W skrócie
-
Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o uruchomieniu niezbędnych sił oraz operowaniu polskiego i sojuszniczego lotnictwa w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę.
-
Działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
-
W wyniku rosyjskiego ataku myśliwce poderwała również Rumunia, a dron wojskowy spadł w okolicach Bariery Traian, uszkadzając budynek i słup wysokiego napięcia.
„Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują m. in. myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości” – poinformowano na portalu X.
Dowództwo Operacyjne zaznaczyło, że te działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Decyzja została podjęta w związku z atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonym z użyciem środków napadu powietrznego.
„Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji” – zapewniono w komunikacie.
Rosyjski atak na Ukrainę. Dron spadł na terenie Rumunii
W wyniku rosyjskiego ataku myśliwce poderwała również Rumunia, której systemy radarowe wykryły drony w przestrzeni powietrznej w pobliżu granicy ukraińsko-rumuńskiej. Około godziny 2:30 w nocy mieszkańca miasta Gałacz na wschodzie kraju poinformowali służby o tym, że coś spadło z nieba w okolicach Bariery Traian.
Przybyłe na miejsce służby potwierdziły, że w miejscu tym doszło do upadku drona wojskowego, który uszkodził budynek gospodarczy oraz słup wysokiego napięcia. Rumuńskie ministerstwo obrony poinformowało jednak, że w zdarzeniu nikt nie został ranny.
„Ministerstwo Obrony Narodowej stanowczo potępia nieodpowiedzialne działania Federacji Rosyjskiej i podkreśla, że stanowią one nowe wyzwanie dla regionalnego bezpieczeństwa i stabilności w regionie Morza Czarnego. Takie incydenty świadczą o braku poszanowania przez Federację Rosyjską norm prawa międzynarodowego i zagrażają nie tylko bezpieczeństwu obywateli Rumunii, ale także zbiorowemu bezpieczeństwu NATO” – przekazał rumuński resort obrony w komunikacie.