-
Aresztowano 35-letniego pracownika FAA po wysłaniu wiadomości e-mail do Białego Domu, w której zadeklarował zamiar zamordowania Donalda Trumpa.
-
Dean DelleChiaie został postawiony w stan oskarżenia za groźby w komunikacji międzystanowej i przebywa w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją.
-
Mężczyzna wcześniej korzystał ze służbowego komputera do wyszukiwania informacji związanych z bezpieczeństwem urzędników oraz przyznał się do problemów zdrowotnych i leczenia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Mieszkający w stanie New Hampshire 35-letni inżynier mechanik Dean DelleChiaie został aresztowany w poniedziałek. Bezpośrednim powodem jest treść wiadomości e-mail, którą mężczyzna wysłał na adres Białego Domu.
„Ja, Dean DelleChiaie, zamierzam cię – Donaldzie Johnie Trumpie – zneutralizować/zabić, ponieważ postanowiłeś zabijać dzieci, tłumacząc się wojną, podczas gdy w rzeczywistości, to terroryzm. Bóg zna twoje czyny i twoje miejsce” – napisał pracownik FAA.
USA. Pracownik rządowy groził Trumpowi, został aresztowany
We wtorek DelleChiaie stanął przed sądem federalnym, gdzie został oskarżony o „groźby w komunikacji międzystanowej”. Sędzia zdecydował, że do czasu rozpoczęcia procesu, mężczyzna przebywać będzie w areszcie, bez możliwości zwolnienia za kaucją.
35-latek zawnioskował o obrońcę z urzędu. Jeśli jego wina zostanie udowodniona, grozi mu kara pozbawienia wolności do pięciu lat oraz grzywna w wysokości 250 tys. dolarów.
Groźby w e-mailu nie są pierwszym przypadkiem, gdy DelleChiaie wykazuje wrogie zamiary pod adresem amerykańskiej administracji. Jak donosi NBC News, już na początku roku Secret Service otrzymywał doniesienia o niepokojących zachowaniach mężczyzny.
Obsesja na punkcie Trumpa? 35-latek chciał „zneutralizować” prezydenta
W styczniu FAA poinformowała amerykańskie służby, że DelleChiaie korzystał ze służbowego komputera, by wyszukać w internecie m.in. sposoby na przemycenie broni do obiektu rządowego, czy statystki dotyczące osób życzących śmierci prezydentowi USA.
Co więcej, miał też poszukiwać lokalizacji domów sekretarza stanu USA Marco Rubio i sekretarza wojny Pete’a Hegsetha, a także informacji na temat ich dzieci.
Po tym incydencie, 35-latek został zawieszony w czynnościach służbowych. Podczas przesłuchania przez służby przyznał, że żałuje swoich działań. Zaznaczył jednocześnie, że jest przeciwnikiem polityki Donalda Trumpa.
Przekonywał, że zmagał się z depresją i nadużywał alkoholu i substancji psychoaktywnych. Mężczyzna zapewnił, że udał się na terapię.
Podczas wizyty w domu 35-latka, agenci odnotowali, że na tablicy na lodówce mężczyzny znajdowały się wypisane flamastrem hasła: „Uspokój się bardziej”, „Idź do biura DC, jeśli nie podejmą działań” i „Powiedz aresztuj mnie: zamierzam zabić Donalda Johna Trumpa w obronie przysięgi”.
-
Strzelanina w okolicach Białego Domu. Agenci wprowadzili blokady dróg
-
Trump z nowym ultimatum wobec Iranu. Grozi „zmieceniem z powierzchni ziemi”