Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Zabił swoje psy i wrzucił do stawu. 70-letni myśliwy stanie przed sądem

Przez Pokój Prasowy8 kwietnia, 20262 min odczytu

W skrócie

  • 70-letni myśliwy Mirosław S. został oskarżony o zabicie swoich dwóch owczarków podhalańskich w Brzeziu na Pomorzu.

  • Martwe psy zostały znalezione w stawie przez kierowcę, a Mirosław S. przyznał się do zarzucanego mu czynu.

  • Za to przestępstwo grozi mu do 3 lat więzienia, a Mirosław S. wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze.

Dwa martwe psy w stawie ogrodzonej posesji w miejscowości Brzezie w powiecie człuchowskim zauważył 22 listopada 2025 r. przejeżdżający tamtędy kierowca. Zawiadomił policję. Ta ustaliła, że owczarki podhalańskie należały do właściciela posesji, 70-letniego Mirosława S., mieszkańca sąsiedniego powiatu szczecineckiego. Zostały zastrzelone dwa dni wcześniej z broni myśliwskiej typu kniejówka.

W środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk przekazał, że człuchowscy śledczy zakończyli śledztwo i skierowali do Sądu Rejonowego w Człuchowie akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi S.

Właściciel psów stanie przed sądem za ich zabicie. Za popełnienie tego przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Mirosław S. w toku śledztwa przyznał się do popełniania zarzucanego mu przestępstwa, przy czym, jak wskazał prok. Wnuk, w wyjaśnieniach stwierdził, że psy „zdziczały, uciekały z posesji, nie słuchały go, stały się agresywne”.

Nie radził sobie z nimi, obawiał się, że mogą kogoś zaatakować, dlatego je zastrzelił. Stwierdził, że żałuje tego, co zrobił. – Wcześniej był przekonany, że robi dobrze – przekazał prok. Wnuk.

70-latek truchła psów wrzucił do stawu, bo, jak wyjaśniał, nie miał siły ich zakopać. Wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze.

Mirosław S. jest myśliwym, zabezpieczoną w miejscu jego zamieszkania broń (sztucer i kniejówkę) i ponad 100 sztuk różnego rodzaju amunicji posiadał legalnie. Mężczyzna nie był karany sądownie.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wtargnął na wybieg sławnego hipopotama. Zapłaci wysoką karę

Jakie kwiaty posadzić w ogrodzie, żeby kwitły do jesieni?

Ulewy zawaliły setki domów w Angoli. Bilans ofiar wzrósł do 40

Tak nabijają Polaków w butelkę. „Sama woda to znikoma część ceny”

Co się dzieje z kaucją, gdy wyrzucasz butelkę do kosza?

Polskie bociany robiły zdjęcia w Afryce. Udało się odkryć ich sekret

Francuzi już niemal się poddali. Inżynierowie wzięli przykład z bobrów

Popularny ogrodowy gadżet zabija jeże. Niemcy chcą nocnego zakazu

Małe dziki zabite i rzucone do kosza. Szokujące sceny w Warszawie

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.