na terenie Polski. Były wielkie jak orki

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.