Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Prawdziwy cel Łukaszenki w Korei Północnej. Analitycy o roli „łącznika USA”

Przez Pokój Prasowy27 marca, 20265 min odczytu

  • Alaksandr Łukaszenka odwiedził Pjongjang, gdzie wraz z Kim Dzong Unem podpisano traktat o „przyjaźni i współpracy” bez ujawniania szczegółowych planów dalszych relacji.

  • W wypowiedziach analityków pojawia się scenariusz, w którym Białoruś miałaby pełnić rolę pośrednika między Koreą Północną a Stanami Zjednoczonymi.

  • Białoruś i Korea Północna objęte są międzynarodowymi sankcjami i według analityków mogą współpracować w omijaniu tych sankcji, między innymi poprzez handel częściami przemysłowymi.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Białoruskiego przywódcę w Pjongjangu powitano z pompą. Była parada wojskowa, salut armatni i wiwatujące tłumy z chorągiewkami Białorusi i Korei Północnej. Łukaszenka i Kim ogłosili podpisanie traktatu o „przyjaźni i współpracy”, który ma być podstawą dalszych relacji. Jakich? Publicznie konkretów brak.

Jedyna szczegółowa informacja padła z ust szefa białoruskiej dyplomacji. Maksim Ryżenkow oświadczył, że obie strony zgodziły się na współpracę w kilku dziedzinach, od rolnictwa po technologie informacyjne. Przyznał, że wymiana handlowa między państwami jest „nieznaczna”, ale widzi potencjał w eksporcie białoruskich leków i produktów spożywczych. Stwierdził też, że Korea ma do zaoferowania kosmetyki „słynące z jakości i przystępnych cen”.


Alaksandr Łukaszenka i Kim Dzong Un podczas wizyty w PjongjanguSTR / KCNA VIA KNSAFP


– Korea Północna jest żywotnie zainteresowana sprowadzaniem żywności ze względu na swoją sytuację. To oczywisty obszar współpracy, ale czy najistotniejszy? Dużo istotniejszy jest kontekst polityczny – mówi Interii Oskar Pietrewicz, analityk ds. Półwyspu Koreańskiego i Japonii w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

– Skoro doszło do tej wizyty, obu państwom zależało, żeby pokazać, że są w stanie wykonać kolejny krok. Przywódca Białorusi dotychczas nie gościł w Korei Północnej – podkreśla nasz rozmówca. Wyjaśnia też, jakie mogą być mniej oficjalne powody wizyty Alaksandra Łukaszenki.

Kim nie chce rozmawiać z Trumpem. Łukaszenka jako „amerykański łącznik”?


– W komentarzach południowokoreańskich analityków pojawia się postrzeganie Białorusi – być może na wyrost – jako państwa prowadzącego rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi – wskazuje Oskar Pietrewicz.

W marcu USA zniosły część sankcji nałożonych na Białoruś. Ograniczenia te dotyczyły banków i producentów nawozów. W ramach negocjacji Łukaszenka uwolnił 250 więźniów politycznych.

– Odbyła się kolejna runda rozmów administracji USA z rządem Łukaszenki. Jest zainteresowanie Donalda Trumpa kontaktami z Białorusią. Jednocześnie Trump co jakiś czas sygnalizuje, że ponownie chętnie spotkałby się z przywódcą Korei Północnej. Ten natomiast nie jest skłonny, żeby wracać do dialogu, nie widzi takiej potrzeby – zaznacza analityk PISM.

– Kim dużo więcej czerpie na współpracy z Chinami i przede wszystkim Rosją, niż z wątpliwych z jego punktu widzenia rozmów z Donaldem Trumpem. Ale dla Korei Północnej Białoruś może stać się łącznikiem. To jest w sferze spekulacji, ale pamiętajmy, że Łukaszenka wielokrotnie też starał się pokazywać jako mediator, pośrednik, punkt kontaktowy. Cały format miński, dotyczący Ukrainy, to przecież była inicjatywa białoruska – mówi dalej Pietrewicz.

Tym bardziej, że Stany Zjednoczone rozważają zaproszenie białoruskiego przywódcy do Waszyngtonu. Poinformował o tym wysłannik prezydenta USA John Coale, w wywiadzie dla „Financial Times”.

– Myślę, że Łukaszenka chce odgrywać taką rolę i będzie starał się w ten sposób uśmiechnąć do Stanów Zjednoczonych na zasadzie: rozmawiajmy dalej o naszych tematach, ale ja mam dobre kontakty z przywódcą Korei Północnej. W ten sposób może starać się coś ugrać w relacjach z USA – zaznacza rozmówca Interii.

Wskazuje też, że oprócz pośredniczenia w negocjacjach, pól do współpracy jest więcej.

Korea Północna i Białoruś. Wspólne omijanie sankcji


Kim Dzong Un i Alaksandr Łukaszenka mają wspólnych sojuszników. Mają też wspólne problemy. – Dwa państwa zbliżyło to, że podzielają rosyjską optykę wojny na Ukrainie. Oba wspierają Rosję. Jednocześnie mają ambicje, żeby nie ograniczać się do współpracy czy to w przypadku Korei Północnej głównie z Chinami i w ostatnich latach Rosją, a w przypadku Białorusi głównie z Rosją. To bezpieczne poszerzanie wachlarza partnerów zagranicznych. Bezpieczne, bo wymienione państwa nie są sobie wrogie w aspektach politycznych – wskazuje analityk PISM.

Korea Północna z Chinami współpracuje od dekad. Z Rosją w 2024 roku podpisała umowę o strategicznym partnerstwie. Kim Dzong Un zapewnił Władimirowi Putinowi broń, amunicję i ludzi na wojnę. W zamian dostał technologie, żywność oraz – jak opisywaliśmy w Interii – inwestycje w sektorze surowców.

Dla Korei Północnej jest atrakcyjne, że można przez Białoruś przemycić towary z dala od sankcji międzynarodowych


Białoruś jest tradycyjnym sojusznikiem Rosji. Po inwazji na Ukrainę, w miarę uzależniania się Moskwy od Pekinu, również dopuściła na swój rynek szeroką gamę produktów z Chin. Oprócz relacji z mocarstwami, Białoruś i Koreę Północną łączą wspólne problemy. Kraje są objęte międzynarodowymi sankcjami za wspieranie rosyjskiej inwazji i łamanie praw człowieka.

– Oba państwa są konfrontacyjnie nastawione do Zachodu i są obiektem zachodnich sankcji. Być może tak naprawdę do współpracy motywacją jest próba omijania sankcji – mówi nasz rozmówca.

– Szacunki południowokoreańskie wskazują, że na Białoruś z Korei Północnej były oficjalnie wysyłane części do fabryk przemysłu motoryzacyjnego. Być może stoi za tym eksport podzespołów do przemysłu zbrojeniowego, pocisków rakietowych, które Białoruś produkuje. To działa w drugą stronę, bo dla Korei Północnej jest atrakcyjne, że można przez Białoruś przemycić towary z dala od sankcji międzynarodowych – wskazuje Oskar Pietrewicz w rozmowie z Interią.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

USA. Będzie zwrot w sprawie Kuby? Donald Trump: Zamierzamy rozmawiać

Putin mówił o końcu wojny z Ukrainą. Jest komentarz Pieskowa

Rosja. Człowiek Szojgu w tarapatach. Prokuratura oskarża Rusłana Calikowa

USA. Trump domaga się szeregu śledztw. Na prezydenckiej liście dziennikarze

Statek Ursa Major poszedł na dno. Mógł przewozić reaktory dla Korei Północnej

USA. Była agentką rządu Chin. Eileen Wang stanie przed sądem

Pakistan pomógł Iranowi ukryć samoloty wojskowe? Zaskakujące doniesienia

Hantawirus w Holandii. Popełniono błędy, pracownicy trafili na kwarantannę

Wojna na Ukrainie. Zmasowany atak Rosji na największe ukraińskie miasta

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.