W skrócie
-
W nocy z soboty na niedzielę w Racocie w województwie wielkopolskim wybuchł pożar tartaku, obejmując dwie hale o łącznej powierzchni około 2,4 tys. m kw.
-
Dach budynku tartaku zawalił się, a w akcji gaśniczej brało udział maksymalnie 22 zastępy strażaków.
-
Do dogaszania wykorzystano ciężki sprzęt oraz rozbierano budynek, a materiał jest przelewany wodą i wywożony, żeby zapobiec ponownemu zapaleniu się.
W tartaku w Racocie w woj. wielkopolskim w sobotnią noc wybuchł pożar. Strażacy zgłoszenie o wydarzeniu otrzymali niedługo przed północą.
Ogień objął dwie, sąsiadujące ze sobą hale o łącznej powierzchni około 2,4 tys. m kw.
Pożar tartaku w Wielkopolsce. Dach zawalił się, w akcji ciężki sprzęt
– Obecnie trwa dogaszanie ognia przy pomocy sprzętu ciężkiego użyczonego przez właściciela tartaku – przekazał w rozmowie z Interią oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie mł. kpt. Dawid Kryś.
– Strażacy rozbierają budynek, aby dostać się do środka i znaleźć zarzewie ognia – dodał, wyjaśniając że tam wciąż tli się pożar.
Rzecznik przekazał, że mimo to sytuacja jest opanowana. – Materiał jest przelewany wodą i wywożony, aby zapobiec ponownemu zapaleniu się – podkreślił.
Racot. Pożar tartaku. W akcji kilkanaście zastępów
Z relacji oficera prasowego wynika, że akcja gaśnicza może jeszcze potrwać.
W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyły 22 strażackie zastępy. W wyniku pożaru nikomu nic się nie stało.
Obecnie w działaniach bierze udział 19 strażackich zastępów. Do akcji skierowano jednostki z powiatu kościańskiego i poznańskiego.
Nie tylko Recot. Pożar hali w Rybnie
To niejedyny pożar ostatniej nocy. We wsi Rybno w pow. działdowskim spaliła się hala, w której produkowano pelet. – Przez całą noc pożar gasiło 62 strażaków z trzech powiatów. Straty oszacowano na 7 mln zł – poinformował dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie.
Pożar wybuchł po godz. 23, strażacy ugasili go o 6.20 rano. Z ogniem walczyli strażacy z powiatów działdowskiego, ostródzkiego i nowomiejskiego.
Hala, w której doszło do pożaru, stała w otoczeniu innych hal. Strażakom udało się na tyle zapanować nad ogniem, że nie przeniósł się na sąsiednie budynki.
Spaliły się maszyny do produkcji peletu, sam pelet i trociny. Przyczyny wybuchu ognia będzie ustalać policja.