W piątek w Sejmie posłowie PiS pokazali dwa zdjęcia – premiera Donalda Tuska oraz wicemarszałek Moniki Wielichowskiej z Kamilą L. Podpis pod nimi brzmiał „Tylko nie mów nikomu”. Posłowie PiS pojawili się na sali sejmowej z transparentami podczas wystąpienia Przemysława Czarnka.
Awantura w Sejmie. Matecki i Woś wykluczeni z obrad
– Panie pośle! Panie pośle Matecki! Zwracam panu uwagę, że zakłóca pan obrady Sejmu – zareagował szybko prowadzący posiedzenie marszałek Włodzimierz Czarzasty.
Polityk następnie, zgodnie z regulaminem Sejmu, przywołał posła PiS do porządku. – Przywołuję pana do porządku i stwierdzam, że uniemożliwia pan prowadzenie obrad – ogłosił. W odpowiedzi na te słowa na sali sejmowej rozległo się skandowanie „precz z komuną”.
– Panie pośle Matecki, pan nadal uniemożliwia prowadzenie obrad, na podstawie art. 175 ust. 5 Regulaminu Sejmu podejmuję decyzję o wykluczeniu pana z posiedzenia Sejmu. Proszę opuścić salę posiedzeń – powiedział Czarzasty.
Afera w Kłodzku. Posłowie PiS pojawili się w Sejmie z transparentami
Marszałek następnie próbował przejść do normalnego porządku obrad, zapraszając na mównicę kolejnego polityka. To jednak się nie udało, jako że transparent przejął kolejny polityk PiS, Michał Woś.
Także Woś został wykluczony z obrad, co wywołało falę oklasków na sali Sejmu. Następnie marszałek zarządził krótką przerwę, podczas której zaprosił do siebie Mariusza Błaszczaka, przewodniczącego klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
To krótkiej rozmowie z byłym szefem MON Czarzasty poprosił zgromadzonych o powrót na miejsca i wznowił obrady.