Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

MSZ Niemiec wzywa ambasadora Rosji. Chodzi o „bezpośrednie groźby”

Przez Pokój Prasowy20 kwietnia, 20263 min odczytu

  • Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji w Berlinie w związku z bezpośrednimi groźbami Moskwy wobec celów w Niemczech.

  • MSZ Niemiec uznało te działania za próbę osłabienia wsparcia dla Ukrainy i przetestowania solidarności.

  • Rosyjski wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew podkreślił, że lista europejskich zakładów produkcyjnych stanowi potencjalne cele dla rosyjskich sił zbrojnych.

  • W związku z groźbami rosyjskiego ambasadora wezwało również Ministerstwo Spraw Zagranicznych Czech. Na rosyjskiej liście znalazły się także zakłady z Polski.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji w Berlinie Siergieja Neczajewa w związku z „bezpośrednimi groźbami Moskwy wobec celów w Niemczech„. W komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych resort zaznaczył, iż tego typu działania są „próbą osłabienia wsparcia dla Ukrainy i przetestowania solidarności„.

MSZ Niemiec wzywa ambasadora Rosji. „Nie damy się zastraszyć”


Niemieckie ministerstwo podkreśliło przy tym, że „nie da się zastraszyć”. „Takie groźby i wszelkie formy działalności szpiegowskiej w Niemczech są absolutnie nie do przyjęcia” – zaakcentowało w oświadczeniu.

Dziennik „Bild” przekazał, że MSZ w Berlinie odmówiło komentarza w sprawie charakteru wspominanych gróźb. Jak jednak podał „Der Spiegel”, wezwanie może być związane z oświadczeniem wydanym w zeszłym tygodniu przez Ministerstwo Obrony Rosji.

Kreml zagroził wówczas atakiem na europejskie firmy powiązane z pomocą Ukrainie. Mowa o m.in. Davinci Avia, czyli spółce zależnej holenderskiego koncernu zbrojeniowego Destinus. Na liście znaleźli się również: producent silników i dostawca sprzętu obronnego 3W Professional z Hanau oraz monachijska firma Airlogistics Germany, zajmująca się transportem lotniczym.

Rosja zagroziła atakami na europejskie firmy. „Gwałtowna eskalacja”


W komunikacie rosyjskie MSZ nawiązywało do planów Ukrainy dotyczących rozszerzenia produkcji dronów we współpracy z europejskimi partnerami. Kreml potępił te inicjatywy, określając je mianem „celowego kroku, który doprowadzi do gwałtownej eskalacji sytuacji militarnej i politycznej na całym kontynencie europejskim”.

Wsparcie militarne koalicjantów Ukrainy w Europie – w ocenie Rosji – „będzie coraz bardziej wciągać te kraje w wojnę z Rosją„. Z kolei Dmitrij Miedwiediew, wiceszef Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, we wpisie na platformie X podkreślił ponadto, że „oświadczenie rosyjskiego Ministerstwa Obrony należy traktować dosłownie„.

„Lista europejskich zakładów produkujących drony i inny sprzęt stanowi wykaz potencjalnych celów dla rosyjskich sił zbrojnych. To kiedy dojdzie do ataków, zależy od dalszego rozwoju sytuacji. Śpijcie spokojnie, europejscy partnerzy” – uznał Miedwiediew.

Na groźby Rosji zareagowały także Czechy. Na liście Kremla znalazły się też zakłady w Polsce


Dodajmy, że w związku z groźbami rosyjskiego ambasadora wezwało również Ministerstwo Spraw Zagranicznych Czech. Z dyplomatą rozmawiała dyrektor generalna sekcji europejskiej Hana Hubaczkova. Z kolei decyzję o jego wezwaniu podjął szef MSZ Petr Macinka.

„Przypomniano, że to rosyjska wojna przeciwko Ukrainie doprowadziła do poważnego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa w Europie. Wszystkie formy pomocy, jakiej Republika Czeska udziela Ukrainie, mają solidne podstawy w prawie międzynarodowym” – podkreślił czeski resort.

Przypomnijmy, że na rosyjskiej liście – oprócz zakładów z Czech, Wielkiej Brytanii i Niemiec – znalazła się także Polska, a dokładniej firmy z Mielca i Tranowa. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper, komentując sytuację, uznała, że zachowanie Kremla to sposób postępowania „wyjęty z putinowskiego podręcznika”.

– Są w nim represje, zabijanie, grożenie, sianie zniszczenia i to właśnie teraz Rosjanie próbują dalej robić. Dlatego nie będziemy honorować tego żadnym szczególnym komentarzem – stwierdziła, po czym dodała, że zamiast siać terror, rosyjski przywódca powinien spojrzeć na swoje państwo, zwłaszcza jego upadającą gospodarkę.

Źródła: „Der Spiegel”, „Bild”

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Napięcie na linii Kijów-Warszawa. Zełenski z deklaracją: Ukraina gotowa

Grecja. Trzy eksplozje w Salonikach. Atak na polityków Nowej Demokracji

Afera ws. UPA. PE zagłosuje ws. potępienia decyzji Wołodymyra Zełenskiego

USA. Marcin Przydacz spotka się z Markiem Rubio

Rosja. Kolejki na stacjach paliw, tak rząd tłumaczy kryzys

Wojna, Ukraina. Ukraińcy chwalą się sukcesem, lotnisko na Krymie w ogniu

Panteon Narodowy w Ukrainie. Polscy politycy o decyzji: Eskalacja konfliktu

Upał w Europie zebrał ponure żniwo. Hiszpania straciła ponad tysiąc osób

Wojna na Ukrainie. To oni atakują Rosję. Żołnierze sami ujawniają kulisy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.