-
Nagranie pokazujące myśliwego oddającego strzały w powietrze na weselu w miejscowości wzbudziło zainteresowanie w internecie.
-
Polski Związek Łowiecki odwołał łowczego okręgowego z Wałbrzycha z pełnionej funkcji po ujawnieniu zdarzenia.
-
Według informacji PZŁ i policji, użycie broni palnej w miejscu publicznym jest ściśle regulowane, a sprawa została skierowana do prokuratury.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na nagraniach zamieszczonych w internecie widać, jak po oddaniu strzałów uczestnicy wydarzenia przekazują łowczemu dwie butelki alkoholu, a następnie przepuszczają nowożeńców, w stylu tradycyjnej bramy weselnej. Nie wiadomo, czy użyta została amunicja ostra, czy ślepa. Wiadomo, że mężczyzna został odwołany z pełnienia funkcji w PZŁ. Do sytuacji doszło w 2021 r., jednak konsekwencje łowczy poniósł dopiero teraz.
Strzały na weselu. Łowczy okręgowy hucznie świętował
Dolnośląska policja, która zajęła się sprawą, przypomina, że broń palna może być wykorzystywana wyłącznie zgodnie z celem, na jaki wydano pozwolenie, a używanie jej w miejscu publicznym jest ściśle regulowane przepisami.
– Od rodzaju uzyskanego pozwolenia zależy, jaki rodzaj broni możemy posiadać oraz w jakich okolicznościach możemy z niej korzystać. Użycie broni palnej w miejscu publicznym jest dopuszczalne jedynie w określonych przypadkach, głównie w działaniach prowadzonych przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli – przekazał Przemysław Ratajczyk, rzecznik dolnośląskiej policji.
Sprawie ma również przyjrzeć się zarząd województwa dolnośląskiego, ponieważ łowczy współpracował z samorządem jako doradca. Jak przekazał rzecznik marszałka województwa, władze wcześniej nie wiedziały o sprawie. Zapowiedziano wyjaśnienie okoliczności zdarzenia i podjęcie decyzji po zakończeniu analizy.
-
Chcą zmienić przepisy dla myśliwych. W zespole m.in. Olga Tokarczuk
Sprawa miała miejsce pięć lat temu. Finał ma dzisiaj
Nagranie nagłośnił w mediach społecznościowych dr Robert Maślak, członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody i radny Wrocławia, oceniając zachowanie myśliwego jako niedopuszczalne. Osoba pełniąca funkcję łowczego okręgowego powinna sama stanowić przykład przestrzegania prawa i standardów bezpieczeństwa – podkreślił dr Maślak.
Do sprawy odniósł się w czwartek także Polski Związek Łowiecki, który podkreślił, że zdarzenie miało miejsce około pięciu lat temu. Mimo tego organizacja zapowiedziała zawiadomienie prokuratury o możliwości naruszenia prawa oraz podjęcie działań wyjaśniających.
„Łowczy Krajowy podjął dziś (25 czerwca – red.) decyzję o odwołaniu Łowczego Okręgowego w Wałbrzychu z pełnionej funkcji” – przekazał PZŁ w komunikacie. Sprawę skierowano także do rzecznika dyscyplinarnego PZŁ.
PZŁ podkreślił, że zachowanie osób posługujących się bronią powinno odpowiadać najwyższym standardom bezpieczeństwa, niezależnie od okoliczności. W podobnych przypadkach organizacja deklarowała już dezaprobatę i obiecywała wszczynanie postępowań dyscyplinarnych.