Nowoczesne, komfortowe, dwupokojowe 40-metrowe mieszkanie z dużym tarasem do wynajęcia. Wszystko w świetnej lokalizacji: obok Parku Lotników i centrum handlowego M1, a wszystko w atrakcyjnej cenie. Tak kusi jedno z ogłoszeń w popularnym serwisie.
Dzwonię pod wskazany numer. Agentka zachwala ofertę. – Brak dodatkowych opłat do spółdzielni czy wspólnoty, co korzystnie wpływa na cenę najmu – przekonuje.
Do kwoty najmu (2699 zł) trzeba doliczyć rachunki za wodę i wywóz śmieci. Od października dochodzi kolejny wydatek, 400 zł miesięcznie za miejskie ogrzewanie.
Najsłynniejsza samowola budowlana w Krakowie
Stoję naprzeciwko bloku, w którym znajduje się mieszkanie z ogłoszenia. Budynek znajduje się przy ulicy Centralnej 57 w Krakowie, niedaleko skrzyżowania z ul. Nowohucką w sąsiedztwie centrum handlowego. To najsłynniejsza samowola budowlana w mieście. Można do niej dojść wyasfaltowaną drogą. To właśnie tutaj inwestor wybudował blok mieszkalny nad blokiem jednorodzinnym, który ostatecznie stał się częścią bloku. Powstaniu tej niecodziennej konstrukcji od początku sprzeciwiali się krakowscy urzędnicy.
Pod koniec grudnia 2022 r. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie zdecydował o tym, że budynek ma zostać rozebrany. Tym samym podtrzymał wydaną wcześniej decyzję wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego w Krakowie. Orzeczenie sądu miało zakończyć trwający od ponad dekady spór między urzędnikami a inwestorem.
W momencie, kiedy sąd podejmował decyzję, budynek przy ulicy Centralnej nie był jeszcze otynkowany, wciąż trwały także prace wykończeniowe wewnątrz. Inwestor, mimo orzeczenia sądu, nie przerwał robót. Zamiast rozbiórki dokończył inwestycję i zaczął wynajmować mieszkania.
Mieszkania w bloku wynajmują głównie młode osoby, studenci, skuszeni atrakcyjną jak na krakowskie warunki ceną. Sporą grupę stanowią także obywatele Ukrainy i obcokrajowcy.
W połowie 2025 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie przygotował broszurki skierowane do mieszkańców bloku.
„Rozbiórka, która wkrótce się rozpocznie, jest konsekwencją naruszenia prawa budowlanego przez inwestora” – mogliśmy przeczytać w ulotce.
– Znam właściciela. Jak słyszę o samowoli budowlanej, to chce mi się śmiać. Budynek ma wszystkie pozwolenia. Śmiać mi się chce, jak tego słucham. Skąd ma pan takie informacje – mówiła wówczas.
Kiedy zapytaliśmy, czy proponowanie mieszkań w samowoli budowlanej jest etyczne, agentka zakończyła rozmowę.
Urzędnicy chcieli zająć konta inwestora
Pod koniec 2025 r., urzędnicy mieli, plan jak doprowadzić do rozbiórki bloku. Chcieli zająć konta dewelopera a pozyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyć na zlikwidowanie nieruchomości. Koszt szacuje się na kilka milionów złotych.
Postanowienie egzekucyjne prowadził Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, ale na jego decyzję inwestor złożył zażalenie. Małopolski Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego uchylił decyzję o egzekucji i nakazał rozpoczęcie całego procesu administracyjnego od nowa.
W skrócie: wojewódzki inspektorat uznał, że inwestor dokończył budowę bloku, w którym zamieszkali ludzie, a więc charakter nieruchomości się zmienił. Nie ma już mowy samowoli w trakcie budowy, a więc cały proces egzekucyjny należy rozpocząć od nowa. Patrząc na obecną historię budynku, może to potrwać kolejne kilka lat.
Brak zgody na budowę nie zatrzymał inwestora
Spór zaczął się w 2012 r. To właśnie wtedy do wydziału architektury i urbanistyki urzędu miasta Krakowa trafił wniosek inwestora. Ten chciał uzyskać pozwolenie na „nadbudowę, przebudowę i rozbudowę budynku warsztatu samochodowego”. Przekonywał, że chodzi o budowę pomieszczeń usługowych. Zgody nie otrzymał, ale nie przeszkodziło mu to w prowadzeniu prac.
Pomimo wydanej przez urzędników w 2012 r. negatywnej decyzji inwestor rozpoczął prace budowlane. Te na pewien czas stanęły, aby przyspieszyć wraz z nadejściem pandemii koronawirusa. Pozwoliły na to przepisy o przeciwdziałaniu epidemii, które dały zielone światło do budowania bez zezwolenia i wbrew planom zagospodarowania przestrzennego. Ustawa obowiązywała od marca do września 2020 r.
Tuż przed końcem obowiązywania przepisów inwestor złożył wniosek o dokończenie budowy. Przekonywał on bowiem, że budynek stanie się magazynem do przechowywania środków ochrony osobistej. Z kolei mieszkania będą miejscami izolacji dla osób chorych na koronawirusa. Po złożeniu pisma robotnicy rozpoczęli prace wykończeniowe. Zamontowane zostały okna, a jakiś czas temu otynkowano budynek.
Sprawa budowy przy ul. Centralnej od lat jest znana w krakowskim urzędzie. Podczas kontroli nadzoru budowlanego stwierdzono wiele uchybień.
W sumie w tej sprawie prowadzone były dwa oddzielne postępowania. Jedno dotyczyło rozbudowy zadaszenia, a drugie – wybudowania trzykondygnacyjnego budynku. Pierwsza sprawa zakończyła się w styczniu 2017 r. nakazem rozbiórki.
Samowola budowlana do rozbiórki
Tymczasem przy ulicy Centralnej 73B znajduje się inna samowola budowlana, blok liczący sześć kondygnacji. Budynek powstał bez pozwoleń budowlanych, a sprawa ciągnie się od 2009 r. Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie utrzymał w mocy decyzję o rozbiórce budynku na koszt inwestora.
Kilka tygodni temu urzędnicy doprowadzili także do rozbiórki samowoli budowlanej przy ulicy Reduty.
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: [email protected]